Archive for the ‘nwo’ Category

Julian Goldenberg z Warszawy


ZOBOWIĄZANIE


Ja Goldenberg Julek zobowiązuję się dobrowolnie z organami Służby Bezpieczeństwa M.S.W. współpracować.


Zobowiązuję się równocześnie dostarczać organom Służby Bezpieczeństwa wszelkich informacji, zgodnie z obiektywną prawdą.


Jestem zorientowany, że w razie udzielania wspomnianym wyżej organom nieprawdziwych informacji zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.



Warszawa, dnia 9.XI.1959 r.


Ściśle Tajne


NOTATKA SŁUŻBOWA


z przeprowadzonej rozmowy z ob. GOLDENBERGEM Julianem w dniu 9.IX.1959 r.


GOLDENBERG został zwolniony w ostatnim okresie czasu z więzienia przez Komisję Rehabilitacyjną. W więzieniu siedział pięć i pół roku. Podejrzany był o działalność wywiadowczą na rzecz wywiadu państw zachodnich. Podczas prowadzonego śledztwa jak twierdzi nie zdołano udokumentować mu tych zarzutów, gdyż rzekomo tymi sprawami się nigdy nie zajmował.


Jako rekompensata za nie uzasadnione przetrzymywanie go w więzieniu na wniosek Komisji Rehabilitacyjnej otrzymał mieszkanie w Warszawie.


Wyżej wymieniony jest narodowości żydowskiej z Polski wyemigrował jeszcze przed 1939 r. do Palestyny. W Palestynie pracował jako marynarz statku pasażerskiego przez okres sześciu lat. Podczas jego pracy zapoznał wiele osób w różnych portach zajmujących się działalnością przestępczą, handel narkotykami, walutą itp.


Po zwolnieniu się ze statku przebywał na terenie Francji. Na terenie Francji miał zajmować się sprawami hochsztaplerskimi i przez to samo był znany policji francuskiej jako osobnik, który trudni się pośrednictwem przy załatwianiu różnych afer, gdzie wchodziły w grę poważne sumy pieniędzy i nic to nie miało wspólnego z żadnym morderstwem, lub przestępstwem politycznym, ażeby nie otrzymał dużego wyroku kary w razie jakiegoś procesu.


Dość pobieżnie scharakteryzował swoje postępowanie w okresie pobytu za granicą, swoją znajomość z różnego rodzaju ludźmi o znanym pochodzeniu w Paryżu, Nicei lub Lionie. Znajomości te wynikały z przeprowadzenia różnych transakcji bądź też z racji tej, że był on stałym bywalcem różnych lokali restauracji reprezentacyjnych.


Znajomości te dotyczyły również policji francuskiej. Jaki charakter miały te znajomości nie określił, może z tego powodu, że była to pierwsza rozmowa. Na terenie Polski nie prowadził żadnej działalności przed zatrzymaniem go.


Obecnie zdołał już nawiązać kontakty z osobami zajmującymi się kombinatorstwem, w szczególności waluciarstwem. Osobnicy Ci wywodzą się ze środowiska żydowskiego.


W czasie rozmowy oznajmił, że gdyby na terenie Warszawy milicja pozwoliła mu złożyć w „Polonii” lub innej restauracji tzw. „dołek” to on gwarantuje, że w przeciągu krótkiego czasu, będzie wiedział o każdej większej aferze, kto tego przestępstwa się dopuścił, bo w ten sposób pracuje policja francuska, która pozwala prowadzić jakieś interesy znanym gangsterom, aby od nich mieć informacje.


Jego znajomość obecna na terenie Warszawy z ludźmi tego pokroju datuje się jeszcze z okresu pobytu w więzieniu.


W więzieniu jak twierdzi miał opinię wśród więźniów jako bardzo twardego człowieka. Uzasadniał to tym, że kiedy w celi zaistniało jakieś przekroczenie to do niego zwracano się jako do grupowego o wydanie kto tego dokonał. On mimo, że wiedział to nigdy nikogo nie wydał, choć zawsze za to musiał nie raz po kilka dni przebywać w karcu. Dlatego obecnie ma duże zaufanie u osób tego środowiska. Bardzo często przebywa w restauracjach „Polonii”, „Grandzie” tam z nimi się spotyka, znany jest również i obsłudze tych lokali.


Utrzymuje się on z przesyłek otrzymywanych rzekomo od swoje rodziny z Australii. Częściowo zajmuje się udzielaniem lekcji języków obcych, organizowanych u siebie w mieszkaniu. Zna następujące języki: angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, hebrajski, arabski. Posiada średnie wykształcenie. Obecnie chce żeby dopomóc mu w otrzymaniu pracy w którymś z większych hoteli w szczególności w Grand Hotelu obojętnie na jakie stanowisko, tam będzie miał możność spotykania się z cudzoziemcami, a on w zamian za to udzieli nam pomocy w udzielaniu informacji.


Należy nadmienić, że jak wynika z wstępnej rozmowy w czasie której był obecny pracownik służby kryminalnej tow. RYDEL zajmujący się sprawami przestępczości dewizowej i waluciarstwa wskazane przez niego osoby właściwie są im znane z uwagi, iż zajmują się tymi sprawami.


Umie on bardzo szybko nawiązywać różnego rodzaju znajomości. W tym okresie zapoznał się z dyrektorem „Jonitu” i niektórymi placówkami Poselstwa Izraelskiego. Większączęść czasu wolnego spędza w lokalach.


W związku z tym na następną rozmowę umówił się z nami na dzień 17.XI.br. osobiście ażeby można było w tym okresie czasu sprawdzić go i zapoznać się z materiałami o co właściwie podejrzany i na podstawie znajomości sprawy rozpytać go o niektórych faktach.


Co do dalszych konkretnych wniosków przedłożę po przeprowadzeniu wstępnej rozmowy.


Oficer operacyjny Wydziału II-go


SYSIAK St.



Warszawa, dnia 18.XI.1959 r.


Ściśle Tajne


NOTATKA SŁUŻBOWA


z przeprowadzonej rozmowy z ob. GOLDENBERG JULIAN


GOLDENBERG do Polski został internowany w 1952 r. przez władze bezpieczeństwa Czechosłowacji.


Charakteryzując swoją działalność, podał że z Polski wyemigrował jeszcze w 1936 r. W okresie działa wojennych drugiej wojny światowej był w Londynie zatrudniony w kabinie radiowej jako tłumacz. Po wyzwoleniu miał się zetknąć z wywiadem angielskim. Jeden z oficerów nazwiska sobie nie mógł przypomnieć zaangażował go do współpracy z wywiadem angielskim. Od oficera tegoż miał otrzymać 500 dolarów jako rekompensatę za wysłanie go do Szwecji celem wykonania zadania. Jakie miało być to zadanie nie potrafił szczegółowo sprecyzować, a raczej unikał dokładnego wyjaśnienia. W wypadku tym może obawiał się odnowienia jego sprawy z czego został zrehabilitowany.


Po otrzymaniu tych pieniędzy zamiast udać się do Szwecji pojechał do Hiszpanii i tam przepuścił wszystkie pieniądze. Twierdził, że ten oficer go odszukał, ale nie mógł mu zwrócić tych pieniędzy, w zamian za co miał zrobić dla niego jakąś robotę. Miał to być jedyny kontakt jego z wywiadem w czasie pobytu na terenie państw zachodnich. O tym wszystkim mówił bardzo mało w sposób wykrętny.


Zaznaczył przy tym, że właśnie jego sprawa jaka była prowadzona podciągano ją pod szpiegostwo, ale oficerowie śledczy nie mieli żadnych dowodów i argumentów, które by wskazywały, że on zajmował się działalnością szpiegowską skierowaną przeciw Polsce.


W związku z tym w rozmowie bardzo oględnie te rzeczy poruszył twierdząco, że jego kariera życiowa na zachodzie to sprawy natury kryminalnej.


Nawiązując do sprawy co było powodem obrania drogi nielegalnego przekroczenia granicy polskiej, oznajmił, że w 1952 r. postanowił powrócić do Polski ze względu jak się wyraził, że tam było już dla niego za gorąco, mianowicie miał dokonać nadużyć finansowych. Wobec takiej sytuacji postanowił zbiec z Wiednia do Czechosłowacji a następnie do Polski. Po przekroczeniu granicy czeskiej w Bratysławie miał oddać się w ręce miejscowej milicji. Z Bratysławy został przekazany władzom bezpieczeństwa polski. Od tej pory siedział w więzieniu do 1956 r.


Podstawą do przetrzymywania go w więzieniu miało być to, że on znał pięć języków obcych i dlatego tą drogą powracał do Polski.


W dalszym ciągu oświadcza, że do Polski nie szedł skierowany przez wywiad, a tylko konieczność go zmusiła, że nie mógł tam dłużej pozostać.


Mówiąc o zdecydowaniu się na powrót do Polski wspomniał, że kontaktował się z bogatym Żydem – nazwiska nie pamięta w Wiedniu i od niego pobrał kilkaset dolarów, gdyż zobowiązał się przeprowadzić jego syna z Polski do Austrii.


W wypadku tym chodziło mu o zdobycie pieniędzy nie traktował tej sprawy poważnie.


Na terenie Wiednia zamieszkuje jego narzeczona oraz posiada wielu znajomych. Zaznaczył, że dobrym jego kolegą był adwokat z Wiednia, który prowadził biuro zajmując się sprawami odszkodowań dla Żydów, nazwiska też nie mógł sobie przypomnieć.


Po umorzeniu śledztwa w 1956 r. i wyjściu na wolność, otrzymał pracę w Delikatesach jako kierownik skupu towarów z paczek P.K.O. W okresie kilku miesięcy powstało manco 100 tyś. złotych. Jako kierownik tego działu został zatrzymany i skazany na 3 lata więzienia za niedopełnienie obowiązków. Siedział tylko osiem miesięcy.


Obecnie twierdzi, że chciałby pracować w Grand Hotelu i zwrócił się z prośbą, że jeżeli my byśmy jemu dopomogli otrzymać jakąkolwiek pracę, to on postarałby się dla nas dużo zrobić.


Wspomniał, że jego dobry znajomy WACHRFIG Michał zajmuje się wymianą czeków z zagranicy przy udziale osób wyjeżdżających z Polski w szczególności w sprawach służbowych.


Obecnie wyjechał on w okolice Szczecina i tam założył jakąś knajpę. Twierdził, że on zajmuje się przerzutem za granicę różnych rzeczy. Dlatego mimo, iż mieszka w Warszawie otworzył knajpę w okolicach Szczecina, aby mógł być bliżej granicy.


W rozmowie tej wymienił szereg osób, które na terenie Warszawy trudnią się waluciarstwem i innymi kombinacjami. Między innymi poruszył sprawę pułkownika z M.O.N., który pobrał pieniądze przed wyjazdem za granicę od DZWINKOWSKIEGO na załatwienie prawdopodobnie jakiegoś interesu handlowego, po przyjeździe z zagranicy nie zwrócił pieniędzy a przywłaszczył sobie. Po odbiór tych pieniędzy DZWIONKOWSKI wysłał jego, a ostatnio kiedy został zatrzymany była żona DZWIONKOWSKIEGO i otrzymała od tegoż pułkownika 2 tys. złotych na adwokata. Nazwisko i adres ma podać na następnym spotkaniu.


Starszy oficer operacyjny Wydziału II-go.


SYSIAK St. kpt.



Warszawa, 19.VII.1960 r.


Zobowiązanie


Ja, Goldenberg Anna Maria zobowiązuję się do pomagania mężowi Julianowi Goldenbergowi we współpracy z Organami Służby Bezpieczeństwa MSW w każdej dziedzinie według zleceń i instrukcji otrzymywanych od pracownika, z którym kontaktuje się mój mąż.


Pakt współpracy mego męża z organami MSW oraz mojej współpracy zobowiązuję się zachować w głębokiej tajemnicy będąc uprzedzona o tym, że w razie rozgłoszenia powyższego będę pociągała do odpowiedzialności sądowej.


Goldenberg Anna Maria



Warszawa, 31.III.60 r.


ZOBOWIĄZANIE


Ja Goldenberg Julek zobowiązuję się dobrowolnie z organami Służby Bezpieczeństwa M.S.W. współpracować.


Zobowiązuję się równocześnie dostarczać organom Służby Bezpieczeństwa wszelkich informacji, zgodnie z obiektywną prawdą.


Jestem zorientowany, że w razie udzielania wspomnianym wyżej organom nieprawdziwych informacji zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.


O powyższym zostałem uprzedzony.


Jednocześnie zostałem uprzedzony, że fakt współpracy z organami Służby Bezpieczeństwa muszę zachować w głębokiej tajemnicy, w wypadku zdradzenia tego faktu przed kimkolwiek będę odpowiadał sądownie za zdradę tajemnicy państwowej.


Wszelkie udzielane informacje organom Służby Bezpieczeństwa będę podpisywał pseudo „Julian”. Powyższe zobowiązanie napisałem własnoręcznie.


Julek Goldenberg




FELIKS TYCH ZIĘĆ ZBRODNIARZA JAKUBA BERMANA


Feliks Tych to jeden z tych, któremu jako byłemu dyrektorowi Żydowskiego Instytutu Historycznego warto poświęcić więcej uwagi. Z publikowanych dokumentów z archiwum IPN wynika jego typowa dla Żydów komunistyczna kariera kosztem zniewolonych Polek i Polaków. Jako pierwsi publikujemy także zdjęcie Tych Lucyny, z domu Berman, córki Jakuba Bermana, żony Feliksa Tycha. Dzięki temu zrobił błyskotliwą, PRL-owską, naukową karierę, zostając profesorem. Jak większość ówczesnej żydokomunistycznej wierchuszki zamieszkiwał w ekskluzywnej części stolicy przy ul. Chopina tuż obok Alei Przyjaciół, gdzie dotychczas mieszka m.in. Adam Michnik. To okazała, reprezentacyjna kamienica z luksusowymi mieszkaniami, o których mogli tylko pomarzyć nasi Rodacy.






Jakub Berman, teść Feliksa Tycha i jego córka, żona F. Tycha

Warszawa, dnia 10 XII 1965 r.


TAJNE


NOTATKA SŁUŻBOWA


napisana na podstawie ustnej relacji tw. „Zyg” podczas spotkania odbytego w dn. 27 XI 65 r.


W toku spotkania z tw. „Zyg” omówiono sylwetki osobowe niektórych pracowników naukowych Instytutu Historii PAN, a wśród nich doc. dr. Feliksa Tycha.


Odnośne ww. tw. podał następujące dane i impresje: Tych pochodzi z rodziny żydowskiej. Jego najbliższa rodzina zginęła w okresie okupacji hitlerowskiej, najprawdopodobniej w Getcie Warszawskim. On uchował się dlatego, że przechował się i ukrywał w rodzinach polskich. Między innymi wtedy korzystał z pomocy /odzież, wyżywienie/ doc. dr. Janusza Durko, a nawet chyba przez jakiś okres czasu przechował się u niego /tw. tego nie jest pewny/. Wspomniał o tym tw. „Zyg” sam doc. Durko. Tuż po wojnie Tych mieszkał w Łodzi, gdzie najprawdopodobniej ukończył szkołę średnią. Studia odbył w latach 50-tych na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizując się w zakresie historii najnowszej, najprawdopodobniej pod kierunkiem prof. Jabłońskiego, który był również chyba promotorem jego dysertacji doktorskiej. Odtąd datuje się zdaniem tw. „Zyg” dość bliska i zażyła znajomość Tycha z prof. Jabłońskim. Bezpośrednio po studiach, lub jeszcze w okresie studiów Tych ożenił się z córką tow. J. Bermana. Komentarze na ten temat stwierdzały, że Tych zrobił najlepszą partię. Małżeństwo to zresztą po kilku latach pożycia rozeszło się. Zdaniem tw. mariaż ten niewątpliwie pomógł w zrobieniu dość szybko kariery naukowej, którą po ukończeniu studiów kontynuował w Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR oraz w Instytucie Historii Partii przy KC PZPR oraz w Instytucie Historii PAN. Z tym, że z Instytutem Historii Tych najpierw współpracował dorywczo by później pracować na pół etatu, a od roku 1960 na pełnym etacie. Docenturę osiągnął prawdopodobnie w r. 1961. Prócz pracy na pełnych etatach w Instytucie Historii PAN i w Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR – Tych jest od kilku lat naczelnym redaktorem kwartalnika „Z pola walki” – periodyku poświęconego dziejom ruchu robotniczego, wydawanego pod auspicjami Zakładu Historii Partii przy KC PZPR – Tych jest od kilku lat naczelnym redaktorem kwartalnika „Z pola walki” – periodyku poświęconego dziejom ruchu robotniczego, wydawanego pod auspicjami Zakładu Historii Partii. Zdaniem tw. „Zyg” pismo to od chwili objęcia funkcji redaktora przez Tycha osiągnęło dość wysoki poziom edytorski i naukowy. Tych oceniany jest jako b. zdolny naukowiec młodego pokolenia i charakteryzowany jako spokojny, zrównoważony i rozsądny człowiek. Przedmiotem jego badań naukowych była i jest dotychczas historia polskiego ruchu robotniczego z końcem XIX wieku i z początkiem XX wieku, a w szczególności dzieje ZRP, SPKPiŁ i PPS – lewicy. Prócz tego para się wydawnictwem źródeł do dziejów polskiego ruchu robotniczego. Wydawnictwa robione przez niego – zdaniem tw. stoją na wysokim poziomie. Na temat bliższych kontaktów Tycha trudno tw. w tej chwili zabrać autorytatywnie głos.


Informacja


Tw. „Zyg” zna doc. F. Tycha dość dobrze, znajomość ich nie jest jednakowoż znajomością zażyłą mimo, iż trwa od kilku lat. Z Tychem tw. współpracował wielokrotnie nad wydawnictwem źródeł oraz onegdaj w Komisji Dyscyplinarnej PAN. Z racji tej tw. „Zyg” uważa, że bez wielkiego trudu może nawiązać bliższy kontakt z nim.


Zadanie


Na następne spotkanie, które zostało uzgodnione na dzień 30 XI br tw. przygotowuje doniesienia dot. doc. F. Tycha. Nadal pozostaje aktualne zadanie przeznaczone tw. na uprzednim spotkaniu.


Źródło: IPN BU 01208/1028, s. 1-2


Źródło „Zyg”


Przyjął: L. Budzikowski


dnia 30 XI 65 r.


 Warszawa, dnia 10 grudnia 1965 r.


TAJNE


DONIESIENIE


Feliks Tych, doc. dr historyk – zajmuje się dziejami klasy robotniczej w końcu XIX wieku i początkach XX wieku. Pracuje w Instytucie Historii PAN w dziale IV hist. Pol. 1804-1918 oraz w Zakładzie Historii Partii. Zdolny, inteligentny sumienny w pracy naukowej.


W czasie okupacji ukrywał się w Warszawie /środowisko żoliborskie/. Po wojnie ukończył studia historyczne, chyba u prof. N. Jabłońskiego i Ż. Korsanowej. Ok. 1952 r. ożenił się z „Lusią” Berman, córką Jakuba B. /Mówiono wtedy, że wybrał „najlepszą partię w Polsce”/. Jako jeden z pierwszych prac. nauk. w ogóle jeden z nielicznych posiadaczy prywatnych zakupił wtedy samochód. Związał się współpracą z S. Kalabińskim /obecnie prof. nadz./, z którym podjęli wspólnie szereg edycji źródłowych dokumentów do dziejów rewolucji 1905-1907 r. Wydali ogromne starannie (wymazane) opracowane i przygotowane solidnie – przyniosło im to poważne dochody – jako wydawnictwo naukowe trochę trafiało w próżnię, bo to zagadnienie specjalne, które i tak wymaga od badacza zwrócenia się do własnych poszukiwań materialnych. (…)


Źródło: IPN BU 01208/1028, s. 3-5


Źródło „Zyg”


Przyjął: L. Budzikowski


dnia 6 IV 66 r.


 Warszawa, dnia 30 kwietnia 1966 r.


TAJNE


DONIESIENIE


Feliks Tych – podobno nazywał się Szniro, pochodzi z Radomska, gdzie ojciec miał fabryczkę papy /zapewne małą/. Było dziewięcioro rodzeństwa, czworo zginęło w czasie wojny, żyje pięć osób każde inaczej się nazywa. W Warszawie mieszka F.T. i jego brat Józef Gondka /Gondek?/ może inaczej pracuje w Państwowym Wydawnictwie Rolniczym i Leśnym PWRiL. Jeszcze jeden brat mieszka w Monachium, podobno był w ZSRR i jakoś wydostał się, by zamieszkać w NRF. Są też dwie siostry: jedna mieszka w Jugosławii i tę odwiedzał F.T. w lecie 1965 r., druga wyjechała do Izraela, ale przeniosła się do Kanady – ta była niedawno /1965, 1964?/ w Polsce, odwiedzała braci i znajomych.


Uwaga:


Ustnie tw. „Zyg” poinformował, że powyższa informacja pochodzi od J. Burka i jego żony, który b. dobrze znają przeszłość Tycha. Rozmówcy tw. zaznaczyli, że F. Tych nie przyznaje się do tego, że posiada brata w NRF. Rozmówcy dzielili się ponadto z tw. swymi uwagami odnośnie listu KC PZPR do organizacji partyjnych – uważają oni, że list ten nie zawiera konkretnego pozytywnego /z punktu widzenia partii/ programu, jest b. ogólny. Wysnuli z tego wniosek, że odpowiedzialni za to ludzie nie byli przygotowani do konfrontacji z Klerem /mówiąc o odpowiedzialnych ludziach, mieli na uwadze Wydz. Propagandy KC/. Ponadto uważają, że nie wydanie zezwolenia na przyjazd na uroczystości kościelne do Częstochowy przedstwaicielom wszystkich Episkopatów jest błędem. Należało zastosować ich zdaniem politykę bardziej elastyczną i np. wydać zezwolenie przedstawicielom Episkopatu francuskiego i belgijskiego, który są negatywnie ustosunkowani do Wyszyńskiego i polityki biskupów polskich na Soborze. W ich przekonaniu dałoby to większe korzyści polityczne tak w kraju jak i za granicą. Poglądy te podzielają również B. i S. Skrzeszewscy.


Zadanie


Notować odgłosy dot. sprawy (nieczytelne) w sprzyjających okolicznościach nawiązać na ten temat rozmowę z B. S. Skrzeszewskim. Przygotować opracowanie na temat sytuacji w naukach historycznych, ze szczególnym uwzględnieniem historii najnowszej.


Ofic. Oper. Wydz. IV Dep. III MSW


L. Budzikowski


Źródło: IPN BU 01208/1028, s. 6-7



Warszawa, dnia 10 sierpnia 1967 roku


Tajne


NOTATKA


Dot. dr Feliksa Tycha, s. Antoniego i Ewy zd. Szpakowska, ur. 31.VIII.1929 roku w Warszawie, narodowość i obywatelstwo polskie, wykształcenie wyższe, zawód – prac. nauk., historyk, docent etatowy w Instytucie Historii PAN oraz w Zakładzie Historii Partii, czł. PZPR, żonaty, zam. Warszawa (…)


Wymieniony pochodzi z rodziny drobnej burżuazji, ojciec jego przed 1939 r. był właścicielem fabryki wyrobów metalowych w Radomsku.


Okres okupacji spędził w Warszawie ukrywając się. W latach 1944-1948 był działaczem ZWM, najpierw w Lublinie a następnie w Łodzi. W roku 1948 wstąpił do PPR. Po ukończeniu szkoły średniej w Łodzi i odbyciu studiów w zakresie historii na Uniwersytetach Warszawskich oraz Moskiewskim, rozpoczął w 1955 roku pracę w zakładzie Historii Partii, a od 1956 roku równocześnie pracował w Instytucie Historii PAN, gdzie w 1956 roku uzyskał docenturę. Od roku 1957 jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Z Pola Walki”.


W pracy badawczej zajmuje się dziejami polskiej klasy robotniczej z końcem XIX i z początkiem XX wieku – szczególnie ZRP, SDKPiL i PPS-lewicy. Z problematyki tej wydał kilka prac oraz kilka tomów wydawnictw źródłowych wespół z prof. Stanisławem Kolabińskim.


W 1951 roku zawarł związek małżeński z Lucyną Berman c. Jakuba Bermana co – według niektórych ocen, mimo niezaprzeczalnych zdolności – ułatwiło mu zrobienie błyskotliwej kariery naukowej.


W ostatnim okresie czasu uzyskano informacje, że doc. Tych w okresie konfliktu izraelsko – arabskiego zajął stanowisko zdecydowanie proizraelskie, podkreślając słuszność polityki izraelskiej. Rezolucję uchwaloną przez przywódców państw socjalistycznych na nardzie w Moskwie w sprawie agresji Izraela na kraje arabskie, określił mianem hańby dla międzynarodowego ruchu robotniczego, a słownictwo w niej użyte – w jego przekonaniu – zostało zaczerpnięte z repertuaru Goebelsa.


W rozmowach zaznaczył, że jego stanowisko w tej sprawie podziela większość pracowników Zakładu Historii Partii.


Źródło: IPN BU 01208/1028 s. 1-13



Warszawa, dnia 13 października 1967 r.


TAJNE SPEC. ZNACZENIA


NOTATKA SŁUŻBOWA


W dniu 28.09.br odbyłem spotkanie z k.p. „Litwin” w trakcie, którego przekazał on następujące informacje:


– Irena Kozłowska w latach 1948-66, zastępca Kier. Wydz. Organizacyjnego K.C.PZPR, w miesiąc po przejściu na emeryturę wyjechała na pół roku do rodziny zam. w USA. W kwietniu br. odwiedziła rodzinę w Izraelu, gdzie zastał ją konflikt. Po powrocie do kraju w rozmowie z pracownikiem Wydziału Historii K.C.PZPR, przy której obecny był „Litwin” poparła agresję Izraela i potępiła stanowisko zajęte przez nasz rząd. Mówiąc m.in.: „już na plenum sierpniowym w 1948 r. Gomółka pokazał skórę nacjonalisty-szowinisty i oportunistyczny stosunek do rolnictwa, o którym nie ma zielonego pojęcia”.


„Litwinowi” wiadomym jest i nie tylko jemu, że KOZŁOWSKA była szarą eminencją. w K.C., osobą najbardziej poinformowaną, biorącą udział w posiedzeniach Biura Politycznego, Sekretariatu itp.


W mieszkaniu Kozłowskiej odbywają się często spotkania b. i aktualnych pracowników aparatu partyjnego pokroju KOZŁOWSKIEJ.


„Litwin” nie posiada możliwości poszerzenia tej informacji.


– Feliks TYCH – redaktor naczelny miesięcznika „Z pola walki” i pracownik Wydziału Historii KC PZPR.


W okresie konfliktu na Bliskim Wsch., konkretnie w dniu wydania deklaracji z narady moskiewskiej przywódców Krajów Socjalistycznych wracając z konferencji w Jabłonnie oświadczył „Litwinowi”, że wspomniany dokument jest największą hańbą dla ruchu komunistycznego. Zawarte w tym dokumencie sformułowanie odnośnie kwestii narodowej są żywcem zaczerpnięte ze słownictwa Goebelsa.


Powyższa rozmowa odbyła się bez świadków. „Litwin” wypowiedzi TYCHA zrelacjonował tow. Jarosińskiemu. Rezultatem powyższego było wstrzymanie TYCHOWI wyjazdów na okres 6-ciu m-cy do USA.


Wezwany TYCH na rozmowę nie przyznał się do zarzutów i powołał sobie na świadka osobę, która w ogóle nie była przy rozmowie. TYCH rozpoczął nagonkę na „Litwina” na terenie Uniwersytetu i w innych środowiskach historyków.


Aktualnie przebywa on na kolejnym wyjeździe służbowym od 6-ciu tygodni w Anglii, gdzie posiada /St. Anthony College/ kontakty wśród tamtejszych syjonistów.


Z zagranicy przywozi często wydawnictwa pozbawione debitu i pokaże ilości „enichów”.


TYCH w ostatnich tygodniach sprzedał Fiata 2300 za 180 000 zł i kupił Fiata 124 za 80 tys. na którego dostał talon od tow. Wieczorka. Jest to już drugi samochód TYCHA w okresie ostatnich 2-ch lat. TYCH aktualnie zarabia ponad 12 tys. zł. miesięcznie /2 etaty – główny redaktor – „Z pola walki”/.


INSPEKTOR WYDZ.II.DEP.II


CZ. BŁAŻEJEWSKI


Źródło: IPN BU 1535/62443 s. 1-6; IPN BU 01208/1028 s. 1-13

 


Od samego początku tworzenia „Polski Lubelskiej” główny nacisk kładziono na szkolenie funkcjonariuszy UB – SB właśnie na okoliczność pozyskiwania agentury. W niniejszej publikacji nie podjęto kwestii tajnych współpracowników wywiadu wojskowego GZI – Głównego Zarządu Informacji – później WSI – Wojskowej Służby Informacyjnej, gdyż do dziś brak na ten temat wiarygodnych materiałów. Wszystkie zamierzenia i konkretne działania w tym zakresie opatrzone były klauzulą: „Tajne”, „Ściśle tajne”, „Tajne specjalnego znaczenia”. Informacja na temat pozyskania tajnego współpracownika (oraz służących do tego sposobów) była niedostępna nie tylko dla przeciętnego obywatela, ale również nie każdy z pracowników resortu mógł wejść w jej posiadanie. Wszystko to z uwagi na cele operacyjne wymagające zachowania ścisłej tajemnicy. Na przełomie 1989 i 1990 r. wiele akt dotyczących agentury zniszczono, a wartość i wiarygodność zachowanych materiałów dyskredytowano. Wszystko to sprawia, że do tej pory niewiele mogło powstać prac na ten temat.

Ograniczone ramy publikacji uniemożliwiają omówienie wszystkich szczegółów przynależnych do tego zagadnienia, chciałbym więc skoncentrować się tutaj na sposobie pozyskiwania, strukturze, formach pracy, jej skutkach oraz skali zjawiska określanego mianem agentury, a także zatrzymać się nad kontrowersyjną kwestią możliwości „preparowania” pewnych dokumentów.

DONOS „ŹRÓDŁOWY” I „OBYWATELSKI”

Zakres inwigilacji społeczeństwa polskiego przez ludzi „bezpieczeństwa publicznego” był bardzo szeroki. Główną podstawę uzyskiwania informacji stanowiły tzw. Osobowe Źródła Informacji (OZI). Do nich zaliczano ludzi nie tylko w sposób formalny, zdeklarowany współpracujących z władzą, ale wszystkich udzielających potrzebnych im wiadomości. Jednym z takich „źródeł” był tzw. Kontakt Obywatelski (KO), czyli kategoria osób, które po wejściu w posiadanie wartościowej (z ich punktu widzenia) informacji samorzutnie informowały o tym organa bezpieczeństwa, a później wykorzystywane były też do „lekkich” zadań (np. poinformowanie o nastrojach panujących w środowisku), które były im zlecane. Do takich kategorii pośrednich zaliczyć należy także tzw. kontakt poufny i kontakt służbowy. Osobną kategorią byli „konsultanci”, czyli fachowcy pozyskiwani do badania niektórych problemów wyłaniających się w toku pracy operacyjnej, wymagających wiedzy fachowej. Z reguły w charakterze „konsultantów” angażowano osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje naukowe lub zawodowe. Przekazywanie informacji odbywało się najczęściej w LK, czyli Lokalu Konspiracyjnym (także Kontaktowym).

PARTYJNY, TAJNY WSPÓŁPRACOWNIK

Do donoszenia na kolegów, a także na całe środowisko – a więc ścisłej współpracy z bezpieką – niejako z urzędu zobowiązani byli członkowie „przewodniej siły narodu”, czyli członkowie PPR i PZPR. Do 1970 r. pozyskiwano ich również jako „tajnych współpracowników” służb specjalnych PRL. Później było to formalnie zakazane. W słynnej już „Instrukcji 006/70” nazywanej „Biblią SB” (opublikowanej w ostatnim numerze „Arcanów”) w rozdziale III §10 zatytułowanym „Tajni współpracownicy i ogólne zasady ich pozyskiwania”, w punkcie 8 zapisano: „Nie wolno pozyskiwać do współpracy członków PZPR. W wyjątkowych, uzasadnionych operacyjnie przypadkach, pozyskanie tajnego współpracownika będącego członkiem Partii, może nastąpić wyłącznie za zgodą I Sekretarza KW PZPR lub kierownika właściwego wydziału KC PZPR”.


W praktyce jednak częstokroć „oficer prowadzący”, nie chcąc utracić TW, będącego członkiem Partii, „przekwalifikowywał” go w papierach na „KO – czyli kontakt obywatelski”, a w praktyce dalej współpracował na niezmienionych zasadach, czyli jako tajny współpracownik.
Niektórym członkom PZPR nakazywano opuszczenie szeregów partyjnych i przeniknięcie do opozycji. Większość jednak komunistycznych aktywistów, jak można przypuszczać na podstawie toczących się procesów lustracyjnych, wykorzystywana była przez bezpiekę i Wojskowe Służby Informacyjne do działań szpiegowskich (wywiadowczych i kontrwywiadowczych) poza granicami kraju. Było to oczywiste, gdyż normalny obywatel miał poważne problemy z wyjazdem za granicę, uzyskaniem stypendium naukowego, stażu zawodowego itp. Tam „szlifowali” oni język obcy, wchodzili w kontakt ze środowiskami politycznymi, gospodarczymi, kulturalnymi. W tym kierunku pracę operacyjną prowadził Wydział Paszportowy SB.

KATEGORIE „BEZPIECZNIKÓW”

W języku potocznym wszystkich ludzi współpracujących z bezpieką nazywa się agentami. Nie jest to jednak określenie precyzyjne. Osoby takie bowiem fachowo określano mianem tajnych współpracowników (TW). Jest to pojęcie szersze obejmujące 3 kategorie postaci. W zależności od wykonywanych zadań byli to: informator, agent i rezydent.


Tajny informator donosił na bieżąco, bardziej lub mniej systematycznie, czyli przekazywał w sposób niejawny poufne informacje. Agent natomiast nie tylko przekazywał informacje, ale uczestniczył również w tzw. kombinacjach operacyjnych (KO), będących najwyższą formą pracy operacyjnej bezpieki. Polegały one m.in. na skłócaniu środowisk, kreowaniu rzeczywistości w myśl wytycznych oficerów operacyjnych UB/SB. Agenci byli niezwykle przydatni w „rozpracowaniach obiektowych”. Rezydent natomiast dysponował już własną siatką agentów i informatorów. Rezydentów było stosunkowo niewielu.

ZASADY WERBUNKU

Zwerbowanie do współpracy tajnego współpracownika przez funkcjonariusza UB/SB oraz jego wykorzystywanie regulowane było określoną procedurą. Jedną z pierwszych „instrukcji” na ten temat wydał w lutym 1945 r. dyrektor Departamentu I MBP ppłk Roman Romkowski, a zatwierdził minister Stanisław Radkiewicz. Nosiła ona nazwę „Instrukcja Tymczasowa o pozyskiwaniu, pracy i ewidencji agenturalno-informacyjnej sieci”. Obowiązywała ona (z uaktualnieniami) do 1955 roku. Pisano w niej m.in.:
„W pracy z agenturą należy być bardzo uważnym i troskliwym, ażeby nie odsunąć od siebie agenta a odwrotnie, zainteresowaniem się nim przyzwyczaić go do siebie i zainteresować agenta tak, by miał chęć pracować i wykonywać zlecenia operacyjnego pracownika oraz przychodził do niego z konkretnymi materiałami. Nim pracownik operacyjny rozpocznie pracę z agentem powinien wcześniej poznać jego dodatnie i ujemne cechy charakteru, jego skłonności, możliwości. W żadnym wypadku nie należy spoufalać się z agentem, przyjmować małe czy duże podarunki od niego, organizować jakiekolwiek przyjęcia czy wypitki. Z agentami-kobietami nie można dopuścić do jakichś intymnych stosunków, ponieważ wszystko to demoralizuje agenturę, podrywa w jej oczach autorytet pracownika operacyjnego i stawia go w pełnej zależności od niej”. W uzupełnieniu min. Radkiewicz precyzował:

1. „…werbowanie i utrzymanie kontaktu z agenturą przeprowadzać w zakonspirowanych lokalach, w wypadkach wyjątkowych za sankcją kierownika Urzędu można przeprowadzać werbunek w budynkach B.P.

2. Bezwzględnie zabronić pracownikom operacyjnym nosić przy sobie wykazy agentów.

3. Na każdego zwerbowanego agenta, rezydenta informatora, winna być zaprowadzona teczka personalna, która powinna znajdować się u odpowiednich kierowników Wydziałów i Sekcji w ogniotrwałych kasach (…).

4. Dla kontrolowania pracy agentury winno [się] zaprowadzić w Wydziałach i Sekcjach dzienniki i przechowywać je wraz z teczkami personalnymi.

5. Przeprowadzić ścisłą kontrolę o kandydatach na werbunek, przez to nie dopuścić do zaśmiecania agentury elementami wrogimi i podejrzanymi.

6. Dla kontrolowania pracy z agenturą należy sporządzić sprawozdania wg załączonego wzoru”.

W dniu 1 lutego 1970 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało cytowane już „Zarządzenie Nr 006/70 – w sprawie pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa resortu spraw wewnętrznych”, podpisane przez ministra Kazimierza Świtałę. W jego „Załączniku”, nazwanym „Instrukcja o pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa resortu spraw wewnętrznych” – rozdział III poświęcono właśnie „tajnym współpracownikom i innym źródłom informacji”. W 12 paragrafach definiowano „tajnych współpracowników i sposoby ich pozyskiwania”, a także „podstawowe zasady pracy z tajnym współpracownikiem” – „Zlecanie zadań TW; Łączność z TW; Kontrola pracy TW; Zawieszenie i rozwiązanie współpracy z TW” itd.

Oczywiście metody pracy bezpieki wzorowane były na systemie sowieckim. Wprowadzali je od samego początku funkcjonariusze szkoleni w Związku Sowieckim, tzw. kujbyszewiacy.

SPOSOBY POZYSKIWANIA WSPÓŁPRACOWNIKÓW

Najpierw funkcjonariusz UB typował i zbierał informacje o kandydacie, a potem pisemnie kreślił „Plan rozpracowania kandydata na werbunek”, a następnie musiał uzyskać na to zgodę przełożonych. Kolejnym krokiem było pisemne sporządzenie „Planu werbunku kandydata na tajnego informatora” Oficer musiał jasno sprecyzować podstawę werbunku. Również ten „plan” wymagał pozytywnego zaopiniowania przez przełożonych. Po wstępnej, osobistej rozmowie z „kandydatem” (jak nazywano potencjalnych TW) funkcjonariusz sporządzał pisemną relację z jej przebiegu. Na tej podstawie przełożeni akceptowali bądź wstrzymywali dalszą procedurę względem „kandydata”. Jeśli dochodzili do wniosku, że osoba znajdująca się w polu ich operacyjnego zainteresowania, czy operacyjnego sprawdzenia rokuje nadzieje na przyszłość, próbowali dokonać formalnego werbunku. Wytypowanego „kandydata” werbowano albo na tzw. przesłanki ideowe – patriotyczne (czyli próbowano przekonać go do komunistycznego punktu widzenia) lub na tzw. komprmateriały (czyli materiały kompromitujące, dotyczące przeszłości kryminalnej, obyczajowej itp.); szantażem – grożąc np. usunięciem z pracy, więzieniem, a nawet zabójstwem; albo też pozyskiwano w drodze przekupstwa (pieniądze, prezenty, wydanie paszportu, pomoc przy awansie w pracy itd.). Z upływem czasu – sądząc z ujawnianych materiałów – ten ostatni czynnik zaczął odgrywać niezmiernie istotną rolę.

„KABEL” WIĄŻE KONIEC Z KOŃCEM

Tajnych współpracowników sowicie wynagradzano. Zależało to jednak od jakości dostarczanych informacji. Przeciętnie za jeden, dwa, czasem trzy donosy w miesiącu TW otrzymywał mniej więcej równowartość pensji pełnoetatowego pracownika naukowego uniwersytetu. Rację należy przyznać historykowi Ryszardowi Terleckiemu, który stwierdził, że „Jeżeli donosicielem zostawało się ze strachu, to można złośliwie powiedzieć, że w PRL opłacało się być tchórzem”. Z czasem ludzi „złamanych – szantażowanych” przez bezpiekę zastąpili „ambitni karierowicze”, którzy w ten sposób chcieli wybić się w środowisku, w pracy (szerzej o zarobkach TW – por. krakowskie „Arcana”). Dla wielu osób, zwłaszcza ze środowiska ówczesnych mediów, problemu nie stanowiła kwestia, czy w ogóle współpracować z bezpieką, lecz za ile.

TECZKI TW

Każdy zwerbowany TW zobowiązywał się do zachowania ścisłej tajemnicy i przechodził „płytkie przeszkolenie”. Ustalano system kontaktów z oficerem prowadzącym, lokal, sposób pozyskiwania informacji, kamuflaż środowiskowy itp. Każdy TW przyjmował pseudonim (niekiedy więcej niż jeden), którym podpisywał doniesienia i pokwitowania. Tajny współpracownik wpisywany był do Dziennika Rejestracyjnego Agentury, który prowadzono na zasadzie chronologicznej, czyli wg daty pozyskania (np. 5 maja 1962 r. – następny 11 maja 1962 r. itd.) Dziennik prowadził Wydział „C” KPMO, później WUSW. Najczęściej odnotowywano tam imię i nazwisko, dane osobowe, datę pozyskania do współpracy i przyjęty pseudonim (choć później nie było to regułą). Każdy TW rejestrowany był do określonego numeru widniejącego również na karcie inwentarzowej (rejestracyjnej). Od razu zakładano mu dwie teczki – osobową i pracy. W teczce osobowej gromadzono wszystkie dokumenty dotyczące tajnego współpracownika, m.in. podpisane odręcznie zobowiązanie do współpracy, pokwitowania przyjętych pieniędzy, pożyczek, podarków. Teczka pracy obejmowała donosy pisane przez TW. Szczególnie czynni TW posiadali dwie i więcej teczek pracy. Przykładowo TW „Iskra” aktywny od 1946 r. do lat 70. w lubelskim środowisku WiN-u, zdołał złożyć ok. 1800 meldunków – donosów, których pomieścić nie zdołało nawet pięć opasłych tomów. W momencie zakończenia lub zawieszenia współpracy teczkę archiwizowano w Wydziale „C”.

Sygnatura akt każdego tajnego współpracownika oznaczona była „jedynką rzymską” (np. I/7280). Już po samej sygnaturze akt (dawnej) przy jakimś nazwisku można więc poznać, czy dana osoba (mówiąc popularnie) była agentem, czy też nie. Jeśli kogoś inwigilowano, rozpracowywano, to jego akta oznaczano „dwójką rzymską” – np. II/7280. Były to tzw. obiektówki. Wszystkie akta procesowe natomiast oznaczano zawsze „trójką rzymską”, np. III/7280.

„CIEMNOGRÓD”, „BOGOBOJNI” I INNE SO

Najwyższą formą pracy ludzi bezpieki (obok rozpracowań ewidencyjnych i agenturalnych, SOS – Sprawy Operacyjnego Sprawdzenia; SOR – Sprawy Operacyjnego Rozpracowania) były właśnie rozpracowania obiektowe (SO – Sprawa Obiektowa), czyli rozpoznanie i rozpracowanie jakiegoś środowiska, osoby – obiektu przez funkcjonariuszy UB/SB. Każda osoba występująca w rozpracowaniu obiektowym nazywana była „figurantem”. Rozpracowanie obiektowe założono na niemal wszystkie formacje opozycyjne – zbrojne i polityczne, środowiska zawodowe, większość zakonów, grupy i środowiska kościelne. Każdej tego typu sprawie nadawano kryptonim. Przykładowo sprawę obiektową dotyczącą rozpracowania środowiska KUL w 1950 r. opatrzono kryptonimem „Bogobojni”, później – od 1962 r. „Ciemnogród” i „Olimp”, a działaczy Stronnictwa Pracy w Lublinie – kryptonimem „Zlepek” i „Fałszywi”; Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” to „Ocean” i „Menty”.

Na przykład w otoczeniu zgrupowania „Zapory” (Hieronima Dekutowskiego) zdołano pozyskać 63 tajnych współpracowników. Bardzo często pozyskany TW wykorzystywany był w kilku lub kilkunastu sprawach obiektowych i tam również znajdowały się jego donosy, charakterystyki, meldunki, spostrzeżenia. Ich merytoryczna wartość była różna. Zależała od predyspozycji intelektualnych, pozycji środowiskowej i zaangażowania, czyli stopnia oddania sprawie tajnego współpracownika. Jego praca była na bieżąco kontrolowana. Warto zacytować tu Instrukcję 006/70, gdzie w §16 „Kontrola pracy tajnego współpracownika” w pkt 1 zapisano: „Kontrola pracy tajnego współpracownika powinna być prowadzona przez cały okres współpracy. Celem kontroli jest sprawdzenie szczerości tajnego współpracownika wobec Służby Bezpieczeństwa i obiektywności w informowaniu, przestrzeganiu przez niego tajemnicy oraz umiejętności postępowania w toku realizacji zadań. Kontrola ponadto ma na celu sprawdzenie, czy tajny współpracownik nie uległ demoralizacji lub nie podjął przestępczej działalności”.

PIENIĄDZE I ZAWYŻANIE STATYSTYK

Jak wspomniano, każdy TW posiadał własnego oficera prowadzącego, u którego „na kontakcie” pozostawało kilku, a nawet kilkunastu tajnych współpracowników. Oficer operacyjny dysponował specjalnym „funduszem operacyjnym” (tzw. Fundusz „O”), którym wynagradzał pracę lub koszta poniesione przez TW. Oczywiście dochodziło także do nadużyć. Niekiedy nieuczciwy funkcjonariusz, chcąc zagarnąć część tego funduszu na własne potrzeby, podsuwał TW do podpisania pokwitowanie na pobranie 1 tys. zł, gdy faktycznie przekazywał mu tylko 500 zł, twierdząc np., że inaczej w ogóle nic nie otrzyma. W sporadycznych przypadkach posuwano się do fikcyjnego zawyżania liczby TW, aby poprawić sobie statystykę i zwiększyć fundusze. Podkreślam – szło tylko o podwyższanie liczby TW w sprawozdaniach – zwłaszcza po zarządzeniu ministra gen. Czesława Kiszczaka z 1982 r., aby każdy funkcjonariusz „miał na kontakcie” 12 źródeł informacyjnych. Nie dotyczyło to jednak w żadnej mierze fałszowania akt – teczek, spraw. Takiej praktyki po prostu nie było. Poza tym sprawy te podlegały wewnętrznej procedurze sprawdzeniowej.


Fikcyjne podbijanie, zawyżanie statystyk – jak twierdzą specjaliści, mogło zostać niewykryte przez dwa, góra trzy kwartały. Oficera przyłapanego na tym procederze najczęściej pozbawiano za to dodatku służbowego. W kwestii tej bardzo czuła była kontrola Głównego Inspektoratu Ministra (GIM).

Funkcjonariusze prowadzący agenturę składali okresowe sprawozdania swoim przełożonym na szczeblu powiatu, województwa, a ci z kolei sporządzali z tego i przesyłali do Warszawy kwartalne, półroczne czy też roczne sprawozdania. Tajni współpracownicy odnotowywani byli w centralnej kartotece. Materiały spływały do Biura „C” MSW, które zajmowało się przede wszystkim kartoteką, a także archiwizowaniem i opracowywaniem niektórych dokumentów. TW stanowili niejako „zdobycz”, można by rzec „własność” oficera prowadzącego. O źródle (czyli TW) wiedział tylko pracujący z nim funkcjonariusz i naczelnik wydziału. Prowadzenie pozyskanych do współpracy osób wybitnych i znaczących z reguły przekazywano oficerom wyższych stopni, a nawet wicedyrektorom i dyrektorom określonych departamentów w Warszawie. O randze źródła świadczyło również to, kto je prowadził. Jak pisze Leszek Pietrzak na łamach „Zeszytów Historycznych WiN” – źródło – informator ps. „Lena” vel agent „Maria”, ulokowane w środowisku „Zaporczyków”, prowadzone było przez samego wiceministra resortu bezpieczeństwa publicznego, gen. Romana Romkowskiego. Musiało więc być to źródło bardzo wysokiej rangi.

ZASADY KOLABORACJI

Wielu tajnych współpracowników aktywnie kolaborowało z ludźmi bezpieki przez kilka, kilkanaście, a nawet dwadzieścia i więcej lat. Jeśli któryś z innych funkcjonariuszy chciał zasięgnąć informacji o jakimś osobniku, czy np. nie został już wcześniej „zawerbowany”, musiał się o to zwrócić w sposób pisemny, przy pomocy karty wzoru E-15 (czyli „piętnastki”), odpowiednio motywując cel swoich zainteresowań. Nawet w przypadku potwierdzenia faktu współpracy, inny oficer operacyjny nie był wprowadzany w jej szczegóły. Ściśle przestrzeganą zasadą było też nieinformowanie agentury o innych osobach pozyskanych do współpracy. Przykładowo w jednym dwunastoosobowym zarządzie (władzach) pewnej instytucji, rozpracowywanej pod kryptonimem „Aktywiści”, 6 osób było tajnymi współpracownikami SB, lecz żadna z nich nie była o tym poinformowana. Agent nie znał agenta. Reguła ta pozwalała nie tylko na bardziej efektywne sterowanie pracą operacyjną, ale także umożliwiała kontrolę TW, weryfikowanie prawdziwości przekazywanych przez nich informacji itd.

Co pewien czas oficerowie przydzieleni do rozpracowywania konkretnej sprawy – obiektu, sporządzali specjalny „Plan przedsięwzięć operacyjnych do sprawy obiektowej” (np. o kryptonimie „Chadecja” prowadzonej na Polski Związek Katolicko-Społeczny w Lublinie. Określano w nim „kierunki kontroli” oraz „przedsięwzięcia operacyjne”. Funkcjonariuszom wyznaczano termin pozyskania konkretnych nowych TW (np. 3-4 miesiące). Po upływie określonego terminu byli rozliczani z konkretnych wyników. Warto zauważyć, iż podczas resortowych narad i w materiałach ich dotyczących – opatrzonych często najwyższą klauzulą tajności („Tajne Spec. Znaczenia” – np. „Egz. Pojedynczy”, „Zakaz sporządzania odpisów” itd.), nawet tam nie ujawniano nazwisk – danych osobowych TW, posługując się wyłącznie ich pseudonimami.

W szczególnych przypadkach współpraca z TW mogła zostać czasowo zawieszona, lecz fakt ten musiał być odnotowany w teczce tajnego współpracownika („Instrukcja”, s. 63-64 §17, p. 5-9). W celu większej konspiracji można było zarejestrować agenta pod innymi niż faktyczne personaliami.

WIELKIE SIECI BEZPIEKI

Sieć tajnych współpracowników była od lat 1944-45 systematycznie rozbudowywana, a techniki operacyjne udoskonalane. Zaznaczyć należy, iż w 1949 r. MBP posiadało już 53 tys. ludzi, w tym 5 tys. agentów i 48 tys. informatorów. W następnych latach liczba ta uległa zwielokrotnieniu i w 1953 r. było już blisko 120 tys. czynnych agentów i informatorów. Z wielu nie korzystano „na co dzień” – „uruchamiając ich” w razie potrzeby. Jak podaje H. Dominiczak, w l. 1944-64 UB/SB „przewerbowało” w sumie ok. 1 mln ludzi (tyle liczyła kartoteka). Według pracowników IPN, których wyniki badań zasygnalizowano niedawno na łamach „Rzeczpospolitej”, do 1989 r. bezpiece udało się pozyskać ponad 3 miliony tajnych współpracowników. (Chodzi tu o całą kartotekę, a nie stan na jeden rok). Brak jeszcze pełnej, wiarygodnej, całościowej statystyki w rozbiciu na poszczególne lata. Niemniej liczba TW nie jest aproksymatywna, czyli można ją będzie ustalić i sformułować wnioski.

Już teraz z grubsza oszacować można, iż skala zjawiska była bardzo duża. W ciągu kilkudziesięciu lat wytężonej i z reguły profesjonalnej pracy ludziom bezpieki udało się nasadzić agenturę bądź ją zwerbować w niemal wszystkich środowiskach opozycyjnych – politycznych, kościelnych, społecznych, branżowych itd.

NISZCZENIE TECZEK

Po przemianach 1989 r. rozpoczęto niszczenie akt byłego MSW, a w szczególności teczek agenturalnych. Karty tajnych współpracowników usuwano z kartoteki ewidencyjnej. Akt ten nie zawsze oznaczał definitywne zerwanie tajnej współpracy z tymi osobami. Część z nich była nadal wykorzystywana operacyjnie. Świadczy o tym zarządzenie wydane przez podsekretarza stanu w MSW i szefa WUSW w Warszawie gen. bryg. Henryka Dankowskiego – z 26 czerwca 1989 r. (opatrzone klauzulą „Tajne spec. znaczenia”), w którym czytamy:

„Ze względu na sytuację, jaka wytworzyła się po wyborach do Sejmu i Senatu, proszę o przesłanie w trybie pilnym na moje ręce następujących dokumentów:

1. Charakterystyk aktualnie wybranych posłów i senatorów, będących naszymi tajnymi współpracownikami. Niezależnie od informacji w charakterystykach proszę uwzględnić stopień związania ich z naszą służbą, dyspozycyjność w realizacji zadań, a także ugrupowanie polityczne, które reprezentują.

2. Charakterystyk osób, które nie są formalnie tajnymi współpracownikami, lecz z którymi w różnej formie utrzymywany jest stały lub okresowy kontakt operacyjny. W charakterystykach tych zawrzeć dane podobne jak w punkcie 1.
Osoby z w/wym. grup, które są zarejestrowane w ewidencji biura ‚C’ (tajni współpracownicy, kontakty bądź zabezpieczenia) należy zdjąć z ewidencji operacyjnej. Zdjęcie z ewidencji nie powinno oczywiście oznaczać przerwania kontaktu operacyjnego. Przeciwnie należy podejmować różnorodne działania, by osoby te były coraz silniej związane z nami i coraz bardziej dyspozycyjne w realizacji zadań (o zdjęciu z ewidencji nie należy w zasadzie informować tych osób).
Sprawę proszę traktować jako wyjątkowo delikatną, a informacje o powyższym zleceniu winny znać bezpośrednio osoby zainteresowane. Gen. H. Dankowski”.
Tekst cytowanego dokumentu opublikowany został w książce Michała Grockiego o do dziś aktualnym tytule „Konfidenci są wśród nas”.

LUSTRACJA JESZCZE MOŻLIWA

Biorąc pod uwagę skalę i całokształt zjawiska, trudno się dziwić, że tak trudno w Polsce było uchwalić rozsądną ustawę lustracyjną, nie mówiąc już o wcielaniu jej w życie. Bez wątpienia wpływ na jej kształt oraz egzekucję miały osoby wcześniej uwikłane w operacyjne zależności ludzi bezpieki. Względy polityczne decydowały o tym, że wielu ewidentnych, wieloletnich tajnych współpracowników UB/SB (agentów) uznano za ludzi uczciwych, ewentualnie pomówionych. Spora grupa bezpośrednio zainteresowanych naiwnie sądziła, że zniszczenie „teczki osobowej” i „teczki pracy” spowoduje całkowite zatarcie śladów ich współpracy. O ile zniszczono znaczną część archiwaliów, to nie zdołano zniszczyć ewidencji tajnych współpracowników. Na podstawie powoli odkrywanych i udostępnianych naukowcom akt służb specjalnych PRL, przejmowanych przez Instytut Pamięci Narodowej, stwierdzić można, iż nadzieje takie należy uznać za płonne. Nie potwierdzają się też propagowane pogłoski o rzekomym fałszowaniu akt byłej SB.

Dotychczas nie stwierdzono ewidentnego przypadku sfałszowania choćby jednej teczki agenta bądź informatora.
Z reguły ślady pracy TW znajdowały się i znajdują w tylu różnych miejscach, że niejednokrotnie możliwe jest nie tylko jej ustalenie, określenie charakteru i sposóbu wykorzystania, ale nawet odtworzenie wcześniej zniszczonych „teczek pracy”. Cały materiał archiwalny bezpieki jest kompatybilny i logicznie współgra ze sobą. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, iż nigdy nie przewidywano, że zostanie on kiedykolwiek udostępniony osobom postronnym, badaczom – naukowcom. Wytwarzany był wyłącznie na potrzeby operacyjne, co jeszcze bardziej zwiększa jego atrakcyjność i wiarygodność.


Mirosław Piotrowski
Autor jest kierownikiem Katedry Historii Najnowszej w KUL
 
Znamy nazwiska wielu agentów, ale nie wiemy, kto pracował w Służbie Bezpieczeństwa.

Ujawniamy listę funkcjonariuszy SB z byłego województwa poznańskiego. Nie zdradzamy tajemnic. Nazwiska funkcjonariuszy służb PRL nie są obecnie tajne. Dlaczego w takim razie ich dotąd nigdzie nie podano? To pytanie dla polityków.



Publikujemy listę, gdyż wiedza o tym, kto stał na straży poprzedniego systemu ma walory historyczne i jest elementem transparentności życia publicznego. Biznesmeni i piłkarze Lista obejmuje kierownictwo SB oraz funkcjonariuszy z terenu dawnego województwa poznańskiego, którzy poddali się weryfikacji. Jest na niej ponad czterystu pracowników bezpieki zatrudnionych u schyłku istnienia SB, w latach 1989-1990. Na liście można znaleźć biznesmenów (głównie z branży ochrony), prawników i urzędników państwowych pełniących różne funkcje na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Większość z pozytywnie zweryfikowanych była związana z resortem MSWiA. Funkcjonariuszami SB byli np. pierwsi rzecznicy policji i UOP-u w Poznaniu – Józef Śmiglak (WPW) i Marek Sobczak (IV). Byłymi pracownikami SB byli niektórzy policjanci zajmujący się (bezskutecznie) ustaleniem losów porwanego i zamordowanego w 1992 roku dziennikarza „Gazety Poznańskiej” Jarosława Ziętary.



Z SB wywodziły się także niektóre osoby zamieszane w aferę w poznańskiej policji z początku lat 90. nagłośnioną przez „Gazetę Wyborczą”. W naszym wykazie jest także jeden ze znaczących tajnych współpracowników SB (TW Kuba – Tomasz Skorupski), który rozpracowywał środowiska związane ze Studenckim Komitetem Solidarności i „Solidarnością”. Był internowany w Gebarzewie, gdzie – by uwiarygodnić się wśród opozycjonistów – symulował ucieczkę. W latach 80. TW Kuba został etatowym oficerem SB. Według przepisów negatywna weryfikacja nie przeszkadza w pełnieniu cywilnych funkcji państwowych. Przykładowo wzbudzający niemiłe wspomnienia działaczy podziemia porucznik z Wydziału Śledczego SB Witold Biela jest obecnie zastępcą dyrektora Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu. Wysoką funkcję w Urzędzie Celnym w Poznaniu pełnił (i do dzisiaj pracuje w UC) ostatni naczelnik wydziału polityczno-wychowawczego, negatywnie zweryfikowany ppłk Czesław Szymaniak. Ciekawostką jest obecność na liście znanego w latach 80. poznańskiego piłkarza. Grający wtedy w klubie Olimpia Jerzy Kaziów był zatrudniony na etacie oficera kontrwywiadu SB (II), miał stopień kapitana.



Budzą natomiast zastanowienie przypadki funkcjonariuszy SB, którzy zostali negatywnie zweryfikowani, lecz trafili do policji. Przykładowo kpt. Józef Musidlak z kontrwywiadu SB (II) został negatywnie zweryfikowany w Poznaniu oraz – jak twierdzą członkowie komisji – także po odwołaniu się do Warszawy. Pracował jednak w policji. W archiwum policyjnym jest dokument mówiący o tym, że funkcjonariusz został zweryfikowany pozytywnie. Musidlak zajmował się w policji sprawami organizacyjnymi, podlegało mu m.in. przekazywanie do IPN-u akt byłych funkcjonariuszy SB. W 2000 roku z okazji Święta Policji został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Brązowym Krzyżem Zasługi za „wzorowe, wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków”. Musidlak dosłużył się stopnia podinspektora, odszedł na emeryturę przed rokiem. – Nie było nigdy prawnej abolicji dla negatywnie zweryfikowanych pracowników SB. Wiem jednak, że zatrudniano takie osoby w oparciu o przesłanki natury politycznej przed 1997 i po 2001 roku – mówi Janusz Pałubicki, były działacz podziemnej „Solidarności”.

Kogo na liście nie ma

Na liście nie ma funkcjonariuszy, którzy nie mogli przejść weryfikacji z powodu wieku (istniała ustawowa granica 55 lat), nie chcieli jej się poddać lub odeszli z SB przed zmianą ustroju w Polsce. Z tego względu w zestawieniu brakuje oficerów, którzy pełnili ważne funkcje w czasach stalinowskich. Jednym z nielicznych wyjątków jest płk Bogdan Jeleń, który brał udział w nękaniu uczestników wydarzeń Czerwca 1956 i dotrwał w SB jej rozwiązania. Wielki nieobecnym na liście jest kpt. Stanisław Kłys. Pracując w bezpiece był on odpowiedzialny za wieloletnie prześladowanie (aż do śmierci) mecenasa Stanisława Hejmowskiego, słynnego obrońcy w procesach czerwcowych. W latach 90. kierował on Archiwum Państwowym w Poznaniu. Obecnie Kłys jest we władzach Stowarzyszenia Archiwistów Polskich – kieruje… sądem koleżeńskim. Wśród innych znaczących nieobecnych na liście jest Jerzy Janów, który wyróżniał się dużymi osiągnięciami w pozyskiwaniu agentów. Prowadził wielu tajnych współpracowników, którzy odgrywali kluczowe role w inwigilacji poznańskiego podziemia. Innym istotnym nieobecnym jest mjr Henryk Judkowiak, który rozpracowywał działaczy „Solidarności” z 1980 roku. Od lat były oficer SB działa w kierownictwie Wielkopolskiego Klubu Kapitału. Na liście świadomie pominęliśmy funkcjonariuszy Wydziału I SB zajmującego się wywiadem, chociaż w PRL prowadził on głównie działania wymierzone w opozycję za granicą kraju. Niektórzy pracownicy wywiadu bezpieki, pozytywnie zweryfikowani, przeszli jednak do struktur wywiadowczych RP i być może pracują w nich do dzisiaj. Ujawnienie nazwisk tych funkcjonariuszy mogłoby narazić ich na zagrożenie.

Jak powstała lista?

Naszego zestawienia nie otrzymaliśmy z IPN-u. Instytut ma dane większości funkcjonariuszy, ale nie są one publicznie udostępniane. Poza tym część informacji jest wciąż w archiwach policyjnych lub ABW – chodzi o teczki osobowe funkcjonariuszy SB, którzy pracują lub do niedawna pracowali w strukturach MSWiA. Listę przygotowaliśmy w oparciu o dane zebrane przez dawnych opozycjonistów i na podstawie zapisków członków komisji weryfikującej w 1990 roku funkcjonariuszy SB. Kontrolowaliśmy je za pomocą katalogu IPN-u, dostępnego dla naukowców i dziennikarzy realizujących wnioski badawcze. Aby ograniczyć ryzyko pomyłki podajemy przy każdym nazwisku dodatkowo imię ojca. Zachowaliśmy nazewnictwo wydziałów według kwalifikacji sprzed 1989 roku (objaśnienia w ramce).

Jak czytać listę

P – funkcjonariusze, którzy pozytywnie przeszli weryfikację II – kontrwywiad, zajmował się zwalczaniem podziemia oraz rozpracowywaniem sektorów łączności, mediów, poligrafii i transportu III – wydział zajmujący się walką z opozycją w zakładach produkcyjnych, instytucjach kulturalnych i naukowych, w 1989 roku nazwany Wydziałem Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa III-1 – wydział rozpracowujący środowiska inteligenckie, w tym akademickie IV – wydział do walki z Kościołem; przekształcony w 1989 roku w Wydział Studiów i Analiz V – wydział do zwalczania opozycji w dużych zakładach przemysłowych; od 1989 Wydział Ochrony Gospodarki VI – wydział do walki z opozycją związaną z rolnictwem WŚ – Wydział Śledczy wykorzystywany głównie do prowadzenia postępowań przeciwko opozycji na potrzeby prokuratury i sądownictwa

A – samodzielna sekcja zajmująca się szyfrowaniem

B – wydział zajmujący się tajną obserwacją

C – archiwum, rejestracja agentury

T – zakładanie i obsługa instalacji podsłuchowych W – wydział zajmujący się kontrolą korespondencji, w 1989 roku nazwany Zespołem ds. Obrotu w Komunikacji WP – Wydział Paszportów zajmujący się kontrolą wyjazdów zagranicznych WPW – Wydział Polityczno-Wychowawczy IOF – Inspektorat Ochrony Funkcjonariuszy, wewnętrzna policja SB WSO – Wyższa Szkoła Oficerska im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie kształcąca oficerów SB.




Kierownictwo SB w Poznaniu

Stocki Zdzisław s. Józefa płk komendant WUSW
Szych Franciszek s. Jana płk z-ca komendanta ds. SB
Dryda Zenon s. Augustyna płk z-ca komendanta ds. SB
Sobisiak Wojciech s. Mieczysława ppłk naczelnik II
Kolado Tadeusz s. Antoniego mjr  z-ca naczelnika II
Sosiński Edmund s. Adama ppłk naczelnik III
Tomkowiak Roman s. Stanisława mjr  z-ca naczelnika III
Sawczak Włodzimierz s. Aleksandra ppłk naczelnik IV
Hyhs Andrzej s. Pawła mjr  z-ca naczelnika IV
Michalak Mieczysław s. Adama mjr  z-ca naczelnika IV
Krasicki Ryszard s. Aleksego ppłk naczelnik V
Szłapka Konrad s. Edmunda kpt. z-ca naczelnika V
Żuchowski Edward s. Antoniego mjr  z-ca naczelnika V
Jeleń Bogdan s. Kazimierza płk naczelnik WŚ
Kamieński Jerzy s. Stanisława ppłk z-ca naczelnika WŚ P
Grobelny Kazimierz s. Józefa ppłk naczelnik WP
Szymaniak Czesław s. Władysława ppłk naczelnik WPW
Ciszewski Bronisław s. Sylwestra mjr  kierownik A P
Falborski Zdzisław s. Czesława ppłk naczelnik B
Niebudek Stanisław s. Antoniego mjr  z-ca naczelnika B
Stadnik Krzysztof s. Stanisława mjr  z-ca naczelnika B
Nowicki Zdzisław s. Konrada ppłk naczelnik C
Piskorek Ryszard s. Władysława kpt. z-ca naczelnika T P
Pilarski Andrzej s. Władysława  mjr  z-ca naczelnika W


SB Poznań


Adamczyk Stanisław s. Franciszka kpt.  W
Agaciak Roman s. Mariana ppor. II P
Augustyn Zbyszko s. Romana ppor.  P
Banaszyk Karol s. Kazimierza por. V
Bernat Hanna c. Kazimierza plut.  V P
Białek Jerzy s. Czesława ppor.  
Biały Witold s. Zdzisława por. V
Biegańska Halina c. Bolesława mł. chor. A P
Biela Witold s. Edwarda por. WŚ P
Bielak Jan s. Władysława kpt. V
Bieliński Piotr s. Leona st. chor.  A P
Biernat Henryk s. Stanisława por. WPW P
Biliński Artur s. Włodzimierza kpt. IV
Biliński Tadeusz s. Zenona por. V
Biziel Lechosław s. Stanisława kpt.  II P
Bogdanowicz Tadeusz s. Stanisława kpt.  II P
Boińska Hanna c. Mieczysława plut. VI P
Boroń Grażyna c. Tadeusza st. chor. C
Borowicz Zbigniew s. Edmunda kpt. II
Borowiec Stanisław s. Antoniego kpt.  II P
Borowski Dariusz s. Zbigniewa ppor. V P
Bryłowski Bogdan s. Zygfryda por. II P
Brząkała Jerzy s. Floriana sierż. szt.  C P
Brzóska Andrzej s. Władysława st. chor. V P
Buczkowski Ryszard s. Władysława kpt. V
Bujakowski Aleksander s. Jana ppor.  C P
Bukowiecki Stanisław s. Józefa kpt. IV P
Buszka Radosław s. Jana mł. chor. III P
Bzdurski Marek s. Ryszarda ppor. II
Ceptowski Jacek s. Józefa kpt. IV
Chinalski Marian s. Franciszka kpt. V P
Chrobaszczewski Mirosław s. Bronisława ppor. II P
Czaińska Wioletta c. Jerzego kpr. C P
Czarnecki Grzegorz s. Henryka por. II
Czechanowski Michał s. Ireneusza kpt. WŚ P
Dawidzionek Ryszard s. Józefa st. chor. II
Derek Andrzej s. Mieczysława por.  W
Dobosz Ewa c. Józefa mł. chor.  C P
Dojerska Anna c. Zdzisława kpr. C P
Dolata Beata c. Tadeusza  plut.  W P
Dolata Tadeusz s. Stanisława kpt. WPW P
Domagała Tadeusz s. Jerzego kpt. W
Dotka Jarosław s. Bernarda ppor. WŚ P
Dyba Waldemar s. Mariana por. V
Dziaczkowski Grzegorz s. Henryka chor. V
Ekner Adam s. Eugeniusza kpt. V
Felski Franciszek s. Kazimierza st. chor. V
Filipiak Roman s. Stanisława kpt. WPW
Franek Irena c. Ludwika st. sierż. WPW P
Franszczak Romuald s. Henryka ppor. WSW P
Frąckowiak Andrzej s. Czesława kpt. WPW P
Frąckowiak Andrzej s. Henryka ppor. V
Frąckowiak Bronisław s. Leona mł. chor. III P
Frencel Ryszard s. Jana kpt. V
Gaca Mariusz s. Jana kpt. IV
Gała Krystian s. Jana ppor. B P
Garsztka Bogdan s. Franciszka kpt.  III
Głąb Elżbieta c. Jana  st. sierż. IV P
Głąb Jerzy s. Mariana ppor. III-1
Głowacki Zygmunt s. Władysława kpt. V
Golik Ryszard s. Felicjana st. chor. V
Goliński Andrzej s. Zbigniewa kpt. V
Gorzejewski Henryk s. Kazimierza sierż. szt. II P
Gorzelany Ryszard s. Józefa st. chor. W P
Gorzelańczyk Grzegorz s. Tadeusza por. II
Górczak Krystyna c. Jana mł. chor. B
Grabowski Jan s. Eugeniusza kpt.  IV
Grenda Waldemar s. Mariana por. IV
Grochowski Jacek s. Adama kpt. W
Gruszczyński Andrzej s. Jana kpt.  III P
Grzegorczyk Kazimierz s. Jana kpt.  II P
Grzelczak Piotr s. Ryszarda por. IV
Hudek Marek s. Stanisława sierż. II
Hus Bernadeta c. Józefa sierż.  P
Jabłoński Ryszard s. Teofila kpt. V
Janecki Eugeniusz s. Stanisława kpt. WPW
Janiszewski Jan s. Klemensa kpt. IV
Jankowski Romuald s. Stanisława kpt. III
Jankowski Wiesław s. Jana kpt. III
Jerzykowska Wiesława c. Zygmunta mł. chor. A P
Jerzyński Marek s. Kazimierza kpt. IV
Jęczkowski Krzysztof s. Stefana chor. A P
Jodko Zenon s. Jana kpt. IV P
Joniak Andrzej s. Janusza ppor. II P
Jurek Olgierd s. Tadeusza st. szer. V P
Kabaciński Jerzy s. Jerzego por.  W
Kaczmarek Grażyna c. Kazimierza kpr.  P
Kaczmarek Zbigniew s. Henryka chor. C
Kaczorowska Krystyna c. Stanisława plut.  WŚ P
Kajko Mirosław s. Aleksandra kpt.  III
Kaliszewski Kalikst s. Wincentego ppor. IV P
Kamińska Zofia c. Mariana ppor.  IV
Kapela Janusz s. Kazimierza kpt. WPW
Karga Ryszard s. Władysława mł. chor. C
Karpeta Przemysław s. Zdzisława ppor. V
Karski Ryszard s. Stanisława st. chor. V
Kasiorek Zbigniew s. Józefa por. II
Kasprzak Grzegorz s. Józefa ppor. V
Kawecki Henryk s. Józefa kpt.  C P
Kaziów Jerzy s. Józefa kpt.  II
Kaźmierczak Adam s. Stefana kpt.  II P
Kaźmierczak Bronisław s. Stanisława chor.  
Kaźmierczak Marek s. Janusza kpt. WŚ
Kaźmierczak Zbigniew s. Alojzego por. V P
Keplin Lech s. Franciszka mł. chor. A P
Kędziora Piotr s. Kazimierza por. V P
Kiernicka Ewa c. Zdzisława  st kpr.  V P
Kilan Mirosław s. Stanisława sierż. II P
Kina-Wroński Włodzimierz s. Władysława kpt. IV
Klapczyński Paweł s. Adolfa ppor. V
Klauza Krzysztof s. Walentego ppor.  IV
Klimowicz Eugeniusz s. Franciszka por. WPW P
Klonowski Bolesław s. Stanisława kpt.  III
Kłopocki Leszek s. Stanisława kpt. III
Kmiecik Marek s. Ireneusza kpt.  II
Kocięcki Mirosław s. Ireneusza kpt.  V
Kocięcki Remigiusz s. Ireneusza kpt.  WŚ
Kokoszanek Barbara c. Mariana por. II P
Komorowski Marian s. Władysława st. szer. II P
Konewka Mirosław s. Edwarda st. chor. III
Konieczny Edmund s. Edmunda kpt. V
Konieczny Roman s. Czesława kpt. V
Kordecki Marian s. Edwarda por. V
Kotlarek Zbigniew s. Jana kpt. III-1
Kowalczyk Zbigniew s. Włodzimierza kpt. III
Kozłowski Ryszard s. Alojzego ppor. II P
Krajewski Marek s. Edmunda st. chor.  W
Krauze Piotr s. Mariana sierż.  C
Krojenka Zygmunt s. Walentego chor.  C P
Krukowska Jolanta c. Zygmunta st. sierż. IV P
Krzemieński Władysław s. Bronisława por. V
Książkiewicz Piotr s. Jana kpt.  II
Kubiak Grzegorz s. Mariana kpt.  WŚ
Kucharski Krzysztof s. Henryka mł. chor. III
Kucharski Marek s. Tadeusza ppor. III
Kupiec Stefan s. Czesława kpt.  II P
Kustra Marek s. Stanisława por. V P
Kuś Krzysztof s. Feliksa kpt.  II P
Kuta Józef s. Jana kpt. V
Kwiatkowski Piotr s. Zygmunta ppor. II
Lange Lechosław s. Mieczysława ppor. V P
Lechman Jerzy s. Floriana kpt.  II
Lemańska Jolanta c. Bronisława kpr. C P
Lemański Michał s. Arkadiusza st. sierż. III P
Łabowicz Sławomir s. Michała st. szer.  P
Łakomy Aleksander s. Henryka por. IV P
Ławniczak Stanisław s. Anny kpt. WPW P
Łuczak Józef s. Feliksa kpt. IV P
Maciejewski Grzegorz s. Michała st. szer. II P
Maćkowiak Zygfryd s. Józefa ppor. III P
Magnus Piotr s. Alfonsa por.  II
Magnus Renata c. Wawrzyna sierż. IOF P
Majchrzak Grzegorz s. Stanisława st. szer. II P
Majerek Dariusz s. Henryka plut. II P
Marciniak Andrzej s. Czesława ppor. III P
Marek Walerian s. Czesława por. III
Matecki Sławomir s. Czesława por. II P
Matuszak Ryszard s. Antoniego kpt. WPW P
Matyja Elżbieta c. Stefana sierż. II P
Matynia Leszek s. Leona ppor. V P
Michalak Andrzej s. Czesława por. WŚ
Michalczak Piotr s. Jana mjr  
Michalski Witold s. Józefa kpt. III
Mielewczyk Wojciech s. Stefana por. II
Mieszkowski Roman s. Eugeniusza ppor. V P
Mizera Grzegorz s. Mariana kpt.  WŚ
Moder Jędrzej s. Tadeusza ppor. B
Moliński Ryszard s. Władysława ppor. II
Molski Leszek s. Pankracego por. III
Mościński Arkadiusz s. Dionizego kpt. III
Mroczyński Walerian s. Edwarda por. III
Musidlak Józef s. Kazimierza kpt.  II
Nadolny Leszek s. Floriana ppor. V
Niebudek Witold s. Stanisława por. III
Nikielski Leon s. Hilarego kpt. WPW
Niwczyk Zbigniew s. Czesława st. chor. C
Nowaczyk Waldemar s. Szczepana plut. II P
Nowak Danuta c. Zbigniewa plut. III P
Nowak Krystyna c. Franciszka st. sierż. IV P
Nowicka Jadwiga c. Józefa mł. chor. A P
Nowicki Paweł s. Henryka chor. A P
Nowotny Janusz s. Rajmunda sierż. V P
Ochradka Paweł s. Juliusza ppor. II
Olesiński Jan s. Antoniego kpt.  A
Orlicki Paweł s. Henryka st. szer. III P
Orłowski Marek s. Franciszka kpt.  IV
Owczarczak Damian s. Stanisława ppor. II
Owczarczak Roman s. Stanisława por. III-1 P
Paduch Zenon s. Józefa kpt. IV
Palacz Marek s. Mariana ppor. II
Palimąka Ryszard s. Zdzisława ppor. III
Palka Romuald s. Czesława kpt. IV
Panas Arkadiusz s. Sergiusza st. chor. V
Parzuchowski Marek s. Włodzimierza ppor. III P
Pawełczak Stanisław s. Mariana kpt. V
Pawliński Stanisław s. Fabiana kpt. V
Pawłowski Marek s. Wojciecha kpt. IV P
Piasecki Marek s. Stanisława ppor. III
Piechota Andrzej s. Edwarda sierż. II P
Piechowiak Wacław s. Leona kpt. W
Pilch Janusz s. Jana kpt. V
Pioterek Jerzy s. Stefana kpt. V
Piotrowski Ryszard s. Zenona ppor. V
Płotkowiak Zdzisław s. Mariana kpt. V
Portala Włodzimierz s. Henryka por. V
Poźlewicz Michał s. Władysława st. sierż. III
Pruchniewski Tomasz s. Mieczysława mł. chor. III
Przewoźniak Henryk s. Leona kpt. III-1
Przybylska Wiesława c. Antoniego plut.  III P
Przybylski Waldemar s. Edwarda ppor. WSO P
Przybysz Ryszard s. Jana kpt.  V
Pulnik Leszek s. Kazimierza ppor. II P
Radomyski Lech s. Wiktora por. V
Radtko Czesław s. Władysława st. chor. III P
Rakowski Waldemar s. Bronisława ppor. II P
Ranecki Ryszard s. Józefa st. kpr. V
Ratajczak Krzysztof s. Mieczysława kpt.  III
Ratajczak Marek s. Maksymiliana kpt.  III
Rodziejczak Henryk s. Józefa por. V
Romański Krzysztof s. Antoniego chor.  
Roszak Magdalena c. Jerzego kpr. II P
Rzeszuto Jacek s. Zygmunta por. WŚ P
Schneider Maciej s. Jerzego st. szer. II P
Siadkowski Włodzimierz s. Stanisława por. W
Sibilski Tomasz s. Stanisława ppor. WSO P
Siwek Tomasz s. Zdzisława kpt.  III
Skawiński Marian s. Kazimierza st. chor. IV
Skorupski Tomasz s. Ryszarda ppor. IV
Skotarczak Ireneusz s. Stefana por. III
Skrobutan Romuald s. Stanisława kpt. WPW P
Skulski Henryk s. Władysława kpt.  W
Sobczak Marek s. Michała kpt.  IV P
Sobczak Stanisław s. Jana ppor.  
Sobiesiak Ryszard s. Bronisława st. chor. W
Sobieszek Wiesław s. Benedykta por. V P
Sobkowiak Tadeusz s. Stefana st. chor. III-1
Sobociński Zdzisław s. Floriana kpt. V P
Sokołowski Hieronim s. Kazimierza por. III-1 P
Stasinowski Ryszard s. Józefa kpt. III
Staszak Krystyna c. Jana mł. chor. A P
Stebach Henryk s. Mieczysława mł. chor. V
Stonawski Zbigniew s. Leona kpt. III
Strabel Marian s. Antoniego kpt. IV
Strykowska Danuta c. Józefa por. WŚ P
Sumowski Andrzej s. Edmunda ppor. WSO P
Surma Paweł s. Włodzimierza por. II P
Szaj Czesław s. Nikodema kpt.  III
Szczepaniak Marek s. Antoniego ppor. WSO P
Szczepankiewicz Wojciech s. Czesława kpt.  
Szczygielski Jacek s. Henryka ppor. II P
Szulc Marek s. Mariana  mł. chor. W
Szurpit Włodzimierz s. Sylwestra sierż. szt.  II P
Szymański Zbigniew s. Bolesława ppor.  A
Śmiglak Józef s. Józefa kpt. WPW P
Świderski Andrzej s. Bolesława kpt. III
Tabaka Przemysław s. Romana por. V
Taterka Ryszard s. Mariana kpt.  III P
Torz Dariusz s. Zbigniewa por. V
Trzciołek Halina c. Roberta mł. chor. A
Tuliszka Krystyna c. Zdzisława sierż. C P
Tuliszka Leszek s. Władysława por. IV
Tuliszka Marek s. Władysława st. chor. V
Twardowski Marek s. Zygmunta kpt. V
Urbaniak Janusz s. Klemensa sierż. szt. IV P
Urbańska Lidia c. Kazimierza kpr.  C P
Walczak Ireneusz s. Stanisława ppor. WSO P
Waligórski Leszek s. Mariana plut.  
Walkowiak Ryszard s. Józefa por. WPW
Warchoł Mariusz s. Mariana ppor. WSO P
Wawrzynkiewicz Andrzej s. Ryszarda ppor. WSO P
Wencel Krzysztof s. Mariana kpt.  WŚ P
Weznerowicz Dariusz s. Włodzimierza chor. C
Wiecławski Jerzy s. Jerzego st. chor. IV
Wiegandt Paweł s. Andrzeja kpt. V
Wielgosz Jacek s. Henryka  st. kpr. C P
Wierzbowski Jędrzej s. Jana kpt. V
Wietrzyński Paweł s. Stanisława por. WPW P
Więconek Krzysztof s. Lecha kpt. V P
Winnicka-Łach Lidia c. Kazimierza por. C P
Winniecki Maciej s. Józefa por. II P
Witkowski Janusz s. Czesława kpt.  II
Witkowski Piotr s. Edwarda ppor. WPW P
Wituła Maciej s. Zygmunta por. V
Wojciechowska Dorota c. Bronisława kpr.  III P
Wojtyniak Roman s. Edmunda kpt.  II P
Wolny Jarosław s. Andrzeja ppor. WSO P
Woltyński Zbigniew s. Adama por. V P
Wroczyński Krzysztof s. Jerzego por. WŚ
Wróblewski Ireneusz s. Zenona kpt.  WŚ P
Wróblewski Wojciech s. Henryka por. II
Zachciał Jan s. Franciszka mjr IOF
Zaszkiwecz-Wawrzyniak Halina c. Henryka por. WPW
Zdybel Krzysztof s. Czesława sierż.  C
Zieliński Krzysztof s. Mariana ppor. V P
Ziętek Ryszard s. Zenona kpt.  II P
Ziobrowska Barbara c. Juliana kpt.  WŚ
Żabierek Marek s. Bolesława por. II P
Żmuda Józef s. Józefa kpt.  IV
Żołądkiewicz Andrzej s. Leona kpt.  IV
Żołądkiewicz Jarosław s. Edmunda por. III

SB Gniezno

Bartkowiak Wiesław s. Bolesława mł. chor.
Czaja Robert s. Mieczysława st. kpr. P
Główniak Anna c. Henryka plut. P
Jach Benedykt s. Benedykta por. P
Jastrzębski Romuald s. Zbigniewa ppor. P
Kominiarek Iwona c. Hieronima plut. P
Kryszak Wojciech s. Witolda st. szer.
Kubiak Leszek s. Edwarda plut. P
Kurowski Marek s. Zygmunta por.
Kuzupa Stanisław s. Romana por. P
Łubiński Karol s. Mieczysława por. P
Miara Dariusz s. Leona sierż.
Mikos Stanisław s. Aleksandra por.
Pluciński Jarosław s. Grzegorza mł. chor.
Pożegowiak Wojciech s. Adama kpr. P
Rybczyński Marek s. Edwarda chor. P
Silski Mirosław s. Zenona por.
Sobota Władysław s. Kazimierza mł. chor.
Suszczewicz Marian s. Teofila ppor.
Szymański Władysław s. Eugeniusza mł. chor.
Szyszkowski Marian s. Stanisława por.
Święcichowski Wiesław s. Zbigniewa ppor.
Waraczewski Andrzej s. Stanisława mł. chor. P
Wawrowski Jerzy s. Ryszarda st. kpr. P
Wróblewski Ireneusz s. Czesława kpt.
Zbierański Józef s. Mariana por.


SB Nowy Tomyśl

Chocieszyński Tadeusz s. Ludwika kpt.
Czerwiński Tomasz s. Stanisława szer. P
Inda Waldemar s. Mariana st. chor.
Kurkowiak Roman s. Wacława ppor.
Kuśnierski Wiesław s. Stanisława ppor. P
Patela Wiesław s. Władysława ppor. P
Spychała Leszek s. Leona st. szer. P
Stachecki Kazimierz s. Franciszka st. sierż. szt.


SB Oborniki

Bakalarczyk Józef s. Mieczysława sierż.
Ewert Dariusz s. Henryka st. szer. P
Grill Krystyna c. Tadeusza sierż. P
Przybylski Piotr s. Leona st. chor.
Rybarczyk Andrzej s. Antoniego ppor.
Tabat Aleksander s. Władysława ppor.
Wojciechowski Dariusz s. Lesława ppor.


SB Śrem

Antkowiak Roman s. Józefa por. P
Dembski Eugeniusz s. Stefana ppor. P
Hoppe Zbigniew s. Wiktora chor. P
Nowak Sylwester s. Bolesława mjr P
Płończak Paweł s. Jerzego chor. P
Stężycki Wiesław s. Mieczysława ppor.
Sypień Ryszard s. Bolesława por.
Szał Teresa c. Władysława sierż. P
Wawrzyniak Jacek s. Józefa plut. P
Wojtkowiak Marek s. Jana st. sierż.
Zięta Jacek s. Wincentego kpt.


SB Środa Wlkp.

Cnotliwy Andrzej s. Zdzisława plut. P
Dawid Roman s. Józefa st. szer. P
Gajewski Andrzej s. Leona st. kpr. P
Lewicka Dorota c. Mieczysława plut. P
Madura Ryszard s. Władysława ppor.
Pruszyński Stanisław s. Franciszka por. P
Skuza Roman s. Ignacego mł. chor. P
Swojak Zdzisław s. Konstantego st. chor.


SB Szamotuły

Dolata Włodzimierz s. Edmunda kpt. P
Kałużyński Wiesław s. Antoniego ppor.
Kubiak Teresa c. Klemensa st. sierż. P
Ostrowski Krzysztof s. Stanisława st. chor.
Wieczorek Bogdan s. Mariana chor.
Włodarczak Andrzej s. Włodzimierza sierż. szt. P
Worwąg Marek s. Tadeusza kpt. P


SB Września
Aleksandrowicz Tadeusz s. Stanisława ppor.
Chmielewski Jan s. Józefa st. chor.
Grzybowski Arkadiusz s. Macieja por. P
Jamro Waldemar s. Antoniego st. chor. P
Józkowiak Eugeniusz s. Mariana st. chor.
Jung Rajmund s. Mariana ppor.
Kaczmarek Przemysław s. Jerzego ppor. P
Kistowski Wiesław s. Stanisław ppor. P
Kucharski Jerzy s. Mariana st. chor.
Marmur Waldemar s. Andrzeja ppor. P
Muchowicz Grażyna c. Aleksego sierż. P
Olszewski Wojciech s. Floriana por. P
Piasecki Andrzej s. Mieczysława st. chor.
Stypczyński Andrzej s. Mieczysława ppor. P
Zatorski Jerzy s. Stanisława kpt. P



źródło: Krzysztof M. Kaźmierczak, Głos Wielkopolski
internowani.xg.pl/ 

 

 

Władysław Bartoszewski – kontakt operacyjny ambasady Izraela!

POLSKA RZECZYPOSPOLITA

LUDOWA

MINISTERSTWO

SPRAW WEWNĘTRZNYCH

Nr ODE-080/64

Warszawa, dn. 8 I 1964 r.

Egz. nr….

NACZELNIK

WYDZIAŁU II DEP. IV

w miejscu

Posiadamy sprawdzone informacje, że Shavit Eliazer, pracownik izraelskiego MSZ będzie służbowo w ambasadzie Izraela w Warszawie, w dniu 23 XII 1963 roku wszedł w kontakt z Waszym figurantem Władysławem Bartoszewskim i jego przyjaciółką Anielą Mielec. Następnie Bartoszewski wraz z wymienionym Shavitem i II sekretarzem ambasady Baumanem odwiedził w mieszkaniu Shahama II sekretarza ambasady /zajmuje się wywiadem prasowym/, gdzie przebywał około czterech godzin.

W wypadku posiadania informacji o nieoficjalnym celu przyjazdu Shavita do Polski i charakterze spotkania z Waszym figurantem, prosimy nas poinformować.

/MJR – H. SZYSZKOWSKI/

Źródło: IPN BU 01236/592

Warszawa, dnia 17 I 1964 roku

Źródło: „Janicki”

Przyjął: kpt. St. Gocyła

L.K.: „Nysa”

Dnia: 31 I 1964 r.

INFORMACJA NUMER 58

W dniu 31 I 64 r. na odczycie Bartoszewskiego w rezydencji ambasadora Izraela było obecnych około 38 osób. Między innymi rozpoznałem:

Kotarbińskiego,

Dobrowolskiego /b. ambasadora w Kopenhadze/,

Kąkola,

Pawła Hertza,

Bobrowskiego,

Lucjana Wolanowskiego,

Parandowskiego,

Wygodzą /żona pisarza/,

Dziekana Wydziału Malarstwa w ASP i

Sternów.

Większość osób nie znałem nawet z widzenia. Pytałem Wolanowskiego, który również nikogo prawie nie znał. Odczyt trwał prawie półtorej godziny. Pytań ani dyskusji nie było. Odczyt poprzedziły cocktaile i kanapki, a po odczycie była kawa, kanapki, ciasto i pomarańcze. Członkowie Ambasady Izraela byli w komplecie z żonami z wyjątkiem Majmona, który jest w Wiedniu.

Z wypowiedzi w referacie B. pewne poruszenie na sali wywołały następujące tezy:

1/ W Izraelu coraz większy procent ludności stanowią „kolorowi” z krajów arabskich, mający z reguły rodziny wielodzietne /8-10 dzieci i więcej/.

Izrael, który dziś jest forpocztą Europy w Azji, jutro będzie najbardziej rozwiniętym krajem azjatyckim w tym rejonie o charakterze, typie i profilu azjatyckim.

2/ Wynika stąd konsekwencja, że większość mieszkańców Izraela widzi wroga jedynie w Arabach, choć na dłuższą metę trudno wyobrazić sobie inną sytuację, jak zbliżenie wspólnoty narodów semickich.

3/ Hitleryzm jest dla większości społeczeństwa /ponad 50 procent ludzi młodych, 2/3 narodu do sabry lub pochodzenia pozaeuropejskiego/ wrogiem mitycznym już nieistniejącym. Realia, to odszkodowanie NRF dla Izraela i dostawy z tego kierunku. Stąd dość obojętny stosunek do sprawy rewizjonizmu niemieckiego.

4/ Eskhol zainicjował politykę zbliżania z Arabami, na razie tylko z miejscowymi, łagodząc przepisy wobec nich.

5/ Partia „Nerut” /ultrasi/ bazuje na nieuświadomionych masach półanalfabetów i analfabetów kolorowych, którzy nienawidzą Arabów za minione prześladowania i chcą się na nich odegrać.

6/ Lewica socjalistyczna /Mapam/ stanowi elitę intelektualną i ma oparcie w masach. Komuniści nie grają praktycznie żadnej roli i nie mają bazy masowej. B. oświadczył ironicznie, że co prawda jest tylko jeden Arab – komunista w parlamencie izraelskim, ale jest to jednocześnie jedyny poseł komunistyczny Arab w świecie.

7/ Emigranci żydowscy z Polski z lat 1956 z nielicznymi wyjątkami urządzili się w Izraelu bardzo dobrze. Nie stanowią oni jednak jak też i pozostali emigranci trzymający się razem masy, lecz wnikają w środowisko zawodowe. Nieprawda, że łatwo porozumieć się po polsku w Izraelu. Jedyny wyjątek zorganizowanego środowiska według kraju pochodzenia stanowią Żydzi niemieccy mieszkający w zwartym kręgu. Tam nawet z dziećmi na ulicy można mówić po niemiecku. Jest to absolutny wyjątek w Izraelu, gdzie różnice narodowościowe zacierają się. Jest absolutnym kłamstwem, że emigranci z Polski albo tęsknią, albo nienawidzą Polski, aczkolwiek jest kilkadziesiąt, czy nawet może paręset osób, które okazały się niezdolne do aklimatyzacji.

8/ Nastroje wrogie Polsce istnieją wśród emigrantów z USA, a zawłaszcza z Niemiec w stylu „6 milionów Żydów wymordowali w Polsce hitlerowcy, Polacy i Ukraińcy”. Opinie takie mogą się krzewić dzięki całkowitemu brakowi przeciwdziałania ze strony czynników polskich. B. zbijał te opinie z łatwością i spotykał się niemal bez wyjątku z dużym zrozumieniem i zainteresowaniem.

9/ O słabości polskich wpływów świadczy, że wśród drzewek nazywanych nazwiskami ludzi, którzy pomagali Żydom w czasie wojny, znajduje się zaledwie 35 drzewek nazwanych według nazwisk Polaków. B. z łatwością zainicjował zasadzenie dalszych. B. mocno podkreślał pomoc i życzliwość izraelskich czynników społecznych wobec jego pracy. Zwłaszcza pochwalił Hausnera /były generalny prokurator/, który był w Polsce w 1963 roku. W czasie zasadzania nowego polskiego drzewka miał on oświadczyć, że lasek coraz więcej polskich drzewek powinien stać się więzią przyjaźni, nowego pokolenia polskiego i izraelskiego. B. niewyraźnie, ale implicite dał do zrozumienia /wyraził to zresztą w rozmowie po odczycie/, że nasze przedstawicielstwo w Izraelu i czynniki krajowe niewiele wychodzą na spotkanie tym inicjatywom.

10/ Prasa polska w Izraelu to 3 gazety. Jedna z nich to coś w rodzaju Expressu, druga to prasa najniższej kategorii, coś w rodzaju skrzyżowania Kulis z „WTK”, trzecia, finansowana przez „Mapam” ma ambicje stania się izraelskim „Po Prostu”, i jest redagowana przez Isserlesa oraz niedawnych emigrantów z Polski: „Bora” i Ziegelmana byłego współpracownika byłego „Po Prostu” w Polsce/. Ma pewne wpływy w lewicowych ośrodkach intelektualnych, pochodzenia polskiego i jest „jedyną wartościową gazetą w Izraelu wydawaną w języku polskim”.

11/ Emigranci pochodzenia polskiego są wdzięczni za „Wagabundę”, ale twierdzą, że woleliby strawę intelektualną wyższej jakości np.: „Przepióreczka” Żeromskiego.

12/ Jedną ze słabości komunistów w Izraelu jest niewłaściwa ocena kibuców, które w dalszym ciągu dają 50% produkcji rolnej i są źródłem ideowości, poświęcenia i entuzjazmu. Jedynie jeszcze ultrasi atakują kibuce, ale czynią to z pozycji prawicowych, gdyż twierdzą, że w rolnictwie należy rozwijać własność prywatną. Tak więc kibuce atakowane są tylko przez reakcję i komunistów izraelskich.

13/ Prelegent skrytykował opinię, że Izrael jest na garnuszku USA, aczkolwiek bogaci współwyznawcy w USA pomagają i trudno jest dopatrzyć się w tym czegoś złego, to obecny deficyt bilansu płatniczego Izraela wynosi 120 mln. dolarów, czyli 1/3 tego co było. Odczyt był przyjęty na ogół bardzo życzliwie przez audytorium. Jedynie Bobrowski dwa razy zapytał o proporcję ludności i produkcji rolniczej między Żydami, a Arabami, implikując, że prelegent pomniejsza rolę Arabów. Gdy prelegent w innym miejscu oświadczył, że pewni entuzjaści pytali go jaką prasę polską radzi zaprenumerować w Izraelu, to niestety był w wielkim kłopocie /głosy wśród audytorium: oczywiście „Słowo Powszechne”/. Radził więc gazetę „Polonia” /Polska, Poland, Polen, Pologne/, gdyż przynajmniej są tam czasami ładne obrazki.

Po odczycie rozmowy kuluarowe z B., dotyczyły zapytań o sprawy gospodarcze /Bobrowski/ oraz o różnych znajomych, cen, zarobki itp.

Źródło: IPN BU 01236/592



Warszawa, dnia 15 grudnia 1981 r.

NOTATKA

Władysław Bartoszewski

s. Władysława, ur. 19.02.1922 r.

Od kwietnia 1942 r. pracował jako sekretarz pisarki Zofii Kossak-Szczuckiej oraz redagował katolicką prasę konspiracyjną. Z ramienia konspiracyjnych organizacji katolickich działał w Ogólnopolskiej Radzie Pomocy Żydom. Od września 1943 r. pracował w komórce wywiadu więziennego AK i BIP KG AK.

Od sierpnia 1945 r. prowadził działalność wywiadowczą na rzecz Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj. Od stycznia 1946 r. podjął działalność polityczną w PSL, redagował biuletyn prasowy warszawskiej organizacji PSL. W 1949 r. aresztowany za nieudolną działalność polityczną i przynależność do WIN-u, skazany na 8 lat więzienia. W latach 1956-1957 pracował w redakcji tygodnika „Stolica”.

Ze sprawdzonych informacji wynika, że w latach 1961-67 Wł. Bartoszewski współpracował z wywiadem izraelskim, któremu przekazywał w formie ustnych relacji informacje dot. stosunków politycznych, społecznych i gospodarczych w Polsce. Z uwagi na ówczesną sytuację polityczną oraz trudności w udokumentowaniu jego przestępczej działalności, nie postawiono Wł. Bartoszewskiego w stan oskarżenia. W latach tych dostarczał materiałów natury wywiadowczej także korespondentom prasy zachodniej w Polsce.

W latach 1966-1971 przekazywał do RWE (Radio Wolan Europa – przyp. redakcji) informacje o charakterze wywiadowczym, szkalując stosunki społeczno-polityczne w PRL. Ze względu na ówczesną sytuację polityczną, prokurator zawiesił, a następnie w oparciu o przepisy kolejnej amnestii umorzył postępowanie karne w sprawie Wł. Bartoszewskiego.

W 1977 r. przebywał w Stanach Zjednoczonych na zaproszenie Departamentu Stanu. Do USA został zaproszony dzięki poparciu Zbigniewa Brzezińskiego, z którym utrzymuje kontakt od 1960 r., nawiązany podczas pobytu w USA. W rozmowie ze Zb. Brzezińskim przekazał szereg opinii i ocen na temat aktualnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce przed wizytą prezydenta J. Cartera w PRL w grudniu 1977 r.

Jako Sekretarz Generalny PEN był inicjatorem wysłania w styczniu 1978 r. przez Polski Klub Literacki PEN listu do Prezesa Rady Ministrów, domagającego się zmiany zasad działania GUKPPiW. List ten został opublikowany przez RWE w dniu 21 maja 1978 r.

W styczniu 1976 r. podpisał apel o powołaniu „Towarzystwa Kursów Naukowych”. W ramach „Latającego Uniwersytetu” wygłosił prelekcję na temat współczesnej historii Polski.

Źródło: IPN BU 01221/4, s. 1-2



Tajne spec. znaczenia

NOTATKA INFORMACYJNA

Egz. Nr 1

dot. Władysława Bartoszewskiego s. Władysława i Beaty Zbigniewskiej, ur. 19.02.1922 r. w Warszawie, narodowość i obywatelstwo polskie, zatrudniony w Zarządzie głównym Bibliotekarzy Polskich, współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wykładowca KUL-u, Sekretarz Generalny PEN.

Działalność konspiracyjną rozpoczął w maju 1940 r. W tymże roku został aresztowany i osadzony w Oświęcimiu. W kwietniu 1941 r. zwolniony z obozu, ze względu na gruźlicę.

Od kwietnia 1942 r. pracuje jako sekretarz pisarki Zofii Kossak-Szczuckiej oraz redaguje konspiracyjną prasę katolicką. Z ramienia konspiracyjnych organizacji katolickich działał o Ogólnopolskiej Radzie Pomocy Żydom. Od września 1943 r. pracuje w komórce wywiadu więziennego AK, a BIP KG AK redaguje prasę podziemną. We wrześniu 1944 r. podczas Powstania Warszawskiego mianowany zostaje podporucznikiem i odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Od sierpnia 1945 r. prowadzi działalność wywiadowczą na rzecz Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj, która działała wówczas nielegalnie.

Od stycznia 1946 r. podejmuje działalność polityczną w PSL, redaguje biuletyn prasowy warszawskiej organizacji PSL.

W 1949 r. zostaje aresztowany za nielegalną działalność polityczną i przynależność do WIN-u i skazany na 8 lat więzienia.

Ze względu na zły stan zdrowia w 1954 r. zostaje zwolniony z więzienia. W latach 1956-1957 pracuje w redakcji tygodnika „Stolica”.

Z posiadanych sprawdzonych informacji wynika, że w latach 1961-67 Wł. Bartoszewski współpracował z wywiadem izraelskim, któremu to wywiadowi przekazywał w formie ustnych relacji informacje dotyczące stosunków politycznych, społecznych i gospodarczych w Polsce. Z uwagi na ówczesną sytuację polityczną oraz trudności w udokumentowaniu jego przestępczej działalności, nie postawiono Wł. Bartoszewskiego w stan oskarżenia. W latach tych dostarczał materiałów natury wywiadowczej także korespondentom prasy zachodniej w Polsce.

W latach 1966-1971 przekazywał do RWE (Radio Wolan Europa – przyp. redakcji) informacje o charakterze wywiadowczym, szkalując stosunki społeczno-polityczne w PRL.

Ze względu na ówczesną sytuację polityczną, prokurator zawiesił, a umorzył postępowanie karne w sprawie Wł. Bartoszewskiego.

W 1975 r. biorąc udział z ramienia PEN-Clubu w obchodach 40 Międzynarodowego Kongresu PEN, głosował wraz z całą polską delegacją za rezolucją zgłoszoną przez emigracyjnych pisarzy czechosłowackich, potępiającą politykę kulturalną krajów socjalistycznych.

W 1977 r. przebywał w Stanach Zjednoczonych na zaproszenie Departamentu Stanu. Do USA został zaproszony dzięki poparciu Zbigniewa Brzezińskiego, z którym utrzymuje kontakt od 1960 r., nawiązany podczas pobytu w USA. W rozmowie ze Zb. Brzezińskim przekazał szereg opinii i ocen na temat aktualnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce przed wizytą prezydenta J. Cartera w PRL w grudniu 1977 r.

Jako Sekretarz Generalny PEN był inicjatorem wysłania w styczniu 1978 r. przez Polski Klub Literacki PEN listu do Prezesa Rady Ministrów, domagającego się zmiany zasad działania GUKPPiW. List ten został opublikowany przez RWE w dniu 21 maja 1978 r.

W styczniu 1976 r. podpisał apel o powołaniu „Towarzystwa Kursów Naukowych”. W ramach „Latającego Uniwersytetu” wygłosił prelekcję na temat współczesnej historii Polski.

Przed XX Zjazdem ZLP odegrał organizatorską rolę w działaniach elementów socjalistycznych w środowisku literackim.

Podczas pobytu w krajach kapitalistycznych reprezentuje wrogą postawę, czego wyrazem jest fakt, że podczas wykładu wygłoszonego w dniu 25 kwietnia b.r. w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wiedeńskiego – mówiąc o polskich Ziemiach Odzyskanych – używał niemieckiego nazewnictwa.

Członkowie rodziny:

Żona: Bartoszewska Zofia-Adela z d. Makuch primo voto Bachurzewska, deuo voto Golińska, c. Karola i Heleny z d. Łachwa, ur. 27.05.1927 r. w Warszawie, wykszt. Wyższe, magister filologii polskiej. Zatrudniona Państwowy Instytut wydawniczy w Warszawie na stanowisku z-cy redaktora naczelnego, członek PZPR.

W latach 1968-1969 przebywając dwukrotnie na urlopie w Austrii i we Włoszech, uczestniczyła w rozmowach męża – Władysława Bartoszewskiego – jakie on prowadził z dyrektorem RWE – Janem Nowakiem i redaktorką tej rozgłośni, Jadwigą Mieczkowską. W czasie tych spotkań zostały omówione zasady i główne kierunki współpracy między RWE a grupą osób z kraju, którymi kierował Wł. Bartoszewski. Bartoszewscy przekazali ponadto wysłannikowi swoje uwagi na temat audycji tej dywersyjnej rozgłośni, których celem było zwiększenie oddziaływania tych audycji na opinię publiczną w Polsce.

W okresie ostatnich 10 lat, Zofia Bartoszewska uczestniczyła w kontaktach i wszelkich rozmowach jakie prowadził jej mąż z dyplomatami, zatrudnionymi w ambasadzie USA, RFN. W 1970 r. materiał dot. zaangażowania się Zofii Bartoszewskiej we wrogą działalność polityczną męża – Wł. Bartoszewskiego zostały przekazane do Komisji Kontroli Partyjnej Komitetu Warszawskiego PZPR.

Obecnie – jak wynika z niepotwierdzonych informacji – ma ona prowadzić odczyty w środowiskach młodzieży katolickiej.

We wrześniu b.r. wraz z mężem udaje się do Izraela. Swoje stanowisko zastępcy redaktora naczelnego PIW wykorzystuje systematycznie do popierania działalności politycznej męża, wpływała wielokrotnie na politykę wydawniczą w odniesieniu do kontrowersyjnych politycznie pozycji.

Pasierb: Bachurzewski Piotr-Karol s. Janusza, ur. 17.01.1950 r. wykształcenie wyższe – magister chemii, bezpartyjny.

W 1974 r. starał się o uzyskanie karty pływalń morskich. Z uwagi na postawę polityczną Wł. Bartoszewskiego otrzymał decyzję negatywną. Dotychczas nie stwierdzono, aby P. Bachurzewski prowadził działalność polityczną.

Syn: Bartoszewski Władysław, s. Władysława i Zofii z d. Mijal, ur. 22.10.1955 r., student Wydziału Historycznego UW w Warszawie.

W marcu 1978 r. uczestniczył w wykładach prowadzonych przez „Latające Uniwersytety”. W ramach sprawy śledczej dot. nielegalnej działalności „Latających Uniwersytetów” był przesłuchiwany przez Wydział Śledczy Komendy Stołecznej MO. W czasie przesłuchania odmówił zeznań.

Żona (z którą się rozwiódł): Bartoszewska Antonina z d. Mijal, c. Tomasza i Bronisławy, ur. 17.01.1915 r. w Warszawie, wykształcenie wyższe, lekarz medycyny.

W latach 1950 i 1960-tych była ściśle związana ze środowiskiem byłych członków AK. Obecnie nie angażuje się w działalność polityczną. Z byłym mężem nie utrzymuje kontaktów.

Źródło: IPN BU 01221/4, s. 4-7



Warszawa, dnia…. grudnia 1976 r.

NOTKA BIOGRAFICZNA

dot. Bartoszewskiego Władysława, s. Władysława i Beaty, ur. 13.02.1922 r. w Warszawie, zam. w Warszawie, od 1973 r. starszy wykładowca w Katedrze Historii Nowożytnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

W czasie wojny pracował w pionie informacji i propagandy AK. Mimo że nie posiada wyższego wykształcenia traktowany jest na prawach samodzielnego pracownika naukowego KUL. Znany jest z negatywnej działalności prowadzonej przy współdziałaniu z hierarchią katolicką oraz prezentowania opozycyjnej postawy na forum Oddziału Warszawskiego ZLP. Jest sygnatariuszem „Listu 15″. Czyni starania zmierzające do zainteresowania historyków sylwetkami b. działaczy prawicy społecznej. Tak dobiera tematy prac magisterskich, aby można było gloryfikować AK i obóz piłsudczyków.

Na przestrzeni wielu lat utrzymywał kontakty z osobami prezentującymi postawy syjonistyczne. Jest autorem szeregu książek dotyczących martyrologii Żydów polskich w okresie okupacji. Według opinii osób ze środowiska b. członków AK – Bartoszewski w latach ubiegłych uczynił dla siebie z tematu martyrologii Żydów dogodną formę uzyskania pozycji „znawcy” w tym zakresie oraz źródła dochodów /wielokrotne wydania, tłumaczenia na obce języki/.

Źródło: IPN BU 01221/4, s. 3



Warszawa, dnia 26 czerwca 1978 r.

Tajne

Egz. Nr 2

NOTATKA

dot. Władysława Bartoszewskiego, s. Władysława, ur. 13.02.1922 r. w W-wie, nar. i obyw. polskie, dziennikarz, zam. w W-wie

Z materiałów operacyjnych w V. D.II odnośnie kontaktów W. Bartoszewskiego z ambasadą Izraela w Warszawie wynika co następuje:

W. Bartoszewski został ujawniony jako kontakt b. I sekretarza Ambasady Izraela w W-wie Avrahama Agmona w 1961 r. Odbył on z nimi kilka spotkań w Ambasadzie oraz prywatnym mieszkaniu Agmona. Po wyjeździe z Polski Agmona kontakt z Bartoszewskim podtrzymał attache Scharon, który podobnie jak Agmon zajmował się zbieraniem informacji charakteru wywiadowczego do lata 1963 r.

_____________________________

Rozmowa z dnia 14.XI.1949 r.

Światowa Polityka Żydowska

1.Żydostwo międzynarodowe stawia obecnie całkowicie na USA i Anglię.

2.Adolf Berman utracił wszelkie wpływy wśród Żydów w Polsce – przynajmniej na zewnątrz /jak twierdzi Bartoszewski/. Ustąpił także z szeregu stanowisk w żydowskich organizacjach społecznych i politycznych, które objęli mało znani działacze żydowscy – komuniści.

3.W Polsce, u władz rządowych – Izrael jest na indeksie.

4.Ostatnio odmówiono udzielenia wizy do Izraela Kazimierzowi Kozniewskiemu, który chciał tam się udać jako reporter.

5.Żydzi marksiści w porównaniu do żydostwa międzynarodowego odgrywają bardzo małą rolę.

17.XI.1949 r.

_____________________________

Rozmowa z dnia 14.XI.1949 r.

Bartoszewski twierdzi, że Truman – prezydent USA jest pochodzenia żydowskiego.

Szereg wybitnych polityków żydowskich chwali się tym, że TRUMAN jest z pochodzenia Żydem i że broni interesów żydowskich.

M.inn. cieszył się z tego faktu były prezes C.K.Ż.P. Artur Bergman.

17/XI.1949 r.

_____________________________

Rozmowa z dnia 14.XI.1949 r.

Bartoszewski, twierdzi m.inn., że:

1.Pozycja min. Wyciecha w PSL jest dość słaba i prawdopodobnie straci on jeszcze w przyszłości na wpływach po połączeniu się PSL z SL. Nie cieszy się on zaufaniem KC PZPR.

2.Niećko z PSL – wszedł do Rady Państwa. Przed 1939 r. Niećko miał dość silne nastawienie antykomunistyczne. Obecnie nie cieszy się już zupełnie zaufaniem KC PZPR.

3.Minister Kaczorowski był bardzo niepopularny w kolach PZPR i dlatego został odsunięty od Rządu, Kaczorowski przed 1939 r. pracował naukowo.

4.Korzycki /S.L./ – działacz ludowy bez większej indywidualności politycznej. Ma małe znaczenie w Str. Lud. – Janusz Korzycki – także działacz S.L. jest dość ograniczony. Janusz Korzycki jest obecnie w niełasce.

5.Prasa ludowa ma nastawienie silnie antykatolickie z tym, że atakuje również istotę wierzeń katolickich w przeciwstawieniu do prasy PZPR, która ma przedewszystkim nastawienie antywatykańskie a nie atakuje samych dogmatów.

17.XI.1949 r.



Warszawa, dn. 12.12.1949 r.

Do DYREKTORA

DEPARTAMENTU V M.B.P.

Plk. Brytygier

Raport o zezwoleniu

na aresztowanie

Bartoszewskiego Władysława

s. Władysława, ur. 19.2.1922 r.

Do aresztowania przez Gestapo we wrześniu 1940 r. w/w był członkiem konspiracyjnej organizacji K.O.O. Po wyjściu z obozu oświęcimskiego rzekomo z powodu choroby w 1941 r. wstąpił do A.K. i odtąd pracował w B.I.P.-ie. Podejrzewano go w tym czasie o kontaktowanie się z gestapo. Po wyzwoleniu na polecenie centrali szpiegowskiej WiN zorganizował własną siatkę wywiadowczą.

W latach 1945 i 1946 r. był dwukrotnie aresztowany. Po raz pierwszy pod zarzutem przynależości do A.K. i drugi raz w listopadzie 1946 r. gdy wpadł na zasadzkę w mieszkaniu Anny Bonkowskiej, zamieszanej w sprawie Gorzkowskiego. Po kilku miesiącach śledztawa został on jednak wtedy zwolniony z braku konkretnych dowodów działalności szpiegowskiej. Dopiero zeznania aresztowanych Gutowskiego Adama i Dabrowskiej Marii całkowicie wyjaśniły jego szpiegowską rolę w aparacie wywiadowczym WiN. Z zeznań tych wynika, że Bartoszewski Władysław już wiosną 1945 r. stworzył siatkę wywiadowczą o bardzo szerokim zasięgu. Przy jej pomocy rozpracował Radę Ministrów, partie polityczne, KC PPR, „Czytelnika”, prasę, oraganizacje żydowskie, różne gałęzie przemysłu, szczególną uwagę zwracał na stosunki gospodarcze z ZSRR i wymanę handlową. Brał on udział w planowaniu przez wywiad WiN różnych akcji dywersyjnych, zamachów terrorystycznych na czołowe osobistości aparatu państwowego i politycznego kraju. Wiosną 1945 r. przy jego współudziale planowano porwanie Min. Radkiewicza. Gdy plan ten się nie udał, zamierzano wysadzić gmach, w którym odbywały się sesje K.R.N. lub przez nasadzenie swoich ludzi wytruć w stołówce K.R.N. członków Rządu i wybitnych działaczy politycznych z obozu demokratycznego.

Przy pomocy Bartoszewskiego wywiad Win-u uplanował również akcje ekspriopracyjne na fabryce Wedla.

Obecnie przeprowadzone obserwacje ujawniły, że Bartoszewski nadal utrzymuje podejrzane kontakty. W dodatku agentura doniosła, że w obawie przed aresztowaniem czyni pospiesznie przygotowanie do ucieczki za granice.

Ponieważ przez obserwacje w/w nie jesteśmy w stanie uniemożliwić mu ucieczki, dlatego wnoszę o wyrażenie zgody na jego aresztowanie.

Z-ca NACZELNIK Wydziału II Dep. V M.B.P.



Warszawa, dn. 9 I 1965 r.

Notatka

dot. Władysława Bartoszewskiego s. Władysława, ur. 13.02.1922 r. w W-wie, nar. i obyw. polskie, dziennikarz, zam. w W-wie

W. Bartoszewski od 1961 r. do chwili obecnej utrzymuje kontakt z dyplomatami z Izraela w W-wie. Spotkania między nimi odbywają się w różnych okolicznościach i miejscach. Z niesprawdzonych źródeł posiadamy dane, że w czasie tych spotkań przekazał on dyplomatom szereg informacji dotyczących:

-Przygotowań ZBOWiD do uroczystości związanych z XX rocznicą Powstania w Getcie Warszawskim oraz trudnościach czynionych mu przez władze polskie po uzyskaniu paszportu na czasowy wyjazd do Izraela. W tej sprawie interweniował u ministra Rapackiego poseł na Sejm Kisielewski;

-Przebiegu 8 godzinnego spotkania między W. Gomułką a kardynałem Wyszyńskim odbytym w związku z przyjazdem do Polski kardynała Koeninga z Austrii;

-Charakterystyk politycznych niektórych aktywistów

-Rozmów między rządem a Kościołem w sprawie obsady arcybiskupstwa w Krakowie. Nawiązując do śmierci w Łodzi biskupa Golińskiego oświadczył on, że biskup zmarł z powodu nałożenia nań około 2 milionów złotych podatku oraz powołania do wojska 100 kleryków;

-Przebiegu odbywania kary więzienia przez siebie przed październikiem 1956 r. z zaznaczeniem, że władze bezpieczeństwa proponowały mu w więzieniu współpracę co definitywnie odrzucił;

-Przebiegu swoich odczytów w Poznaniu, Krakowie i w Warszawie o Izraelu.

St. Of. Wydz. V Dep. II

St. Gocyła – kpt.



Warszawa, dn. 4 I 1965 r.

Tajne

Egz. Nr 2

NOTATKA

dot. Władysława Bartoszewskiego, s. Władysława, ur. 13.02.1922 r. w W-wie, nar. i obyw. polskie, dziennikarz, zam. w W-wie

Z materiałów operacyjnych w V. D.II odnośnie kontaktów W. Bartoszewskiego z ambasadą Izraela w Warszawie wynika co następuje:

W. Bartoszewski został ujawniony jako kontakt b. I sekretarza ambasady Izraela w W-wie Avrahama Agmona w 1961 r. Odbył on z nimi kilka spotkań w ambasadzie oraz prywatnym mieszkaniu Agmona. Po wyjeździe z Polski Agmona kontakt z Bartoszewskim podtrzymał attache Scharon, który podobnie jak Agmon zajmował się zbieraniem informacji charakteru wywiadowczego do lata 1963 r.

1.Dnia 12.02.1963 r. W. Bartoszewski poinformował Schrona o przygotowaniu ZBOWiD do uroczystości związanych z XX rocznicą Powstania w Getcie Warszawskim. Zadeklarował chęć wygłoszenia prelekcji z ramienia ZBOWiD w czasie obchodów XX rocznicy Powstania w Getcie. Żalił się przed Sharonem, że władze polskie odmówiły mu paszportu na czasowy wyjazd do Izraela.

2.Dnia 23.05.1963 r. W. Bartoszewski spotkał się w W-wie z ówczesnym ambasadorem Izraela w Polsce A. Daganem. Poinformował on Dagana o pokonaniu przeszkód na drodze otrzymania paszportu do Izraela. W jego sprawie interweniował u ministra Rapackiego poseł Kisielewski. Był on wezwany do MSZ gdzie rozmowa zaczęła się od zaskakującego pytania dotyczącego pochodzenia, a następnie musiał wysłuchać wykładu ideologicznego. Na pytanie amb. Dagana, co słychać nowego w polityce, W. Bartoszewski zreferował mu przebieg 8 godzinnego spotkania między W. Gomułką, a kardynałem Wyszyńskim odbytym w związku z przyjazdem do Polski kardynała Koeninga z Autrii.

3.Dnia 9.08.1963 r. W. Bartoszewski brał udział w pożegnalnym bankiecie wydanym przez attache Scharona i Avidova w Warszawie. Podczas przyjęcia W. Bartoszewski chwalił się, że w najbliższym czasie wyjeżdża jako dziennikarz do Izraela, mimo, że przed 1965 r. był on osadzony w więzieniu za działalność w AK. Podkreślał on z pewną dozą ironii „o ciągłych zaskakujących zmianach w naszym kraju” jednak bliżej nie precyzując swoich myśli.

4.Dnia 19.08.1963 r. W. Bartoszewski w toku spotkania z A. Daganem przekazał mu odpowiednie pytania bliższe dane o życiorysach i aktualnych sylwetkach politycznych etatowych pracowników KC PZPR H. Kozłowskiej i Stasiaka, b. I sekretarza KW PZPR w Poznaniu.

5.Dnia 30.08.1963 r. W. Bartoszewski ponownie odbył spotkanie z amb. Daganem. Rozmawiając Daganem na temat stosunków między rządem, a Kościołem w Polsce poinformował Dagana o toczących się pertraktacjach w sprawie obsady arcybiskupa w Krakowie. Nawiązując do śmierci w Łodzi biskupa Golińskiego oświadczył złośliwie, że zmarł on na atak serca z powodu nałożenia nań około 2 milionów złotych podatku oraz powołania do wojska 100 kleryków. Kardynał Wyszyński miał nazwać to jako morderstwo biskupa Golińskiego. Przy końcu rozmowy W. Bartoszewski opowiedział Daganowi o swoim pobycie w więzieniu do 1956 r. zaznaczając, że władze bezpieczeństwa proponowały mu w więzieniu współpracę co definitywnie odrzucił.

6.Dnia 9.01.1964 r. W. Bartoszewski spotkał się w W-wie z Jehudą Najmonem II sekretarzem ambasady Izrael. Podczas rozmowy poinformował go o przebiegu swich odczytów o Izraelu wygłoszonych w Poznaniu i Krakowie. Stwierdził, że 30.01.1964 r. wygłosił prelekcję w W-wie o swoich wrażeniach z Izraela, a następnie będzie miał odczyty w PAN i w Klubie Dziennikarza.

Od lutego do lipca 1964 r. ujawniono jeszcze 5 dalszych kontaktów W. Bartoszewskiego z J. Maimonem, lecz przebieg spotkań nie jest nam znany.

St. Of. Oper. V. Dep. II

St. Gocyła – kpt.



Warszawa, dnia 25 luty 1964 r.

TAJNE

SPECJALNEGO ZNACZENIA

STRESZCZENIE

z przeprowadzonej rozmowy z obiektu „DELTA I”

w dniu 20.02.1964 – język polski.

Godz. 12.46

Majmon przyjmuje u siebie Bartoszewskiego. Pierwsza część rozmowy jest zupełnie niezrozumiała, gdyż zagłusza ją grające w pokoju radio.

Później gdy radio zostało ściszone rozmowa dotyczy różnych czasopism izraelskich. Bartoszewski wymienia tytuły szeregu kwartalników i miesięczników, a figurant notuje je /prawdopodobnie chodzi o to, że Bartoszewski pragnie za pośrednictwem Majmona zamówić dla siebie niektóre numery tych czasopism/. Bartoszewski mówi, że najbardziej należy mu na kwartalniku „Keset”, którego ostatni numer poświęcony był w całości Polsce i zawierał wiele przekładów literatury polskiej m.in. Słomińskiego. Nadmieniam też, że każdy numer tego kwartalnika poświęcony jest innemu krajowi, był już numer japoński, francuski, szwedzki, amerykański. Majmon wyraża gotowość natychmiastowego wyszukania niektórych egzemplarzy. Bartoszewski mówi, że w tej chwili są mu one na razie niepotrzebne. Z dalszej rozmowy wynika, że materiały te potrzebne są Bartoszewskiemu do jakiegoś odczytu, który jak mówi chciałby prawie w całości poświęcić twórczości hebrajskiej.

Następnie Majmon szuka tych czasopism i wręcza kilka numerów Bartoszewskiemu. Wymieniają jeszcze kilka nieistotnych zdań i Bartoszewski wychodzi.

UWAGA: O wizycie Bartoszewskiego poinformowano obserwację.

Kierownik Sekcji III Wydz. III Biura „T”

kpt. J. WITCZAK

Opracował:

St. Majchrzak

Warszawa, dnia 15 I 1964 r.

TAJNE

spec. znaczenie

STRESZCZENIE

rozmowy przeprowadzonej na obiekcie „Delta I” w dniu 9 I 1964 r. w języku polskim.

Godz. 12.35 – 13.00

Do Majmona przyszedł mężczyzna /jest to Bartoszewski z „Tygodnika Powszechnego”/. Zaraz po przywitaniu się Bartoszewski prosi Majmona, by powtórzy ambasadorowi, że zebranie otwarte /nie określa konkretnie jakie/ odbędzie się jutro i weźmie w nim udział Zawieyski. Zaraz po tym oświadczeniu zaczyna relacjonować Majmonowi przebieg jakichś odczytów w Poznaniu /nie można zorientować się o jakie dokładnie odczyty chodzi/. Mówi on, że pierwszy z tych odczytów odbył się w Klubie Technika w dniu 7 bm. i trwał łącznie 2 i pół godziny – 11 1/2 godziny mówił on, a pozostałą godzinę zajęło wyświetlanie przeźroczy. Na odczycie tym obecnych było dokładnie 220 osób, w tym wielu profesorów z UAM i Instytutu Zachodniego. Następny odczyt, przeznaczony dla bibliotekarzy Uniwersytetu i innych bibliotek Poznania odbył się następnego dnia, tj. 8 bm. W odczycie tym udział wzięło 55 osób.

Powracajac do sprawy jutrzejszego zebrania, Bartoszewski mówi, że odbędzie się ono przy ul. Koprenika /lecz nie w lokalu KIK-u/ o godz. 19.15. Podkreśla przy tym, że musiał bardzo się starać o zaproszenia dla członków ambasady Izraela, gdyż pierwotnie zebranie to miało być zorganizowane tylko dla członków. Dodaje, że jego wystąpienie na tym zebraniu zajmuje około godziny, a następnie Zawieskiego około 15 minut.

Następnie Bartoszewski mówi, że redakcja nie puściła ostatniego odcinka napisanego przez niego – uważa, że otrzymała telefoniczne sprawozdanie z całej uroczystości /nie wiadomo o co chodzi/. Potem Majmon mówi, że jeżeli ambasada dostanie coś /nie słychać co, gdyż mówi on bardzo cicho/, to z przyjemnością Bartoszewskiemu to da. Gość z góry dziękuje i wyraża swą wdzięczność.

Bartoszewski zapowiada, że wpadnie tu jeszcze na chwilę jutro, tylko po to, żeby przekazać ambasadorowi listę osób, które mają być zaproszone na tę imprezę, którą zamierzają tu zorganizować /Majmon przerywa mówiąc, że wie o co chodzi/. Jutro zaraz po zabraniu Bartoszewski wyjeżdża do Krakowa, skąd powróci 16-go rano.

W Krakowie wygłosi on dwa odczyty: w dniu 13 i 15 bm. Dodaje, że czeka go jeszcze cała seria odczytów w Warszawie, m.in. w Klubie Dziennikarza w dniu 6 lutego i w Instytucie Historycznym PAN w dniu 11 lutego. O godzinie 13.05 Bartoszewski żegna się i wychodzi.

Opracował:

S. Majchrzak

KIEROWNIK SEKCJI III WYDZIAŁU BIURA „T”

/KPT. J. WITCZAK/





Warszawa, dn. 8 I 1968 r.

POLSKA

RZECZPOSPOLITA LUDOWA

MINISTERSTWO

SPRAW WEWNĘTRZNYCH

Nr 0DE – 080/GM

NACZELNIK WYDZIAŁU II

DEP. IV.

w miejscu

Posiadamy sprawdzone informację, że Shavit Elizaer, pracownik izraelskiego MSZ będzie służbowo w ambasadzie Izraela w Warszawie, w dniu 23.XII.1963 roku wszedł w kontakt z Waszym figurantem Władysławem Bartoszewskim i jego przyjaciółką Anielą Mieleo. Następnie Bartoszewski wraz z wymienionym Shavitem i II sekretarzem ambasady Maumanem odwiedził w mieszkaniu Shahana II Sekretarza ambasady /zajmuje się wywaidem prasowym/, gdzie przebywał około czterech godzin.

W wypadku posiadania informacji o nieoficjalnym przyjazdu Shvita do Polski i charakterze spotkania w Warszym figurant, prosimy nas poinformować.

/MJR – H. SZYSZKOWSKI/




Bądźmy w tym czasie razem, zachowajmy te szczerość, odwagę i wierność, które przez tyle lat towarzyszyły nam w pracy konspiracyjnej. Warszawa., 11 Września 1989 r. Międzyzakładowy Komitet Koordynacyjny Redakcja tygodnika „Wola” Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko NarodowiPolskiemu w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko agentowi SB . 

agenci obcych i wrogich Polsce wpływów

druga po żydostwie siła niszcząca i rozkładowa

Nazwiska i przynależność niżej wymienionych osób zostały ustalone w oparciu o:

1). Dane zaczerpnięte z książki:  Ludwik Hass „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999 Słownik biograficzny” (RYTM W-wa 1999)
2). Dane ujawnione przez historyków w ich licznych publikacjach.
3). Dane i fakty dotyczące pochodzenia wyszukane w źródłach oficjalnych i niezależnych z książek, dokumentów, wywiadów, felietonów i artykułów prasowych.
4). Dane zaczerpnięte z oficjalnych masońskich i wolnomyślicielskich stron internetowych.

Masońskie Loże w Polsce

·         Loża Matka „Kopernik” – Warszawa


·         Loża nr 2 „Walerian Łukasiński” – Warszawa


·         Loża nr 3 „Przesąd Zwyciężony” – Kraków


·         Loża nr 4 „La France” – Warszawa


·         Loża nr 5 „Świątynia Hymnu Jedności” – Poznań


·         Loża nr 6 „Eugenia Pod Ukoronowanym Lwem” – Gdańsk


·         Loża nr 7 „Pod Szczęśliwą Gwiazdą” – Warszawa

Masoni w Polsce,
dawniej i obecnie
LISTA
aktualizowana i uzupelniana   Maj  27   A. D. 2006
·         Edward Józef Abramowski

 

·         Tomasz Agatowski

 

·         J. Aksamitowski

 

·         Klemens Aleksadrowicz     –  (prawnik, WLN)

 

·         M. Arciszewski

 

·         Juliusz Kaden Bandrowski

 

·         Wincenty Baranowski

 

·         Kazimierz Bartel

 

·         Andrzej Maciej Bertnowski  – (Bertner)    –  (technik, GLdF, Paryż)

 

·         Władysław Bocheński    –  (prac. umysłowy, DH)

 

·         Wojciech Bogusławski

 

·         Kazimierz Brodziński

 

·         Tadeusz Cegielski     –  (historyk, WLN, RN, red. nacz. ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Piotr Andrzej Cegiełła     –  (przedsiębiorca, GO, Loża Europa, Warszawa.)

 

·         Sergiusz Chądzyński    –  (GLdF, GLNF, RN, Paryż)

 

·         Józef Chłopicki

 

·         Aleksander Chodkiewicz

 

·         Witold Chodźko

 

·         Adam Jerzy Czartoryski

 

·         Adam Kazimierz Czartoryski

 

·         Konstanty Adam Czartoryski

 

·         Stefan Czerwiński

 

·         Jan Henryk Dąbrowski

 

·         Klaus Dąbrowski      –    (Mistrz Wielkiej Lozy Wschodu)

 

·         Ludwik Adam Dmuszewski

 

·         Józef Andrzej Dobrowolski   –  (publicysta ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki

 

·         Ignacy Działyński

 

·         Anna Dziedzic

 

·         Józef Ksawery Elsner

 

·         Marian Falski

 

·         Tytus Filipowicz

 

·         Aleksander Fredro

 

·         Zbigniew Gertych   –  (sadownik, b. wicepremier, GO, UFL;  publicysta ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Wojciech Stefan Giełżyński    –  (GLdF – Wielka Loza Francji, Paryż)

 

·         Hipolit Gliwic

 

·         Tadeusz Gliwic

 

·         Cyprian Godebski

 

·         Augustyn Gorzeńskii

 

·         Przemysław Górecki    –  (lekarz, WLN)

 

·         Zbigniew Jan Grabowski     –  (inż. budownictwa, GO, Loża Nadzieja, W-wa.)

 

·         Janusz Groszkowski    –  (prof. Uniwersytetu Warszawskiego, powiązany z klubem Bilderberg)

 

·         W. Grzybowski

 

·         Ludwik Szymon Gutakowski

 

·         Ludwik Hass     –  (historyk, żyd, komuch, marksista-trockista, badacz wolnomularstwa, współpracownik pisma socjalistycznego „Dalej!” i Nurtu Lewicy Rewolucyjnej;  Rada Programowo-Naukowa  ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Wiktor Heltman

 

·         Maciej Hübner     –  (artysta plastyk, GO, Loża Europa, Warszawa.)

 

·         Hubert Janowski    –  (poeta, WLN)

 

·         Jerzy Jasiński     –  (prawnik, WLN)

 

·         Ewa Jaśkowska     –  (wdowa po Janie Jaśkowskim)

 

·         Jan Jaśkowski     –  (GO.)

 

·         Włodzimierz Kaczko    –  (GO, Loża „Tolerancja” Mikołów.)

 

·         Jerzy Julian Kaczmarek     –   (dziennikarz, GO, Loża Nadzieja, Warszawa.)

 

·         Juliusz Kaden-Bandrowski

 

·         Aleksander Kalinowski     –  (przedsiębiorca, WLNP, członek zarządu Wielkiej Loży Narodowej Polski, Loża Walerian Łukasiński, Warszawa.)

 

·         Teodeusz Kaliński    –  (Mówca Wielkiej Lozy Wschodu)

 

·         Janusz Karazyn    –  (Skarbnik  Wielkiej Lozy Wschodu)

 

·         Jan Karczewski    –  (architekt GLdF Paryż, WLN)

 

·         Marek Karel     –  (przedsiębiorca, GO, Loża Tolerancja Mikołów.)

 

·         Stanisław Kętrzyński

 

·         Bogdan Kiciński

 

·         Emil Kipa

 

·         Stanisław Klocek    –  (przedsiębiorca, emeryt, Zjednoczona Wielka Loża Anglii)

 

·         Franciszek Kniaźnin

 

·         Roman Knoll

 

·         Adam Koc

 

·         Szymon Konarski

 

·         Mieczysław Konopacki

 

·         Janusz Korczak

 

·         Marian Zyndram-Kościałkowski

 

·         Tadeusz Kościuszko

 

·         Jan Kozietulski

 

·         Leon Kozłowski

 

·         Kajetan Koźmian

 

·         Zygmunt Krasiński

 

·         Artur Ksawer    –  (Drugi Dozorca Wielkiej Lozy Wschodu)

 

·         Piotr Kuncewicz    –  (Wielki Wschód Polski)

 

·         Konstanty Kurman    –  (fizyk, loża „Kopernik”, RN)

 

·         Karol Kurpiński

 

·         Mikołaj Kwaśniewski

 

·         Wacław Lednicki

 

·         Włodzimierz Lengauer    –  (historyk, WLNP, członek zarządu Wielkiej Loży Narodowej Polski, Loża Kopernik, Warszawa.; redakcja ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Cezary Leżeński     –  (dziennikarz i pisarz, publicysta ‚Wolnomularz Polski’, DH, Loża Orzeł Biały, Katowice; GO, Loża Nadzieja, Warszawa.)

 

·         Józef Lichten     –  (członek skrajnie szowonistycznej żydowskiej loży B’nai B’rith)

 

·         Edward Lipiński     –  ([1888-1986] ekonomista, profesor Szkoły Głównej Handlowej. W okresie międzywojennym działacz PPS-Lewica. W 1928 r. założył i kierował Instytutem Badania Koniunktur Gospodarczych i Cen. Od 1929 r. profesor SGH. Od 1950 roku pracownik Uniwersytetu Warszawskiego. Twórca Głównego Urzędu Statystycznego. Sygnatariusz „Listu 34 i Listu 59”. Ludwik Hass wymieniał go jako członka loży masońskiej w Warszawie o nazwie „Kopernik”. Założyciel Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego (prezes PTE w latach 1945-1965). Członek KOR.)

 

·         Edward Bronisław Lech Lipiński     –  (ur. 24.VI.40, handlowiec, GLdF Paryż, WLN, UFL)

 

·         Stanisław Edward Lipiński     –  (ur. 14.VIII.64, tancerz, GLNF, Tuluza)

 

·         Jan Józef Lipski    –  (krytyk i historyk literatury, publicysta, socjalistyczny działacz polityczny, przez długi czas wielki mistrz pozostającej w podziemiu loży „Kopernik”. W latach 1956-1957 członek redakcji koncesjonowanego przez PZPR i komunę  PRL tygodnika „Po Prostu”. 1957-1959 prezes Klubu Krzywego Koła. W 1964 organizator Listu 34. W 1976 współzałożyciel KOR-u. Od 1980 działacz NSZZ Solidarność. W 1987 jako jedyny spośród znanych opozycjonistów wywodzących się z tradycji lewicy demokratycznej przystał na rzuconą przez działaczy młodszego pokolenia (m.in. Piotra Ikonowicza) ideę odbudowy w kraju PPS, w której od 1987 był przewodniczącym Rady Naczelnej. Od 1989 senator RP, zmarł w trakcie I kadencji Senatu.)

 

·         Piotr Lisowski    –  (architekt i prawnik, WLNP, Loża Walerian Łukasiński, Warszawa.)

 

·         Jacek Longchamps de Berier     –  (handlowiec GLdF, Paryż)

 

·         Marek Luba    –  (chemik, WLNP, Loża „Przesąd zwyciężony” Kraków.)

 

·         Stanisław Lubomirski

 

·         Maria Emilia Łopatto    –  (filolog, Gran Loggia d`Italia ALAM, Florencja)

 

·         Juliusz Łukasiewicz

 

·         Walerian Łukasiński

 

·         Henryk Łyczek    –  (plastyk, GO, Loża Nadzieja, Warszawa.)

 

·         Janusz Maciejewski     –  (historyk literatury, WLN, RN; redakcja ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Janusz Makiełła     –  (GO, Loża „Tolerancja” Mikołów.)

 

·         Aleksander Małachowski

 

·         Witold Markiewicz    –  (architekt, GO, GLdF, Paryż)

 

·         Tadeusz Matuszewicz

 

·         Piotr Matywiecki – (członek zarządu Wielkiej Loży Narodowej Polski)

 

·         Jan Mazurkiewicz

 

·         Mieczysław Michałowicz

 

·         Ludwik Mierosławski    –  (jeden z przywódców demokratycznej lewicy)

 

·         Jerzy Mikułowski-Pomorski     –    (prof. socjologii, Kraków)

 

·         Andrzej Mokronowski

 

·         Tadeusz Mostowski

 

·         Gabriel Narutowicz     –  (pierwszy prezydent II Rzeczpospolitej, zabity w zamachu w warszawskiej Zachecie, mial powiazania z zydowskim lobby owczesnych czasow)

 

·         Jan Ursyn Niemcewicz

 

·         Józef Niemojewski

 

·         Jerzy Robert Nowak     –  (członek Stronnictwa Demokratycznego – Stronnictwo Demokratyczne partia sojusznicza PPR a potem PZPR; szeroko powiązana z masonerią)

 

·         Andrzej Rusław Nowicki    –  (historyk filozofii, GO, UFL;  Rada Programowo-Naukowa ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Michał Kleofas Ogiński

 

·         Jan Olszewski   –  (prawnik, b. premier, WLNP, Loża Kopernik, Warszawa;  aktywnie działał w masonerii.  1 maja 1962 r. został przyjęty do warszawskiej loży „Kopernik”. 24 października 1964 r. nadano mu stopień Mistrza. W latach 1971-1973 piastował godność II Dozorcy, zaś w 1975-1981 i 1986-1991 – Mówcy. W roku 1991 został wybrany Wielkim Przysposobicielem Wielkiej Loży Narodowej Polski. Później wycofał się (co w terminologii wolnomularskiej jest nazywane „uśpieniem”).)

 

·         Kamil Opalski     –   (redakcja ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Ludwik Osiński

 

·         Juliusz Osterwa

 

·         Michał Otorowski     –   (redakcja ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Ignacy Jan Paderewski

 

·         Stanisław Patek

 

·         Piotr Pazinski

 

·         Jan Piłsudski    –  ()

 

·          Gabriel Podoski    –  (Prymas Polski  [1767-1777]; „Wielka Loża Adopcyjna pod Klimatem Warszawy”)

 

·         Michał Książę Poniatowski

 

·         Michał II Jerzy Poniatowski    –  (ostatni Prymas Polski, I Rzeczpospolitej [1785-1794]; dał się poznać jako doskonały administrator, dbały o interesy swych diecezji, oświatę duchowieństwa i ludu, jednocześnie jednak człowiek bezgranicznie chciwy, rozwiązły i służalczy. Popierał rozwój gospodarczy miast kościelnych, zezwalając m. in. na osiedlenie się Żydów w Skierniewicach. Podczas wojny polsko-rosyjskiej w 1792 doradzał królowi przystąpienie do Targowicy. W sejmie grodzieńskim 1793 nie brał udziału, jednak jako prymas przyjął członkostwo przywróconej Rady Nieustającej. Podczas powstania kościuszkowskiego, W czasie oblężenia Warszawy zmarł śmiercią samobójczą (trucizny podobno dostarczył mu sam król), zagrożony aresztowaniem wskutek wykrycia jego zdradzieckiej korespondencji z królem pruskim, ujawniającej słabe punkty obrony miasta.)

 

·         Stanisław August Poniatowski

 

·         Książę Józef Poniatowski

 

·         Jerzy Ponikiewski

 

·         Hieronim Potocki    –  (psychiatra, GO, Loża Trzech Braci, Warszawa.)

 

·         Ignacy Potocki

 

·         Stanisław Kostka Potocki

 

·         Stanisław Szczęsny Potocki

 

·         Adam Pragier

 

·         Aleksander Prystor    –  (jeden z czołowych piłsudczyków)

 

·         Kamil Racewicz     –  (Sekretarz  Wielkiej Lozy Wschodu)

 

·         Ryszard Janusz Radwiłowicz    –  (GO, Loża Nadzieja, Warszawa.)

 

·         Rafał Radziwiłowicz

 

·         Zbigniew Religa    –  (prof. kardiochirurgii, Warszawa, czł. Klubów Lions (Wprost 25.IV.93) i Rotary (Wprost 8.I.95).)

 

·         Stanisław Rohan

 

·         Jerzy Rohozinski

 

·         Aleksander Rożniecki

 

·         Krzysztof Rutkowski     –  (krytyk literacki, GLdF, GLNF)

 

·         Jan Wojciech Siciński     –  (inżynier, GLdF, GLNF Paryż, WLN, RN)

 

·         Edward Rydz – Śmigły

 

·         Kazimierz Nestor Sapieha

 

·         Iwona Sedlaczek     –  (publicysta ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Ryszard Siciński

 

·         Jerzy Siewierski      –  (literat, publicysta ‚Wolnomularz Polski’, GO, Loża Europa, Warszawa.)

 

·         Krzysztof Skwierczynski     –   (redakcja ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Walery Sławek    –  (jeden z czołowych piłsudczyków)

 

·         Felicjan Sławoj-Składkowski

 

·         Antoni Słonimski

 

·         W. Staniewicz

 

·         Stanisław Staniszewski

 

·         Jerzy Stempowski

 

·         Stanisław Stempowski

 

·         Andrzej Strug

 

·         Hanna Suchocka

 

·         Andrzej Syta      –  (członek zarządu Wielkiej Loży Narodowej Polski, redakcja ‚Ars Regia’ kwartalnik – Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Klemens Szaniawski

 

·         Maria Szyszkowska      –  (filozof lewicowy i marksistowski, libertyn, komuch, marksistka, nihilistka;  Rada Programowo-Naukowa Wolnomularz Polski)

 

·         Andrzej Śnieżny     –    (Odźwierny  Wielkiej Lozy Wschodu)

 

·         Czesław Śramski     –  (prac. umysłowy, GLdF, GLNF Paryż)

 

·         Wojciech Tarnachiewicz     –  (ekonomista, GO, Loża Nadzieja, Warszawa.)

 

·         Stanisław Thugutt

 

·         Gen. Michał Tokarzewski – Karaszewicz     (jedna z czołowych postaci przedwojennego Droit Humain oraz katolickiego kościoła liberalnego)

 

·         Tomasz Kantorbery Tymowski

 

·         Agnieszka Urbańska     –  (Loża La Rose de Vents, kółko w Warszawie)

 

·         Zygmunt Vogel zw. Ptaszkiem

 

·         Jerzy Wasowski

 

·         Elżbieta Wichrowska     –   (redakcja ‚Ars Regia’ – kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”)

 

·         Edward Wiechowski    –  (GLdF, Paryż)

 

·         Michał Wielhorski

 

·         Bolesław Wieniawa – Długoszowski

 

·         Bronisław Wildstein    –  (6 lutego 1986 r. przyjęto go do wolnomularstwa w Paryżu. Został członkiem polskiej loży „Kopernik”, wchodzącej w skład Wielkiej Loży Francji. Tam dwa lata później uzyskał stopień mistrza, a po kolejnych dwóch latach znalazł się w działającej na terenie Polski niezależnej loży „Kopernik”, która od 1991 r. znalazła się w Wielkiej Loży Narodowej Polski. W latach 1991-1993 był przewodniczącym krakowskiej loży „Przesąd Zwyciężony” (również Wielka Narodowa Loża Polski), od 1991 r. sprawował funkcję „wielkiego dozorcy” Wielkiej Loży Narodowej Polski.)
·         Jan Maciej Winczakiewicz    –  (poeta, GLdF Paryż, WLN)

 

·         Edward Wittig

 

·         Mieczysław Wolfke

 

·         Norbert Wójtowicz     –  (publicysta ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Józef Wybicki

 

·         Stanisław Wydżga    –  (elektronik, WLN, RN)

 

·         Bożena Mirosława Dołęgowska-Wysocka    – (publicystka, sekretarz Rada Programowo-Naukowa ‚Wolnomularz Polski’,  GrandeLoge Feminine de France)

 

·         Adam Witold Wysocki     –  (publicysta, red. nacz. ‚Wolnomularz Polski’, GO, UFL)

 

·         Aleksandra Wysocka     –  (skład i opr. graficzne. ‚Wolnomularz Polski’)

 

·         Gen. Józef Zajączek

 

·         Kordian Zamorski

 

·         Tomasz Zan

 

·         Marek Złotek-Złotkiewicz    –  (plastyk, GLdF Paryż, WLN, RN)

 

·         Andrzej Zoll    –  (prof. Prawa, Kraków czł. Klubu Rotary)

 

·         Wojciech Żukrowski     –  (Prozaik, reportażysta, eseista, komuch;  W 1981 r. jednoznacznie i publicznie poparł generała Jaruzelskiego i wprowadzenie stanu wojennego.)

 

DH = Le Droit Humain, GLdF = Grande Loge de France, GLNF = Grande Loge National Française, GO = Grand Orient de France, RN = Rada Najwyższa 33°, WLN = Wielka Loża Narodowa Polski, UFL = Universala Framasona Ligo.

Rozwój masonii w Polsce

Tadeusz Cegielski twierdził latem 1996 r., że w Polsce jest ok. 350 masonów (Dziennik Bałtycki 27.VIII.96). Jak wynika z powyższej listy większość ujawnionych związana jest z WLN czyli z rytem szkockim.

Ludwik Hass natomiast podaje tą liczbę już dla połowy 1994 r. (Masoneria Polska XX wieku), a obecnie już liczbę 400 i to o ile dobrze rozumiem tylko dla członków Wielkiego Wschodu (GO) (Gazeta Wyborcza 3.II.97). Rzeczpospolita (3.II.97) jest ostrożniejsza szacując, że członków GO w Polsce jest ok. 150, natomiast WLN jest liczniejsza.

Niedawno przyjechał Eric Vanderberghe, wielki mistrz Wielkiego Wschodu Francji i szumnie zapowiedział utworzenie własnej polskiej obediencji i wybory wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Polski (Gazeta Wyborcza 3.II.97). Gościł go Adam Wysocki, była konferencja prasowa, wiele informacji w telewizji itd. Wg. zdjęcia w Gazecie Wyborczej (3.II.97) na spotkaniu z dziennikarzami w prezydium siedzieli oprócz Erica Vanderberghe i Adama Wysockiego jeszcze Alain Dupret i Adam Galewecki.

We Wrocławiu 10.VI.1993 została obudzona stara loża „Horus” przez lożę „Tor zum Osten” z Kassel, RFN. Na zebraniu 16.IV.1994 kiedy to Wielka Loża wniosła światło we Wrocławiu mottem uroczystości było hasło: „Wrocław nie jest niemiecki, Wrocław nie jest polski, Wrocław jest europejski”. Językiem urzędowym loży jest polski i niemiecki. Mają być dalsze loże tego typu w Poznaniu i Gdańsku  (Hass, „Masoneria polska XX wieku” 1966, str. 121.)

Ks. Jan Kracik zasugerował (Tygodnik Powszechny 2.II.97), że ci co innych oskarżają o przynależność do masonerii sami mogą być masonami. Ten sam zarzut postawił O. Konrad Hejmo w swojej informacji z Rzymu dla Radia Maryja w dniu 13.II.97r.

Wolnomularz Polski

Przeglądając numery Wolnomularza Polskiego z 1996 r. znajduję następujące nazwiska. 
Rada Programowo-Naukowa: Ludwik Hass, Maria Szyszkowska, Andrzej Nowicki, Mirosława Dołęgowska-Wysocka sekretarz, Adam Witold Wysocki red. nacz., Aleksandra Wysocka skład i opr. graficzne.
Prócz w/w pisują w piśmie Zbigniew Gertych, Iwona Sedlaczek, Cezary Leżeński, Norbert Wójtowicz, Józef Andrzej Dobrowolski i Jerzy Siewierski. Nr. 9 zamieszcza wiersz Wisławy Szymborskiej pt. „Nienawiść”. Na spotkaniu „pod Akacją” referat miała Ewa Jaśkowska wdowa po Janie Jaśkowskim masonie z GO.
Na spotkaniach w „Muzeum im. A. Struga” w cyklu „Sztuka królewska i muzy” referaty wygłaszali: Irena Poniatowska z UW, Tadeusz Cegielski, Roman Dziergwa, Jacek Gajewski, Krzysztof Załęski, Jadwiga Chruszczewska.
Środowisko Wolnomularza Polskiego powiązane jest z najliczniejszą obediencją francuską – Wielki Wschód (Grand Orient de France, GO, GOF, GOdF). Jest to najbardziej ateistyczna i lewicowa gałąź masonerii, politycznie bardzo aktywna, związana z francuską partią socjalistyczną. Uważana jest za nieregularną przez anglosasów. Używa obrządku francuskiego lub zmodyfikowanego szkockiego.

Ponadto znajduję informacje, że masonem był zamordowany premier Izraela Yitzhak Rabin.

Jest informacja (nr.7) o zarejestrowaniu 15.IV.1992 r. w Sądzie Wojewódzkim we Wrocławiu loży IOOF (Międzynarodowy Zakon Braci Dziwnych). Jest zamieszczony (nr.10) apel różokrzyżowców A.M.O.R.C. W nr. 10 jest też wkładka z datą 1.I.1997 reklamująca DeMOLAY – ofertę dla młodzieży.

Piszę o tym wszystkim gdyż w książce Bp. Zygmunta Pawłowicza pt. „Kościoły i sekty w Polsce” organizacje te ujęte są pod wspólnym tytułem: „Stowarzyszenia i grupy nie związane z masonerią” (str. 211)

Ars Regia

Jest to kwartalnik Fundacji „Sztuka Królewska w Polsce”. Redakcja: Tadeusz Cegielski (redaktor), Włodzimierz Lengauer, Janusz Maciejewski, Kamil Opalski, Michał Otorowski, Krzysztof Skwierczyński(sekretarz), Andrzej Syta, Elżbieta Wichrowska
Oprócz członków redakcji, w/w masonów i cudzoziemców pisują tam jeszcze m.in. Olgierd Budrewicz (o Rotary), Roman Dziergwa, Tomasz Grosse, Ludwik Hass, Henryk Michalski, Danuta Musiał, Zenowiusz Ponarski, Zofia Stachura(o Kawalerach Maltańskich), Walerian Warchałowski.
Środowisko Ars Regia powiązane jest z 

Pączek Róży Różokrzyżowców

Waldemar Chudziak przeprowadził wywiad z uczennicami Centrum Szkoły Różokrzyża we Wrocławiu (Trybuna Śląska 28.VI.96). Dowiedział się, że szkoła ma kilkudziesięciu uczniów, w całej Polsce 200. Jedna z uczennic, Joanna Sachse, zapewnia że nie mają nic wspólnego z masonerią. Pojmują Boga nieosobowo – jako świat doskonały. Dla nich zbawienie to wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Trzeba dążyć do alchemicznej przemiany duszy, do narodzin nowej duszy już nieśmiertelnej. W każdym jest coś niezniszczalnego, ów „pączek Róży Różokrzyżowców”, który musi się rozwinąć.

To czysty panteizm i New Age.

Masonki

Sztandar Młodych (11.IX.95) doniósł, że ks. Zbigniew Trzaskowski na spotkaniu z Forum Kobiet Katolickich podał, że w Warszawie jest loża kobieca prowadzona przez prof. Marię Szyszkowską. Jak wspomniano wyżej jest ona w radzie redakcyjnej Wolnomularza Polskiego. Niedziela (26.I.97) podaje, że prof. Szyszkowska jest we władzach Stowarzyszenia na Rzecz Humanizmu i Etyki Niezależnej oraz Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej. Walczy o „dostęp bezwzględny do pornografii”.

Róża Wiatrów

Trzy polskie masonki udzieliły wywiadu pismu Elle (7.VII.96). Tylko jedna podała swe nazwisko (Mirosława Dołęgowska-Wysocka, sekretarz redakcji Wolnmularza Polskiego). Należą wraz z jeszcze dwoma do paryskiej loży damskiej „Róża Wiatrów”. Rozmawiała z nimi Ewa Andruszkiewicz.

Marta Sieciechowicz opublikowała wywiad z dwoma masonkami, jedną anonimową a druga to Mirosława Dołęgowska-Wysocka, która powiedziała m.in. „Dzisiaj istnieje wiele organizacji kobiecych, np. typu biznesowego (żeńskie Lions Club i Rotary Club o masońskich korzeniach) inne wolą działać w partiach politycznych i masonerii.”. Kto jak kto, ale ona chyba wie (Powściągliwość i Praca nr. 11, 1996). 
A swoją drogą ciekawe czemu pismo księży Michalitów drukuje wywiady z masonkami.

Papież a masoneria

Z okazji odmowy przyjęcia przez papieża Jana Pawła II nagrody im. „Galileusza”, najwyższego odznaczenia przyznawanego przez włoską masonerię obrządku „Wielki Wschód”, Katolicka Agencja Informacyjna opublikowała (KAI 7.I.1997) dossier z historycznymi informacjami o stanowisku Kościoła wobec masonerii wraz z tekstem dokumentów z lat ostatnich, które przypominają o obowiązującym zakazie przynależenia do masonerii. „Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej” – z deklaracji Kongregacji Nauki Wiary z 26.XI.1983 r.).

Masońskie światło

W masonerii przewija się stale motyw poszukiwania światła. 
Przypatrzmy się temu światłu bliżej.

Wielka Loża Narodowa Polski do swego wewnętrznego sprawozdania 5/71 z dnia 16 grudnia 1937 r. dała załącznik traktujący o prześladowaniach masonerii w krajach ówczesnej Europy rządzonych po dyktatorsku, również w Polsce. Tekst tego dokumentu został opublikowany w piśmie Rojalista (4(20), VIII-XI 1996, str. 13). Jest tam zawarte takie zdanie: „Ludzkość stworzyła piękną legendę Prometeusza, wykradającego bogom ogień i światło, i oddającego je na usługi człowieka. Symbol pobierania i udzielania światła jest jednym z najbardziej wzruszających w naszym Zakonie„.

Jak pisze Bogdan Usowicz w Dzienniku Polskim (18.IX.96) z okazji wizyty Papieża we Francji na 1500 lecie chrztu króla Franków Klodwiga lewicowy publicysta francuski zapytał: „Jesteśmy spadkobiercami wieku światła i idei wielkiej rewolucji francuskiej czy też wieków ciemności i inkwizycyjnych stosów?”.

Muzeum Okręgowe w Tarnowie zorganizowało wystawę pt. „Tajemnice masonów”, która krążyła po Polsce. Gdy była w Warszawie prof. Tadeusz Cegielski sekretarz Wielkiej Loży Narodowej Polski wpisał dedykację twórcy wystawy p. K. Bańburskiemu na wkładce do przewodnika po wystawie słowami” Ex Tarnów Lux” (TEMI 26.VII.95).

Największym nazwiskiem amerykańskiej masonerii jest Albert Pike. Jego dzieło, „Morals and Dogma of the Ancient and Accepted Scottish Rite of Freemasonery” (Moralność i dogmaty Obrządku Szkockiego Dawnego i Uznanego Masonerii) to coś w rodzaju katechizmu amerykańskich masonów, ale katechizmu, który dostaje się dopiero osiągnąwszy najwyższy 33°. W książce tej są pouczenia mistyczne, magiczne, teozoficzne, alchemiczne itd. na każdy z 33 stopni. W jednym miejscu (widziałem wydanie z 1921 r., str. 321) jest bardzo ważne wyznanie przy stopniu 19°:

Lucyfer, nosiciel światła! Dziwne i tajemnicze imię dla Ducha Ciemności! Lucyfer, Syn Poranka! Czy to on niesie Światło, i jego splendorem nie do wytrzymania oślepia, słabe, zmysłowe i samolubne Dusze? Nie wątpcie w to!
[Lucyfer, nosiciel światła – Lucyfer był drugim po Bogu, znał plany Boga i nienawidził ludzi, a przez swa pyche, zbuntował sie przeciwko Bogu i został stracony do piekieł przez ksiecia niebianskich hufcow anielskich Michała Archaniola, i przestał byc nosicielem światła raz na zawsze.   przyp. red. polonica.net]

Jak podaje Stephen Knight w swej monografii o angielskiej masonerii („The Brotherhood”, Londyn 1994, str. 236), masoni wtajemniczeni w stopień Holy Royal Arch (Święty Łuk Królewski) otrzymują do wiadomości imię Wielkiego Budowniczego Wszechświata jako JAH-BUL-ON. Słowo to wyjaśnia się jako istotę nadprzyrodzoną złożoną z trzech osób w jednej. JAH to Jahwe, Bóg Izraelitów, BUL to Baal, bóg płodności Kananejczyków, a ON to Ozyrys, egipski bóg podziemi.

Baal to oczywiście bóg fałszywy Starego Testamentu. Pan Bóg kazał wytracić tych co zgięli kolana przed Baalem (Lb 25, 3,7; Pwt 4,3; Rz 11,4). W magii i czarnoksięstwie Baal identyfikowany jest z diabłem.

Kardynał Edward Gagnon w wywiadzie dla 30 Days (IV.1991) mówi, że jako kanonista przy kardynale Paul Emile Léger, arcybiskupie Montrealu, wielokrotnie załatwiał w Penitencjarii Apostolskiej w Watykanie zdjęcie ekskomuniki z osób, które żałowały tego, że kradły konsekrowane Hostie na rozkaz masonerii, na potrzeby czarnej mszy. Dotyczyło to lóż nie uważanych za antyreligijne.

Amerykanin Jim Shaw dotarł w masonerii do najwyższego 33° i dopiero wtedy zdecydował się wycofać. Opisał swoje doświadczenia w masonerii (J. Shaw i T. McKenney, „Śmiertelna pułapka” Exter, Gdańsk 1993). Myślą przewodnią inicjacji do kolejnych stopni jest udzielanie coraz więcej światła. Rytuał wtajemniczenia do pierwszego stopnia obejmuje wejście do loży z opaską na oczach. Adepta pyta mistrz czego pragnie. Ma odpowiedzieć: „Pragnę światła”. Wówczas zdejmują mu opaskę i udzielane mu są pewne tajemnice, słowa, znaki itd.. To się powtarza w kolejnych wtajemniczeniach. Shaw miał nadzieję, że gdy osiągnie stopień najwyższy, 33° to już posiądzie pełnię światła. Zawiódł się sromotnie. W ostatnim pouczeniu (do 32°) dowiedział się, że dotarł do szczytu, ale tu jest mgła. Dalsze poszukiwania światła musi czynić sam. Przy przyjęciu do 33° już pouczeń nie było, tylko pytanie Rady Najwyższej o stosunek do wiary. Od sąsiada, który zaparł się wszelkiej wiary, dowiedział, się że mu powiedziano iż jest przewidziany aby iść wyżej, wyżej niż 33°.

Shaw poznał światło dopiero gdy zerwał z masonerią, gdy uświadomił sobie w czasie uroczystości masońskiej Wielkiego Czwartku, że uczestniczy w czarnej mszy, w małpowaniu Eucharystii. Zerwał z masonerią i znalazł Światło Chrystusa.

Rodzaje masonerii

Jest szereg obrządków masońskich i informacje o poszczególnych lożach nieraz są mylnie podawane. Wszystkie funkcjonują we Francji stąd też na jej przykładzie omówię te obrządki. Opieram się na opracowaniu w The Philalethes (luty 1994)

Najliczniejszą, mającą wręcz charakter masowy, jest masoneria angielska, która dominuje w świecie anglosaskim. Jej ryt, zwany szkockim (Obrządku Szkockiego Dawnego i Uznanego) oparty jest na biblii i obejmuje kult Wielkiego Budowniczego Wszechświata. 
Członków zachęca się by praktykowali swoje wyznania. Z tego tytułu nieraz sugeruje się, że przynależność do tej masonerii jest do pogodzenia z wiarą. Przy okazji warto zwrócić uwagę, że budowniczy potrzebuje budulca. Stwórca nie potrzebuje nic – stwarza z niczego. Wielki budowniczy masonów nie jest więc Bogiem-Stwórcą, w naszym katolickim rozumieniu. 
We Francji masoneria ta nie jest liczna. Wywodzi się z loży dla Anglików i Amerykanów stacjonujących we Francji a potem rozbudowana o masonów francuskich przechodzących z innych obrządków. Nazywa się Grande Loge National Française (GLNF). Uznawana jest za regularną przez masonerię angielską i amerykańską. Z nią związana jest najliczniejsza dziś w Polsce formacja masońska Wielka Loża Narodowa Polski, środowisko pisma Ars Regia i działająca w Paryżu polska loża „Kopernik”.

Najliczniejszą obediencją francuską jest Wielki Wschód (Grand Orient de France, GO, GOF, GOdF). Jest to najbardziej ateistyczna i lewicowa gałąź masonerii, politycznie bardzo aktywna, związana z francuską partią socjalistyczną. Uważana jest za nieregularną przez anglosasów. Używa obrządku francuskiego lub zmodyfikowanego szkockiego. W Polsce związane z nią środowisko Wolnomularza Polskiego nie ukrywa aspiracji politycznych. Adam Wysocki, redaktor pisma, zapewnia, „że w dyskusji, która się toczy w Polsce nad kształtem nowej konstytucji, masoni mają także swój udział” (Kurier Poranny 2/3.V.96).

Drugą według liczebności jest Wielka Loża Francji (Grande Lodge de France, GL, GLF, GLdF). Posługuje się Obrządkiem Szkockim Dawnym i Uznanym i jest dużo starsza niż GLNF, ale nie jest uznawana przez loże angielskie i amerykańskie. Ma rozliczne kontakty międzynarodowe ale formalnie stroni od polityki. Z niej wywodzi się paryska loża „Kopernik”, od 1992 r. przejęta przez GLNF.

Z Francji wywodzi się też masoneria mieszana przyjmująca również kobiety (Ordre Maçonnique Mixte International du Droit Humaine, DH). Jest ateistyczna, bez biblii w rytuałach. Związana jest z GO. Angażuje się politycznie. 
W Polsce jest loża DH „Piotra i Marii Curie”.

Istnieje też loża wyłącznie kobieca (Grand Lodge Feminine de France GLFF). Jest to loża adopcyjna związana z GLdF. Zrzesza głównie żony, siostry i córki masonów GLdF. Ma też kontakty z GO. Angażuje się politycznie w tematy „kobiece” (aborcja, feminizm itd.). Związana z nią jest loża „Róża Wiatrów”, do której należą też polskie masonki.

Obrządków jest więcej, gdyż powstają nowe po różnych secesjach, wszystkie jednak łączy wrogość wobec Kościoła Katolickiego. Masoneria uczy gnozy. Stawia na równi Boga i Szatana. Skoro uznaje tą równość, to sugeruje, że można służyć albo Jednemu albo drugiemu. Jak widzieliśmy z podanych wyżej informacji masoneria na wyższych szczeblach wtajemniczenia okazuje się być sataniczną. 
Szuka światła od księcia ciemności.

Masoneria a przestępczość

W wielu krajach masoneria przeżywa kłopoty z tytułu jej związków z działalnością kryminalną. Swego czasu głośna była we Włoszech sprawa Loży P-2, uplątanej w afery bankowe, pranie brudnych pieniędzy itd.. Szef loży P-2 Licio Gelli wrócił na szpalty gazet z okazji informacji o praniu brudnych pieniędzy Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP). Ponoć Gelli wraz z kolegami z loży P-2 i synem Maurizio zdołali „zalegalizować” milionowe kwoty (Przegląd Tygodniowy 12.VI.96).

Policja włoska ma kłopoty z mafią kalabryjską pod nazwą Ndranghetta (Dzielni Ludzie). W tej najbiedniejszej włoskiej prowincji działa najwięcej lóż, najwięcej jest masonów i najwyższy procent masonów wśród ludności. Lokalni mafiozi używają loże masońskie jako parawan dla swych poczynań (Polska Zbrojna 28.IX.95).

We Francji masoneria przeżywa ostry kryzys w związku z „przekrętami” finansowymi (Forum 8.X.95). Wielki Wschód działa na prawach stowarzyszenia nie prowadząc działalności gospodarczej, ma jednak budżet 48 mln. franków i zatrudnia 50 osób, ale nie ma żadnej kontroli, ani wewnętrznej, ani tym bardziej zewnętrznej. Pojawiły się zarzuty defraudacji, uprzywilejowanych wakacji, nepotyzmu. Nastąpiło ostre przesilenie na dorocznej konwencji 6-8.IX.95 r., zmiana władz i zaraz potem gwałtowne utajnienie wszelkich spraw związanych z tym kryzysem.

W Anglii premier John Major powołał komisję pod przewodnictwem lorda Nolan do zbadania powiązań polityków z masonerią (Gazeta Opolska 23.V.95). Kandydaci na radnych będą musieli deklarować czy są lub byli masonami (The Times 6.II.97 – za Gazetą Polską 13.II.97).


 

* * *

Masoneria wrogiem Polski!!!

Przy dzisiejszym bardzo niskim stanie wiedzy w Polsce o masonerii należy czytelnikom przedstawić historię i rolę tych związków. Wiadomo, masoneria jest potęgą z którą należy się liczyć i traktować jej zagrożenie dla Polski i dla świata bardzo poważnie. 
Dnia 26 lipca 1992 r. TVP nadała komunikat, że na terenie Polski wznawiają działalność dwie loże masońskie funkcjonujące w okresie międzywojennym. Celem jej jest judaizacja społeczeństw chrześcijańskich. Gnostycyzm i arianizm we wczesnym średniowieczu, sekty albigensów i husytów w późniejszym czasie, kabalistyka i okultyzm zakonów krzyżowych: Templariuszy i Krzyżaków – to etap zażydzania. Do początków zażydzania doszło w XVI wieku, kiedy humaniści (Richelieu, Miinzer, Melanchaton, Luter, Kalwin) swym okultyzmem, kabalistyką i astrologią podminowali Kościół Katolicki, doprowadziło to do wybuchu ” Reformacji.” Wówczas w całej Europie powstają tajne związki – loże wczesnomasońskie. 
Celem Żydów już od 1500 lat, a później masonerii jest walka z Rzymem, szczególnie z krajami katolickimi. 23 maja 1618 r w Pradze w Czechach, wbrew woli cesarza Austrii Macieja I zwołano zgromadzenie innowierców, na które zaproszono też katolików. Na tym spotkaniu na zamku praskim doszło do gwałtownej wymiany zdań delegacji katolickiej z innowiercami. Delegacja katolicka została wyrzucona przez okno przez innowierców i poniosła śmierć. 
Owa „defenestracja” praska (wyrzucenie przez okno) rozpoczęła wojnę trzydziestoletnią. W odpowiedzi na tę zbrodnię popełnioną na delegacji katolickiej przez innowierców katolicy utworzyli Ligę Katolicką, popieraną przez papieża Pawła V i duchowieństwo katolickie. Król Polski Zygmunt III Waza ustosunkował się wrogo do obozu protestanckiego i tajnych judaizujących związków arian. W zaistniałej sytuacji król Zygmunt III Waza postanowił udzielić pomocy Lidze Katolickiej, za jej udzieleniem przemawiała obawa przed rozprzestrzenieniem się protestantyzmu, kalwinizmu i arian na ziemiach Rzeczpospolitej. 
Po wybuchu w Czechach powstania husytów tzw. braci czeskich i heretyków, Obóz katolicki na Śląsku widział jedyny ratunek w Rzeczpospolitej. Na pomoc katolikom w 1620 r wysłano Lisowczyków, pod dowództwem pułkownika Stanisława Rusinowskiego przeciw wojskom protestanckim i innowiercom. Towarzyszył im w tej wyprawie Franciszkanin ksiądz – kapelan Wojciech Dębołęcki. Swój podziw dla pułkownika Rusinowskiego i jego dzielnych żołnierzy, mężnie walczących o wiarę świętą wyraził Nikodem Niebylski. Pisał, że pułkownika i jego żołnierzy szczególnie wyróżniała nienawiść do heretyków, szczególnie do Arian i Żydów, których zawzięcie zwalczali i ścigali. 
To właśnie Żydzi i tajne ich związki swymi doktrynami realizowali ówcześnie hasła utopijnego komunizmu. Podobną opinię wyraził ich kapelan W. Dębołęcki, mówiąc ” Bogu dziękować, że dał Polsce taką jazdę żołnierzy i dowódców”. Jak mówił, ścigali przeciwników wiary katolickiej Rzymu i papiestwa. Należy przypomnieć, że lisowczycy i franciszkanin ksiądz kapelan W. Dębołęcki są szczególnie znienawidzeni przez Żydów takich jak J. Tuwin czy komunista i historyk Adam Kersten. Główną rolę w przemilczaniu, szkalowaniu i pisaniu w kłamliwy sposób o ich wielkich zwycięstwach i czynach odgrywają ci wrogowie Polski którzy zohydzają wszystko co polskie. 
Wrogiem katolickiej Polski był także Bohdan Chmielnicki, który będąc w delegacji kozackiej w Warszawie ( październik – listopad 1639 r) spotkał się z de Bregy, który był ambasadorem Francji przy królu polskim. Jak wiadomo Francja pod koniec wojny 30-letniej opowiedziała się po stronie protestanckiej Szwecji. B. Chmielnicki już wtedy knuł intrygę przeciw Polsce. W listopadzie 1639 r. B. Chmielnicki znika na 7 lat. Warto przypomnieć, że w angielskiej książce przekładu Chevaliera napisano o pobycie B. Chmielnickiego we Francji w latach 1645 – 1646 do której jak pisze autor przybył z głębi Rosji. W 1648r wywołał bunt przeciw Rzeczpospolitej. Jako Żyd związany był z tajnymi judaizującymi związkami ( masonerią). Był za rozbiorem Polski. Zawarł przymierze przeciw Polsce z Rosją, Szwecją, Siedmiogrodem, elektorem brandenburskim i zdrajcą Bogusławem Radziwiłem. Z jego polecenia dokonano zbrodni na bezbronnych jeńcach żołnierzach polskich w czerwcu 1652r pod Batohem nad rzeką Boh, gdzie wymordowano 5 tysięcy jeńców polskich w tym takich dowódców jak hetman Marcin Kalinowski. Jak mówiono i pisano ówcześnie B. Chmielnicki ” powolnymi razy noża zakłuł Marka Sobieskiego, brata późniejszego króla Polski J. Sobieskiego, następnie zakłuł nożem dowódcę artylerii Zygmunta Przyjemskiego i oboźnego koronnego Stanisława syna M. Kalinowskiego. Widać jak nienawidził on Polski i Polaków. W kłamliwym filmie reżysera Jerzego Hoffmana ” Ogniem i Mieczem” wypaczono prawdę historyczną. Wybielono B. Chmielnickiego, przedstawiono go jako bohatera rycerskiego, szlachetnego i poddanego króla Polski. 
W 1649 r. tajne związki usuwają katolicką dynastię Stuartów na rzecz masona Cromwella. W 1655r za namową Żyda Komeńskiego uderzają na Polskę członkowie ” Zakonu Palmowego – Karol Gustaw król Szwecji, Fryderyk elektor Pruski oraz Rakoczy. W 1688 r ląduje na ziemi angielskiej masoneria z Wilhelmem Orańskim finansowanym przez Żydów holenderskich. W 1697 r. Polska dostaje się pod berło protestanta Augusta II. W 1764 r. na tronie polskim zasiada mason Stanisław Poniatowski, w 1772 r. Prusy dokonują pierwszego rozbioru Polski. W 1773 r. masoneria przyczynia się do likwidacji w Polsce zakonu jezuitów. 
W 1774 r wybucha rewolucja amerykańska, kierowana przez masonów Franklina i Waszygtona. W 1788 r zebrany u nas sejm czteroletni pod dozorem Lucchesiniego zawiera przymierze z Prusami, wynikiem tego jest drugi rozbiór Polski. Na zachodzie masoni mobilizują wszystkie siły do przeprowadzenia rewolucji francuskiej. Przygotowują ją tajne związki okultystyczne ( St. Cermanin, Mesmer). Zakon Mertynistów stworzony przez Żyda hiszpańskiego Paschala ; zwolennicy Swendenburga w Skandynawii. Na zjeździe masońskim w Wilhelmsbaden w 1788 r. zapada decyzja, że w 1789 r wybucha rewolucja francuska. Dziełem jej jest powalenie katolickiej monarchii francuskiej i równouprawnienie Żydów. 
Wyniesiony na szczyty przez rewolucję Napoleon początkowo jest przychylny masonerii, ale kiedy w 1808 r. ogłasza dekret anty żydowski – los jego przesądzony. Po 1815r masoneria zarzuca macki na ruchy narodowe i wolnościowe, które kieruje przeciw władcom o poglądach narodowych i kościołowi katolickiemu oraz powstańcom włoskim i węgierskim. 
Masoneria wywołuje powstania w niedogodnym momencie dla Polski, w 1830 r. dla ratowania rewolucji we Francji i w Belgii, w 1863 r. dla zjednoczenia Niemiec. Wreście masoneria kieruje wybuchem I wojny światowej. W jej wyniku uzyskuje ona władzę prawie we wszystkich krajach pod przykrywką ustroju ” demokratycznego”. Osłabia państwa katolickie takie jak Włochy, Austrie, Francje, a później Polskę. Montuje najpierw rewolucję w Rosji w 1917 r., a później hiszpańską w 1936 r. i narzuca traktaty dające przywileje Żydom. 
Te fakty pokazują, iż masoneria jest „ekspozyturą żydowską ” i pomocniczą organizacją dla opanowania i zniszczenia społeczeństw katolickich, które mają posłusznie wykonywać wszystkie polecenia Żydów. Wpływ masonerii na obóz rządzący Polską przed 1939 r. był bardzo duży, co doprowadziło do katastrofy wrześniowej, między innymi zdrady państw zachodnich Anglii i Francji na rzecz Niemiec i ZSRR. 
Po drugiej wojnie światowej rola masonerii i żydostwa jeszcze bardziej się wzmocniła. Dowodem tego jest rozmontowanie Związku Sowieckiego i państw komunistycznych bez jednego wystrzału. Obecnie obserwujemy zapędzanie narodów do stworzenia rządu światowego (żydowskiego). Te plany są szczególnie groźne dla narodu polskiego, tak doświadczonego tragicznymi zdarzeniami, szczególnie w ostatnich latach okupacją niemiecko-sowiecką i powojennym zniewoleniem komunistycznym. 
Powszechnie wiadomo, że w Polsce masoneria i żydostwo oddziałowuje na nasze życie narodowe i publiczne. Tkwi ona we wszystkich partiach politycznych, w środowiskach masowego przekazu; telewizji, radiu, prasie, a szczególnie w życiu gospodarczym opanowując całkowicie banki, administracje, obronność oraz sferę moralnego kształtowania społeczeństwa – Kościół Katolicki. 
Wywołuje to nieskoordynowane protesty robotników i rolników, protesty ludzi słusznie broniących własnych interesów które obecnie obserwujemy z wielkim natężeniem. Wykorzystują to różni demagodzy tacy jak Lepper i jemu podobni. Jak wiadomo wszystkie te protesty i strajki robotników, górników i rolników, a nawet policjantów są pod kontrolą. 
Historia rewolucji uczy, że organizatorzy różnych „spontanicznych buntów ” klasy robotniczej byli profesjonalnie przygotowani do zaprowadzenia totalitaryzmu. Przykład – Związek Radziecki i krwawa dyktatura Polpota w Kambodży. Jak widać prowadzi to do zniewolenia jednostek, narodów i całej ludzkości. (…)

Redaktor Naczelny  Polska Gazeta Narodowa
Władysław Preś
Warszawa listopad 2003 r. 

 

* * *

 

MASONERIA POLSKA

Czytelnicy pytają mnie często, dlaczego nie piszę kolejnej książki poświęconej masonerii. Lubię trzymać się faktów. W latach 1989-1999 na temat polskiej masonerii pojawiało się bardzo dużo informacji. Była aktywna. Reklamowała się. Nie kryła swoich planów i pomysłów. W kioskach można było dostać masońskie czasopisma. Masoni wydawali książki, udzielali na lewo i prawo wywiadów, w których ujawniali wiele cennych informacji. A potem nabrali wody w usta. Co się stało?
Masoneria polska działała równolegle na kilku płaszczyznach. Na jednej z nich poniosła sromotną klęskę. Masoni chcieli w Polsce funkcjonować jak w całej Unii Europejskiej, jak w Norwegii, USA, czy Australii. Pragnęli działać jawnie. Chcieliby pochlebnie mówiły o nich media, by przeciętny człowiek na hasło „masoneria” reagował pozytywnie. Pragnęliby jak w krajach Zachodu siedziby lóż rzucały się w oczy w centrach wielkich miast i żeby na każdej poczcie leżał spis masonów z domowymi adresami i telefonami. 
Marzyli o uzyskaniu w Polsce statusu moralnego autorytetu. Uważali, że w kilka lat uda im się tak zmasonizować Polskę (pisali: „Gwiazda masońska niedługo będzie nową gwiazdą betlejemską dla Polaków”), że będą akceptowani (razem ze swoim programem), podziwiani, noszeni na rękach.
To się całkowicie nie udało. Mason dalej kojarzy się w Polsce ze złem, z szatanem, z totalitaryzmem i sekciarstwem. Im bardziej masoni się ujawniali, tym bardziej rosło antymasońskie nastawienie. W końcu się poddali i wrócili do starej propagandy: „Masonerii nie ma. To spiskowa teoria wymyślona przez grupkę antysemicko nastawionych oszołomów” itp.
Jest to dla masonów bardzo poniżające, a z drugiej strony niezbyt bezpieczne. W całym świecie zachodnim ich loże są widoczne, o masonach mówi się wiele w mediach. Są tacy, co wynoszą ich pod niebiosa, ale dużo jest i skandali, ujawniających prawdziwe oblicze masonerii. Gdy te informacje dotrą wreszcie do polskiego społeczeństwa, co jest coraz bardziej prawdopodobne, może ono przeżyć szok i zająć jeszcze bardziej antymasońskie stanowisko. Jak długo, więc będzie można trzymać Polaków w nieświadomości? Jak długo można im wmawiać, że nie ma sprawy? – masonów niepokoją te pytania.
Czy tak poniżająca dla masonów ich spektakularna polska przegrana jest naszą wygraną? 
W pewnej mierze tak, w pewnej nie.
W Polsce doprowadzono niestety do takiego stanu, że wiele tematów i problemów nie staje się przedmiotem publicznej debaty. To bardzo niedobry znak. Wielu Polaków nie zdaje sobie nawet sprawy z istnienia pewnych zagrożeń. Tak jest i z kwestią masonerii. Ten problem wciąż za słabo funkcjonuje w polskiej świadomości zbiorowej. Z drugiej strony, nie udało się w Polsce wykorzenić myślenia katolickiego i polskiego. Stosunek do masonerii, fakt, że ukrywa się ona przed oczami społeczeństwa, świadczy o tym dobitnie.
Czy masoneria poniosła jeszcze jakieś inne klęski w Polsce? Tak. Największą jej klęską jest istnienie Radia Maryja, „Naszego Dziennika”, telewizji TRWAM. Jeden z prominentnych masonów napisał, że dopóki będą w polskim Kościele takie „jastrzębie”, jak ojciec Tadeusz Rydzyk, masoneria będzie miała związane ręce.
Jakie są zwycięstwa masonerii? To jest dobry temat na nową książkę – niestety wielki. Ludzie szybko zapominają. Żyjemy, w odniesieniu choćby do początku lat 90. XX wieku, już w innej Polsce. Wydaje się, że tamta, choć skażona pogańskim i liberalnym złem, pełniej reprezentowała cywilizację chrześcijańską, prawdziwie europejską. W tamtej Polsce lewacy bali się katolików, Kościół miał wiele do powiedzenia i nie bał się głośno wołać. Wtedy Polska budowała suwerenność i niepodległość.
Dziś jesteśmy coraz bardziej tacy jak Niemcy, Francja czy Holandia. O niepodległości czy suwerenności już nie można mówić, bo większość, powoli, bo powoli, ale uświadamia sobie, że tracimy państwowość. To, co było wtedy krytykowane jako masońskie, dziś staje się normą. Widzą to wszyscy, których nie dotknęła nowa ślepota. U jej podłoża leży strach, wygodnictwo albo poddanie się pogańskiej manipulacji.
Efektem tej manipulacji jest np. rozrastanie się przedziwnej, schizofrenicznej formacji, którą masoni nazwali chrześcijaństwem wodnikowym, formacji, która jest bardzo krytyczna wobec wszystkiego, co katolicko tradycyjne, i bardzo otwarta na to, co w istocie masońskie. Tak, więc np. homoseksualizm przestaje być zboczeniem, a staje się czymś normalnym. 
Jego negatywna ocena zaczyna być postrzegana jako fanatyzm i ciemnota. Żyjemy w zmasonizowanym kraju. Ten fakt można stwierdzić naukowo, porównując doktrynę i programy masonerii z realiami społecznymi i dominującymi standardami myślowymi. 
Na przykład teraz magia to ulubiona zabawa polskich dzieci. 
Harry Porter to Żyd, to nowy Winnetou czy Robin Hood. Magia w takim wydaniu, jakiemu hołdowali dzicy, króluje w pismach kobiecych i gości w telewizji. Magiczne myślenie, bardziej zakamuflowane, wkrada się już nawet do szkolnictwa i w politykę. Masońskie hasła zyskują nowe sformułowania. Niedawno było „róbta, co chceta”. Dziś tego hasła się już nie powtarza, ale jego treść w znacznej mierze wyznacza życie wielu ludzi. To tylko drobne przykłady. Wierzchołek góry lodowej.

Kiedy wreszcie się obudzimy? 

Myślę, że nastąpi to niedługo, gdy Polacy poczują na własnej skórze, i to w sposób bardzo bolesny, skutki wprowadzania w życie masońskiej utopii. Nie będzie wtedy za późno, ale wysoka będzie cena, którą przyjdzie zapłacić za powrót do cywilizacji chrześcijańskiej. Za powrót do Polski, by odbudować ją i na nowo nasycić tym, co polskość wyznacza i co spowoduje, że znowu będziemy u siebie w domu.

Stanisław Krajski
 

z pełnym poszanowaniem i respektem dla autorów, wydawców i praw autorskich, w dzisiejszych czasach powszechnego przemilczania i fałszowania historii i faktów historycznych, uważamy za szczególnie ważną powinność i obowiązek rozpowszechniania informacji, celem edukacji i uświadamiania, oraz bezpardonowej walki z owymi przemilczeniami i fałszami.

wersje internetową przygotowala  Polonica.net

Polski Niezależny Związek Patriotyczny      
Katolicko-Narodowy Ruch Oporu  kontrjudaizacji i kontrdepolonizacji

O.R.K.A.N.