Archive for the ‘sb’ Category

UWAGA byli pracownicy Instytutu Badań Jądrowych w Świerku


Warszawa 1986-11-06
TAJNE SPEC. ZNACZENIA
Egz. pojedynczy
CHARAKTERYSTYKA
TW ps. „JACEK” nr ewid. 36812
– Sławomir ROTTER
s. Zbigniewa i Barbary zd. Oszczepalińska
ur. 25.09.2954 r. w Warszawie
zam. Warszawa
narodowość i obywatelstwo polskie
Tajny Współpracownik ps. „JACEK” został pozyskany doraźnie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa przez kpt. M. PATELSKIEGO w dniu 18.10.1982 r. na podstawie dobrowolności. Przewidziany był do uzyskania informacji ze środowiska byłych aktywnych działaczy NSZZ „Solidarność” w Instytucie Badań Jądrowych oraz informowania o przejawach wrogiej działalności w obiekcie. Z TW „JACEK” odbyto jedenaście spotkań i pięć rozmów telefonicznych.
Na pierwsze spotkanie TW przybył punktualnie nie przekazując jednak żadnych informacji interesujących Służbę Bezpieczeństwa. Tłumaczył to faktem silnej depresji psychiczno-nerwowej i załamaniem moralnym wynikającym z posiadania zobowiązania o współpracy. Dwa razy nie stawił się na umówione wcześniej spotkania a próby podejmowane przez oficera operacyjnego, aby nawiązać z nim kontakt spotkały się z niechęcią z jego strony.
Niemożność uczestniczenia w spotkaniach TW tłumaczył nawarstwiającymi się problemami natury rodzinnej oraz złym stanem zdrowia.
Na przełomie lutego i marca 1983 r. TW „JACEK” podjął starania zmierzające do zmiany miejsca pracy. Zabiegi czynione w kierunku podjęcia pracy w charakterze elektronika w Zespole Artystycznym WOP zakończyły się fiaskiem z przyczyn mu nieznanych. W czasie odbywanych z nim spotkań /ostatnie w dniu 23.11.1984 r./ TW przekazywał ustne informacje natury ogólnej, które nie miały operacyjnej wartości. Spotkania miały miejsce w godzinach popołudniowych w samochodzie oficera operacyjnego /dwa spotkania odbyły się w kawiarni/.

 

 

TW nie przekazywał w swoich słownych relacjach nazwisk konkretnych osób. Jak to sam twierdził podczas spotkania „…musi się kontrolować aby nie powiedzieć czegoś o jakiejś osobie czym mógłby ją skrzywdzić”. W czasie spotkań sugerował swoją nieprzydatność do współpracy z powodu braku odpowiednich predyspozycji. Przekazywane informacje były (nieczytelne) ale wiele konkretnych faktów zataił przed oficerem operacyjnym – konkretne informacje należało „z niego wyciągnąć”. TW „JACEK” nie był kontrolowany przy wykorzystaniu techniki operacyjnej. Nie był szkolony i nie odbyto spotkania (nieczytelne) z udziałem przełożonego. Nie był również wynagradzany – przekazywane informacje nie były przydatne w prowadzonych sprawach operacyjnych. Z dniem 15.01.1985 r. zwolnił się z pracy na własną prośbę, gdyż zamierzał podjąć pracę prawdopodobnie w sektorze (nieczytelne).
Kier. Sekcji
Por. W. (nieczytelne)
Źródło: IPN BU 001134/2480, s. 4-5

Ujawniamy życiowe credo śp. Jacka Kuronia:
„KTO ANTYSEMITA BIJ W MORDĘ”

I to za czasów, gdy niepodzielnie rządziła stalinowska żydokomuna. Gdy na 17 szefów Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego wszyscy byli z

bolszewizowanymi Żydami, mordującymi polskich patriotów. Gdy ponad 80 proc. kierownictwa UB i PZPR stanowili wybrańcy Stalina spod gwiazdy Dawida, do mordowania ostatniego polskiego powstania, ostatnich wiernych Rzeczypospolitej, żołnierzy wyklętych. Tym właśnie hasłem wspierał stalinowskich zbrodniarzy reżimu, stojąc na czele trockistowskich drużyn walterowskich. Jacek Kuroń przeciętnemu zjadaczowi chleba w III RP kojarzy się – dzięki „michnikowskim” mediom – z zatroskanym krzywdą ludzką, dobrotliwym ministrem pracy i polityki społecznej, serwującym publicznie zupki zwane „kuroniówkami”, a potem zasiłki dla bezrobotnych. Z archiwów IPN wyłania się jednak inny jego wizerunek.

Warszawa, dnia 16 grudnia 1963 r.
TAJNE

INFORMACJA

dot. KURONIA Jacka – Jana s. Henryka, ur. 3.III.1934 r. wykształcenie wyższe. czł. PZPR, kierownik Działu Pracy z Młodzieżą w Głównej Kwaterze ZHP. Zam. W-wa
W październiku 1962 r. z inicjatywy Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego oraz grupy „młodzież lewicującej z okresu października” powstał Polityczny Klub Dyskusyjny przy Uniwersytecie Warszawskim. Określając cel Klubu organizatorzy stwierdzili, że powstał on po to aby rozruszać i zaktywizować młodzież w zakresie politycznym. Młodzież uniwersytecka zaangażowana politycznie stanowiłaby wg ich oceny – „grupę nacisku” na władze rządowe i KC, wysuwałaby postulaty polityczne, ekonomiczne i inne żądając ich realizacji. Jako program naprawy widząc konieczność stworzenia klimatu społecznego postulowania, szczególnie w kwestii ekonomicznej, walki z kompromisowymi posunięciami władz na odcinku realizacji postulatów października odnoszących się do systemu zarządzania gospodarką narodową itp.
Na szczególną uwagę zasługuje Jacek Kuroń, który z wrogich pozycji rewizjonistycznych, przy każdej okazji przedstawia aktualną sytuację polityczną i ekonomiczną w kraju. Twierdzi on, że obecny ustrój widząc trudne problemy, nie usiłuje ich rozwiązać, a dąży do ich zamaskowania. Obecny system socjalistyczny w Polsce trzeszczy w szwach i już niedługo musi runąć. Konieczna jest rewolucja. On sam jest zwolennikiem rewolucji.
W dniu 15.III.1963 r. występując w Politycznym Klubie Dyskusyjnym przy Uniwersytecie Warszawskim Kuroń powiedział:
„…Dyskusja na temat patriotyzmu wywołana została celowo, aby odwrócić uwagę społeczeństwa od spraw obecnie istotnych i aktualnych – sytuacji w naszym kraju, sytuacji ekonomicznej, aby stępić aktywność społeczeństwa w rozwiązywaniu tych spraw”.
W dniu 22 V 63 r. na spotkaniu w tym samym Klubie Kuroń zabierając głos przypomniał, że na terenie Politechniki Warszawskiej rozrzucono ulotki. Przytoczył ich treść i dalej stwierdził:
„… niezależnie od tego kto pisał te ulotki, gówniarze czy pewien Urząd Polski Ludowej to wiele haseł w nich zawartych jest słusznych” i dalej „w Polsce nacjonalizm jest wspólny zarówno Episkopatowi jak Rządowi oraz KC”.
Tego rodzaju wypowiedzi przynoszą szkodę, budzą ferment i zaniepokojenie wśród młodzieży.
Na zebraniu POP PZPR przy Uniwersytecie Warszawskim skrytykowano nieodpowiedzialne wystąpienie Kuronia i udzielono mu upomnienia. Kuroń przyrzekł, że więcej nie powtórzą się tego rodzaju wystąpienia.
Jednak już w dniu 20 IX 63 r. Jacek Kuroń przeprowadził rozmowę z drużynowym 182 WDH Miecznikowskim Januszem, b. drużynowym Andziakiem Zbigniewem i Magdziarzem Andrzejem.
W wyniku tej rozmowy w dniu 22 IX 1963 r. przyszedł na zbiórkę 182 WDH, która odbyła się w mieszkaniu Miecznikowskiego i przeprowadził pogadankę, która sprowadzała się do następujących zagadnień:
– jakie było Twoje największe przeżycie w ciągu ostatniego roku?
– ocenił drużynę jako zgrany zespół i zadał pytanie czy widzę co taki zespół jest w stanie zrobić np. w fabryce?
– usiłował przedstawić byłe drużyny „walterowskie” jako ofiarę niesprawiedliwych zarządzeń Kierownictwa Partii.
Rozwijając ten temat powiedział, że stworzyli hufiec „walterowców” ich hasłem było „kto antysemita bij w mordę”, chcieli stworzyć republikę dziecinną /Targówek, Marymont/. W okresie największego rozkwitu posiadali 500 instruktorów „walterowskich”, ale Partia rozwiązała hufiec. Obecnie zamierzają przejść do Hufca – Ochota, gdyż tam z uwagi na dużą ilość zakładów produkcyjnych będą mogli prowadzić właściwą działalność.
W dniu 29 IX 1963 r. odbyła się ponowna zbiórka drużyny w udziałem Jacka Kuronia, który rozpoczął od pytania – co się Wam najbardziej nie podoba? Jeden z uczestników spotkania Magdziarz stwierdzi, że nie podoba mu się polityka Ch.RL. Odpowiadając Kuroń stwierdził, że aby wyrobić sobie zdanie na ten temat trzeba mieć informację z trzech źródeł – czytać naszą prasę, prasę radziecką i biuletyny KPCh, które bez trudu można otrzymać w ambasadzie chińskiej. KPCh jest partią lewicy marksistowskiej. Natomiast Rosjanie gdyby mogli nie popieraliby walki narodowowyzwoleńczej, gdyż chcą zawrzeć status quo z USA. Dążą do podziału świata pomiędzy siebie i USA. Takie dążenia mogą doprowadzić do upadku rewolucji na Kubie. Rosjanie zdławili Ruch rewolucyjny na Węgrzech. Opowiadał obszernie o wypadkach w Nowoczerkasku. Przekonywał zebranych, że sytuacja ekonomiczna jest w Polsce katastrofalna i wyrażał zdziwienie, że robotnicy nie organizują strajków protestacyjnych. Uważa jednak, że nadchodzący kryzys ekonomiczny spowoduje wystąpienie robotników w Polsce.
Mówiąc na temat Związku Radzieckiego stwierdził, że w ZSRR po rewolucji spory ideologiczne rozstrzygnięto siłą, rozstrzeliwano trockistów. Powstały obozy na Syberii, w których zesłańcy na wzór obozów hitlerowskich byli numerowani, zresztą obozy te były „ulepszane” w oparciu o wzory hitlerowskie. Numery wybijano więźniom na kolanach, ręku, czole i plecach. Ma kolegów, którzy przyjechali z tamtych terenów i od nich o tym wie. W latach 50-tych w Związku Radzieckim był zastój gospodarczy, gdyż Stalin, Chruszczow, Malenkow i Mołotow rozprawiali się z Berią, wygrał Chruszczow i realizuje stare plany.
Kuroń omawiał również rozbieżność między KPZR i KPCh stwierdzając, że ze Stalina rozbieżności załatwiano „w cztery oczy”. Chiny nigdy nie były proradzieckie. Ruch narodowo-wyzwoleńczy w Chinach nie był nigdy popierany przez Stalina. Zalecał zebranym do przeczytania książkę Trockiego o rewolucji dodając przy tym, że KPP skłaniała się ku Trockiemu i dlatego przegrała, to samo dotyczy członków KP Ukrainy, których masowo rozstrzeliwano i dlatego na Ukrainie nastąpił rozwój „oddziałów UPA”.
W zebraniu uczestniczyło 14 członków drużyny „Krasnali” w wieku 17-20 lat, większość uczniowie techników.
Jest to tylko jedna z form „wychowawczych” Kuronia. Do tego rodzaju prelekcji Kuroń wykorzystuje każdą okazję a praca w GK ZHP zwiększa jego możliwości wpływania na młodzież zwłaszcza w czasie wizytacji obozów harcerskich.
Ponadto Kuroń zamieszcza artykuły w czasopismach harcerskich do których często redakcje mają zastrzeżenia, ale z „uwagi na ciekawą treść i formę” drukują.
Kuroń nawet w pisanych tekstach piosenek harcerskich usiłuje przemycić lansowane przez siebie poglądy.
Z uwagi na charakter działalność prowadzonej przez Jacka Kuronia uważamy, iż należy pozbawić go możliwość szkodliwego wpływu na młodzież harcerską i rozpatrzyć jego sprawę przez Komisję Kontroli Partyjnej.
W załączeniu odpisy:
1/ oświadczenie ob. Jana Hajdukiewicza
2/ oświadczenie ob. Wojciecha Zajączkowskiego
3/ tekst piosenki „O potrzebie busoli”.
Źródło: IPN BU 0330/327, t. 22
Warszawa, dnia listopada 1963 r.
Piosenka o potrzebie busoli
sł. J. Kuronia
1.
Coraz więcej różnych dróg przed nami
a gdy nam busoli dobrej brak,
kiedy droga zasnuje się mgłami,
bardzo łatwo w mgle zagubić szlak.
refren
Chcemy wiedzieć, że jest tam ląd
choć na mapie wciąż biała karta.
My możemy płynąć po prąd,
nam wystarczy, że busola jest coś warta.
2.
Tylko naprzód, wszystko będzie dobrze,
nie czekać, aż zmieni się wiatr.
Byle dalej, choć buty się podrą,
tylko naprzód, przed siebie w świat!
Chcemy wiedzieć…
3.
Tylko jak mamy znaleźć busolę
i drogę wśród ludzi, wspólny krok?
Może tego nauczą nas w szkole,
ale chyba aż na przyszły rok.
Chcemy wiedzieć…

II wersja 3 zwrotki
Tylko jak mamy znaleźć busolę
i drogę wśród ludzi i w czasie?
Może tego nauczą nas w szkole.
Ale pewnie – w trzynastej klasie.



Julian Goldenberg z Warszawy


ZOBOWIĄZANIE


Ja Goldenberg Julek zobowiązuję się dobrowolnie z organami Służby Bezpieczeństwa M.S.W. współpracować.


Zobowiązuję się równocześnie dostarczać organom Służby Bezpieczeństwa wszelkich informacji, zgodnie z obiektywną prawdą.


Jestem zorientowany, że w razie udzielania wspomnianym wyżej organom nieprawdziwych informacji zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.



Warszawa, dnia 9.XI.1959 r.


Ściśle Tajne


NOTATKA SŁUŻBOWA


z przeprowadzonej rozmowy z ob. GOLDENBERGEM Julianem w dniu 9.IX.1959 r.


GOLDENBERG został zwolniony w ostatnim okresie czasu z więzienia przez Komisję Rehabilitacyjną. W więzieniu siedział pięć i pół roku. Podejrzany był o działalność wywiadowczą na rzecz wywiadu państw zachodnich. Podczas prowadzonego śledztwa jak twierdzi nie zdołano udokumentować mu tych zarzutów, gdyż rzekomo tymi sprawami się nigdy nie zajmował.


Jako rekompensata za nie uzasadnione przetrzymywanie go w więzieniu na wniosek Komisji Rehabilitacyjnej otrzymał mieszkanie w Warszawie.


Wyżej wymieniony jest narodowości żydowskiej z Polski wyemigrował jeszcze przed 1939 r. do Palestyny. W Palestynie pracował jako marynarz statku pasażerskiego przez okres sześciu lat. Podczas jego pracy zapoznał wiele osób w różnych portach zajmujących się działalnością przestępczą, handel narkotykami, walutą itp.


Po zwolnieniu się ze statku przebywał na terenie Francji. Na terenie Francji miał zajmować się sprawami hochsztaplerskimi i przez to samo był znany policji francuskiej jako osobnik, który trudni się pośrednictwem przy załatwianiu różnych afer, gdzie wchodziły w grę poważne sumy pieniędzy i nic to nie miało wspólnego z żadnym morderstwem, lub przestępstwem politycznym, ażeby nie otrzymał dużego wyroku kary w razie jakiegoś procesu.


Dość pobieżnie scharakteryzował swoje postępowanie w okresie pobytu za granicą, swoją znajomość z różnego rodzaju ludźmi o znanym pochodzeniu w Paryżu, Nicei lub Lionie. Znajomości te wynikały z przeprowadzenia różnych transakcji bądź też z racji tej, że był on stałym bywalcem różnych lokali restauracji reprezentacyjnych.


Znajomości te dotyczyły również policji francuskiej. Jaki charakter miały te znajomości nie określił, może z tego powodu, że była to pierwsza rozmowa. Na terenie Polski nie prowadził żadnej działalności przed zatrzymaniem go.


Obecnie zdołał już nawiązać kontakty z osobami zajmującymi się kombinatorstwem, w szczególności waluciarstwem. Osobnicy Ci wywodzą się ze środowiska żydowskiego.


W czasie rozmowy oznajmił, że gdyby na terenie Warszawy milicja pozwoliła mu złożyć w „Polonii” lub innej restauracji tzw. „dołek” to on gwarantuje, że w przeciągu krótkiego czasu, będzie wiedział o każdej większej aferze, kto tego przestępstwa się dopuścił, bo w ten sposób pracuje policja francuska, która pozwala prowadzić jakieś interesy znanym gangsterom, aby od nich mieć informacje.


Jego znajomość obecna na terenie Warszawy z ludźmi tego pokroju datuje się jeszcze z okresu pobytu w więzieniu.


W więzieniu jak twierdzi miał opinię wśród więźniów jako bardzo twardego człowieka. Uzasadniał to tym, że kiedy w celi zaistniało jakieś przekroczenie to do niego zwracano się jako do grupowego o wydanie kto tego dokonał. On mimo, że wiedział to nigdy nikogo nie wydał, choć zawsze za to musiał nie raz po kilka dni przebywać w karcu. Dlatego obecnie ma duże zaufanie u osób tego środowiska. Bardzo często przebywa w restauracjach „Polonii”, „Grandzie” tam z nimi się spotyka, znany jest również i obsłudze tych lokali.


Utrzymuje się on z przesyłek otrzymywanych rzekomo od swoje rodziny z Australii. Częściowo zajmuje się udzielaniem lekcji języków obcych, organizowanych u siebie w mieszkaniu. Zna następujące języki: angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, hebrajski, arabski. Posiada średnie wykształcenie. Obecnie chce żeby dopomóc mu w otrzymaniu pracy w którymś z większych hoteli w szczególności w Grand Hotelu obojętnie na jakie stanowisko, tam będzie miał możność spotykania się z cudzoziemcami, a on w zamian za to udzieli nam pomocy w udzielaniu informacji.


Należy nadmienić, że jak wynika z wstępnej rozmowy w czasie której był obecny pracownik służby kryminalnej tow. RYDEL zajmujący się sprawami przestępczości dewizowej i waluciarstwa wskazane przez niego osoby właściwie są im znane z uwagi, iż zajmują się tymi sprawami.


Umie on bardzo szybko nawiązywać różnego rodzaju znajomości. W tym okresie zapoznał się z dyrektorem „Jonitu” i niektórymi placówkami Poselstwa Izraelskiego. Większączęść czasu wolnego spędza w lokalach.


W związku z tym na następną rozmowę umówił się z nami na dzień 17.XI.br. osobiście ażeby można było w tym okresie czasu sprawdzić go i zapoznać się z materiałami o co właściwie podejrzany i na podstawie znajomości sprawy rozpytać go o niektórych faktach.


Co do dalszych konkretnych wniosków przedłożę po przeprowadzeniu wstępnej rozmowy.


Oficer operacyjny Wydziału II-go


SYSIAK St.



Warszawa, dnia 18.XI.1959 r.


Ściśle Tajne


NOTATKA SŁUŻBOWA


z przeprowadzonej rozmowy z ob. GOLDENBERG JULIAN


GOLDENBERG do Polski został internowany w 1952 r. przez władze bezpieczeństwa Czechosłowacji.


Charakteryzując swoją działalność, podał że z Polski wyemigrował jeszcze w 1936 r. W okresie działa wojennych drugiej wojny światowej był w Londynie zatrudniony w kabinie radiowej jako tłumacz. Po wyzwoleniu miał się zetknąć z wywiadem angielskim. Jeden z oficerów nazwiska sobie nie mógł przypomnieć zaangażował go do współpracy z wywiadem angielskim. Od oficera tegoż miał otrzymać 500 dolarów jako rekompensatę za wysłanie go do Szwecji celem wykonania zadania. Jakie miało być to zadanie nie potrafił szczegółowo sprecyzować, a raczej unikał dokładnego wyjaśnienia. W wypadku tym może obawiał się odnowienia jego sprawy z czego został zrehabilitowany.


Po otrzymaniu tych pieniędzy zamiast udać się do Szwecji pojechał do Hiszpanii i tam przepuścił wszystkie pieniądze. Twierdził, że ten oficer go odszukał, ale nie mógł mu zwrócić tych pieniędzy, w zamian za co miał zrobić dla niego jakąś robotę. Miał to być jedyny kontakt jego z wywiadem w czasie pobytu na terenie państw zachodnich. O tym wszystkim mówił bardzo mało w sposób wykrętny.


Zaznaczył przy tym, że właśnie jego sprawa jaka była prowadzona podciągano ją pod szpiegostwo, ale oficerowie śledczy nie mieli żadnych dowodów i argumentów, które by wskazywały, że on zajmował się działalnością szpiegowską skierowaną przeciw Polsce.


W związku z tym w rozmowie bardzo oględnie te rzeczy poruszył twierdząco, że jego kariera życiowa na zachodzie to sprawy natury kryminalnej.


Nawiązując do sprawy co było powodem obrania drogi nielegalnego przekroczenia granicy polskiej, oznajmił, że w 1952 r. postanowił powrócić do Polski ze względu jak się wyraził, że tam było już dla niego za gorąco, mianowicie miał dokonać nadużyć finansowych. Wobec takiej sytuacji postanowił zbiec z Wiednia do Czechosłowacji a następnie do Polski. Po przekroczeniu granicy czeskiej w Bratysławie miał oddać się w ręce miejscowej milicji. Z Bratysławy został przekazany władzom bezpieczeństwa polski. Od tej pory siedział w więzieniu do 1956 r.


Podstawą do przetrzymywania go w więzieniu miało być to, że on znał pięć języków obcych i dlatego tą drogą powracał do Polski.


W dalszym ciągu oświadcza, że do Polski nie szedł skierowany przez wywiad, a tylko konieczność go zmusiła, że nie mógł tam dłużej pozostać.


Mówiąc o zdecydowaniu się na powrót do Polski wspomniał, że kontaktował się z bogatym Żydem – nazwiska nie pamięta w Wiedniu i od niego pobrał kilkaset dolarów, gdyż zobowiązał się przeprowadzić jego syna z Polski do Austrii.


W wypadku tym chodziło mu o zdobycie pieniędzy nie traktował tej sprawy poważnie.


Na terenie Wiednia zamieszkuje jego narzeczona oraz posiada wielu znajomych. Zaznaczył, że dobrym jego kolegą był adwokat z Wiednia, który prowadził biuro zajmując się sprawami odszkodowań dla Żydów, nazwiska też nie mógł sobie przypomnieć.


Po umorzeniu śledztwa w 1956 r. i wyjściu na wolność, otrzymał pracę w Delikatesach jako kierownik skupu towarów z paczek P.K.O. W okresie kilku miesięcy powstało manco 100 tyś. złotych. Jako kierownik tego działu został zatrzymany i skazany na 3 lata więzienia za niedopełnienie obowiązków. Siedział tylko osiem miesięcy.


Obecnie twierdzi, że chciałby pracować w Grand Hotelu i zwrócił się z prośbą, że jeżeli my byśmy jemu dopomogli otrzymać jakąkolwiek pracę, to on postarałby się dla nas dużo zrobić.


Wspomniał, że jego dobry znajomy WACHRFIG Michał zajmuje się wymianą czeków z zagranicy przy udziale osób wyjeżdżających z Polski w szczególności w sprawach służbowych.


Obecnie wyjechał on w okolice Szczecina i tam założył jakąś knajpę. Twierdził, że on zajmuje się przerzutem za granicę różnych rzeczy. Dlatego mimo, iż mieszka w Warszawie otworzył knajpę w okolicach Szczecina, aby mógł być bliżej granicy.


W rozmowie tej wymienił szereg osób, które na terenie Warszawy trudnią się waluciarstwem i innymi kombinacjami. Między innymi poruszył sprawę pułkownika z M.O.N., który pobrał pieniądze przed wyjazdem za granicę od DZWINKOWSKIEGO na załatwienie prawdopodobnie jakiegoś interesu handlowego, po przyjeździe z zagranicy nie zwrócił pieniędzy a przywłaszczył sobie. Po odbiór tych pieniędzy DZWIONKOWSKI wysłał jego, a ostatnio kiedy został zatrzymany była żona DZWIONKOWSKIEGO i otrzymała od tegoż pułkownika 2 tys. złotych na adwokata. Nazwisko i adres ma podać na następnym spotkaniu.


Starszy oficer operacyjny Wydziału II-go.


SYSIAK St. kpt.



Warszawa, 19.VII.1960 r.


Zobowiązanie


Ja, Goldenberg Anna Maria zobowiązuję się do pomagania mężowi Julianowi Goldenbergowi we współpracy z Organami Służby Bezpieczeństwa MSW w każdej dziedzinie według zleceń i instrukcji otrzymywanych od pracownika, z którym kontaktuje się mój mąż.


Pakt współpracy mego męża z organami MSW oraz mojej współpracy zobowiązuję się zachować w głębokiej tajemnicy będąc uprzedzona o tym, że w razie rozgłoszenia powyższego będę pociągała do odpowiedzialności sądowej.


Goldenberg Anna Maria



Warszawa, 31.III.60 r.


ZOBOWIĄZANIE


Ja Goldenberg Julek zobowiązuję się dobrowolnie z organami Służby Bezpieczeństwa M.S.W. współpracować.


Zobowiązuję się równocześnie dostarczać organom Służby Bezpieczeństwa wszelkich informacji, zgodnie z obiektywną prawdą.


Jestem zorientowany, że w razie udzielania wspomnianym wyżej organom nieprawdziwych informacji zostanę pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.


O powyższym zostałem uprzedzony.


Jednocześnie zostałem uprzedzony, że fakt współpracy z organami Służby Bezpieczeństwa muszę zachować w głębokiej tajemnicy, w wypadku zdradzenia tego faktu przed kimkolwiek będę odpowiadał sądownie za zdradę tajemnicy państwowej.


Wszelkie udzielane informacje organom Służby Bezpieczeństwa będę podpisywał pseudo „Julian”. Powyższe zobowiązanie napisałem własnoręcznie.


Julek Goldenberg




FELIKS TYCH ZIĘĆ ZBRODNIARZA JAKUBA BERMANA


Feliks Tych to jeden z tych, któremu jako byłemu dyrektorowi Żydowskiego Instytutu Historycznego warto poświęcić więcej uwagi. Z publikowanych dokumentów z archiwum IPN wynika jego typowa dla Żydów komunistyczna kariera kosztem zniewolonych Polek i Polaków. Jako pierwsi publikujemy także zdjęcie Tych Lucyny, z domu Berman, córki Jakuba Bermana, żony Feliksa Tycha. Dzięki temu zrobił błyskotliwą, PRL-owską, naukową karierę, zostając profesorem. Jak większość ówczesnej żydokomunistycznej wierchuszki zamieszkiwał w ekskluzywnej części stolicy przy ul. Chopina tuż obok Alei Przyjaciół, gdzie dotychczas mieszka m.in. Adam Michnik. To okazała, reprezentacyjna kamienica z luksusowymi mieszkaniami, o których mogli tylko pomarzyć nasi Rodacy.






Jakub Berman, teść Feliksa Tycha i jego córka, żona F. Tycha

Warszawa, dnia 10 XII 1965 r.


TAJNE


NOTATKA SŁUŻBOWA


napisana na podstawie ustnej relacji tw. „Zyg” podczas spotkania odbytego w dn. 27 XI 65 r.


W toku spotkania z tw. „Zyg” omówiono sylwetki osobowe niektórych pracowników naukowych Instytutu Historii PAN, a wśród nich doc. dr. Feliksa Tycha.


Odnośne ww. tw. podał następujące dane i impresje: Tych pochodzi z rodziny żydowskiej. Jego najbliższa rodzina zginęła w okresie okupacji hitlerowskiej, najprawdopodobniej w Getcie Warszawskim. On uchował się dlatego, że przechował się i ukrywał w rodzinach polskich. Między innymi wtedy korzystał z pomocy /odzież, wyżywienie/ doc. dr. Janusza Durko, a nawet chyba przez jakiś okres czasu przechował się u niego /tw. tego nie jest pewny/. Wspomniał o tym tw. „Zyg” sam doc. Durko. Tuż po wojnie Tych mieszkał w Łodzi, gdzie najprawdopodobniej ukończył szkołę średnią. Studia odbył w latach 50-tych na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizując się w zakresie historii najnowszej, najprawdopodobniej pod kierunkiem prof. Jabłońskiego, który był również chyba promotorem jego dysertacji doktorskiej. Odtąd datuje się zdaniem tw. „Zyg” dość bliska i zażyła znajomość Tycha z prof. Jabłońskim. Bezpośrednio po studiach, lub jeszcze w okresie studiów Tych ożenił się z córką tow. J. Bermana. Komentarze na ten temat stwierdzały, że Tych zrobił najlepszą partię. Małżeństwo to zresztą po kilku latach pożycia rozeszło się. Zdaniem tw. mariaż ten niewątpliwie pomógł w zrobieniu dość szybko kariery naukowej, którą po ukończeniu studiów kontynuował w Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR oraz w Instytucie Historii Partii przy KC PZPR oraz w Instytucie Historii PAN. Z tym, że z Instytutem Historii Tych najpierw współpracował dorywczo by później pracować na pół etatu, a od roku 1960 na pełnym etacie. Docenturę osiągnął prawdopodobnie w r. 1961. Prócz pracy na pełnych etatach w Instytucie Historii PAN i w Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR – Tych jest od kilku lat naczelnym redaktorem kwartalnika „Z pola walki” – periodyku poświęconego dziejom ruchu robotniczego, wydawanego pod auspicjami Zakładu Historii Partii przy KC PZPR – Tych jest od kilku lat naczelnym redaktorem kwartalnika „Z pola walki” – periodyku poświęconego dziejom ruchu robotniczego, wydawanego pod auspicjami Zakładu Historii Partii. Zdaniem tw. „Zyg” pismo to od chwili objęcia funkcji redaktora przez Tycha osiągnęło dość wysoki poziom edytorski i naukowy. Tych oceniany jest jako b. zdolny naukowiec młodego pokolenia i charakteryzowany jako spokojny, zrównoważony i rozsądny człowiek. Przedmiotem jego badań naukowych była i jest dotychczas historia polskiego ruchu robotniczego z końcem XIX wieku i z początkiem XX wieku, a w szczególności dzieje ZRP, SPKPiŁ i PPS – lewicy. Prócz tego para się wydawnictwem źródeł do dziejów polskiego ruchu robotniczego. Wydawnictwa robione przez niego – zdaniem tw. stoją na wysokim poziomie. Na temat bliższych kontaktów Tycha trudno tw. w tej chwili zabrać autorytatywnie głos.


Informacja


Tw. „Zyg” zna doc. F. Tycha dość dobrze, znajomość ich nie jest jednakowoż znajomością zażyłą mimo, iż trwa od kilku lat. Z Tychem tw. współpracował wielokrotnie nad wydawnictwem źródeł oraz onegdaj w Komisji Dyscyplinarnej PAN. Z racji tej tw. „Zyg” uważa, że bez wielkiego trudu może nawiązać bliższy kontakt z nim.


Zadanie


Na następne spotkanie, które zostało uzgodnione na dzień 30 XI br tw. przygotowuje doniesienia dot. doc. F. Tycha. Nadal pozostaje aktualne zadanie przeznaczone tw. na uprzednim spotkaniu.


Źródło: IPN BU 01208/1028, s. 1-2


Źródło „Zyg”


Przyjął: L. Budzikowski


dnia 30 XI 65 r.


 Warszawa, dnia 10 grudnia 1965 r.


TAJNE


DONIESIENIE


Feliks Tych, doc. dr historyk – zajmuje się dziejami klasy robotniczej w końcu XIX wieku i początkach XX wieku. Pracuje w Instytucie Historii PAN w dziale IV hist. Pol. 1804-1918 oraz w Zakładzie Historii Partii. Zdolny, inteligentny sumienny w pracy naukowej.


W czasie okupacji ukrywał się w Warszawie /środowisko żoliborskie/. Po wojnie ukończył studia historyczne, chyba u prof. N. Jabłońskiego i Ż. Korsanowej. Ok. 1952 r. ożenił się z „Lusią” Berman, córką Jakuba B. /Mówiono wtedy, że wybrał „najlepszą partię w Polsce”/. Jako jeden z pierwszych prac. nauk. w ogóle jeden z nielicznych posiadaczy prywatnych zakupił wtedy samochód. Związał się współpracą z S. Kalabińskim /obecnie prof. nadz./, z którym podjęli wspólnie szereg edycji źródłowych dokumentów do dziejów rewolucji 1905-1907 r. Wydali ogromne starannie (wymazane) opracowane i przygotowane solidnie – przyniosło im to poważne dochody – jako wydawnictwo naukowe trochę trafiało w próżnię, bo to zagadnienie specjalne, które i tak wymaga od badacza zwrócenia się do własnych poszukiwań materialnych. (…)


Źródło: IPN BU 01208/1028, s. 3-5


Źródło „Zyg”


Przyjął: L. Budzikowski


dnia 6 IV 66 r.


 Warszawa, dnia 30 kwietnia 1966 r.


TAJNE


DONIESIENIE


Feliks Tych – podobno nazywał się Szniro, pochodzi z Radomska, gdzie ojciec miał fabryczkę papy /zapewne małą/. Było dziewięcioro rodzeństwa, czworo zginęło w czasie wojny, żyje pięć osób każde inaczej się nazywa. W Warszawie mieszka F.T. i jego brat Józef Gondka /Gondek?/ może inaczej pracuje w Państwowym Wydawnictwie Rolniczym i Leśnym PWRiL. Jeszcze jeden brat mieszka w Monachium, podobno był w ZSRR i jakoś wydostał się, by zamieszkać w NRF. Są też dwie siostry: jedna mieszka w Jugosławii i tę odwiedzał F.T. w lecie 1965 r., druga wyjechała do Izraela, ale przeniosła się do Kanady – ta była niedawno /1965, 1964?/ w Polsce, odwiedzała braci i znajomych.


Uwaga:


Ustnie tw. „Zyg” poinformował, że powyższa informacja pochodzi od J. Burka i jego żony, który b. dobrze znają przeszłość Tycha. Rozmówcy tw. zaznaczyli, że F. Tych nie przyznaje się do tego, że posiada brata w NRF. Rozmówcy dzielili się ponadto z tw. swymi uwagami odnośnie listu KC PZPR do organizacji partyjnych – uważają oni, że list ten nie zawiera konkretnego pozytywnego /z punktu widzenia partii/ programu, jest b. ogólny. Wysnuli z tego wniosek, że odpowiedzialni za to ludzie nie byli przygotowani do konfrontacji z Klerem /mówiąc o odpowiedzialnych ludziach, mieli na uwadze Wydz. Propagandy KC/. Ponadto uważają, że nie wydanie zezwolenia na przyjazd na uroczystości kościelne do Częstochowy przedstwaicielom wszystkich Episkopatów jest błędem. Należało zastosować ich zdaniem politykę bardziej elastyczną i np. wydać zezwolenie przedstawicielom Episkopatu francuskiego i belgijskiego, który są negatywnie ustosunkowani do Wyszyńskiego i polityki biskupów polskich na Soborze. W ich przekonaniu dałoby to większe korzyści polityczne tak w kraju jak i za granicą. Poglądy te podzielają również B. i S. Skrzeszewscy.


Zadanie


Notować odgłosy dot. sprawy (nieczytelne) w sprzyjających okolicznościach nawiązać na ten temat rozmowę z B. S. Skrzeszewskim. Przygotować opracowanie na temat sytuacji w naukach historycznych, ze szczególnym uwzględnieniem historii najnowszej.


Ofic. Oper. Wydz. IV Dep. III MSW


L. Budzikowski


Źródło: IPN BU 01208/1028, s. 6-7



Warszawa, dnia 10 sierpnia 1967 roku


Tajne


NOTATKA


Dot. dr Feliksa Tycha, s. Antoniego i Ewy zd. Szpakowska, ur. 31.VIII.1929 roku w Warszawie, narodowość i obywatelstwo polskie, wykształcenie wyższe, zawód – prac. nauk., historyk, docent etatowy w Instytucie Historii PAN oraz w Zakładzie Historii Partii, czł. PZPR, żonaty, zam. Warszawa (…)


Wymieniony pochodzi z rodziny drobnej burżuazji, ojciec jego przed 1939 r. był właścicielem fabryki wyrobów metalowych w Radomsku.


Okres okupacji spędził w Warszawie ukrywając się. W latach 1944-1948 był działaczem ZWM, najpierw w Lublinie a następnie w Łodzi. W roku 1948 wstąpił do PPR. Po ukończeniu szkoły średniej w Łodzi i odbyciu studiów w zakresie historii na Uniwersytetach Warszawskich oraz Moskiewskim, rozpoczął w 1955 roku pracę w zakładzie Historii Partii, a od 1956 roku równocześnie pracował w Instytucie Historii PAN, gdzie w 1956 roku uzyskał docenturę. Od roku 1957 jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Z Pola Walki”.


W pracy badawczej zajmuje się dziejami polskiej klasy robotniczej z końcem XIX i z początkiem XX wieku – szczególnie ZRP, SDKPiL i PPS-lewicy. Z problematyki tej wydał kilka prac oraz kilka tomów wydawnictw źródłowych wespół z prof. Stanisławem Kolabińskim.


W 1951 roku zawarł związek małżeński z Lucyną Berman c. Jakuba Bermana co – według niektórych ocen, mimo niezaprzeczalnych zdolności – ułatwiło mu zrobienie błyskotliwej kariery naukowej.


W ostatnim okresie czasu uzyskano informacje, że doc. Tych w okresie konfliktu izraelsko – arabskiego zajął stanowisko zdecydowanie proizraelskie, podkreślając słuszność polityki izraelskiej. Rezolucję uchwaloną przez przywódców państw socjalistycznych na nardzie w Moskwie w sprawie agresji Izraela na kraje arabskie, określił mianem hańby dla międzynarodowego ruchu robotniczego, a słownictwo w niej użyte – w jego przekonaniu – zostało zaczerpnięte z repertuaru Goebelsa.


W rozmowach zaznaczył, że jego stanowisko w tej sprawie podziela większość pracowników Zakładu Historii Partii.


Źródło: IPN BU 01208/1028 s. 1-13



Warszawa, dnia 13 października 1967 r.


TAJNE SPEC. ZNACZENIA


NOTATKA SŁUŻBOWA


W dniu 28.09.br odbyłem spotkanie z k.p. „Litwin” w trakcie, którego przekazał on następujące informacje:


– Irena Kozłowska w latach 1948-66, zastępca Kier. Wydz. Organizacyjnego K.C.PZPR, w miesiąc po przejściu na emeryturę wyjechała na pół roku do rodziny zam. w USA. W kwietniu br. odwiedziła rodzinę w Izraelu, gdzie zastał ją konflikt. Po powrocie do kraju w rozmowie z pracownikiem Wydziału Historii K.C.PZPR, przy której obecny był „Litwin” poparła agresję Izraela i potępiła stanowisko zajęte przez nasz rząd. Mówiąc m.in.: „już na plenum sierpniowym w 1948 r. Gomółka pokazał skórę nacjonalisty-szowinisty i oportunistyczny stosunek do rolnictwa, o którym nie ma zielonego pojęcia”.


„Litwinowi” wiadomym jest i nie tylko jemu, że KOZŁOWSKA była szarą eminencją. w K.C., osobą najbardziej poinformowaną, biorącą udział w posiedzeniach Biura Politycznego, Sekretariatu itp.


W mieszkaniu Kozłowskiej odbywają się często spotkania b. i aktualnych pracowników aparatu partyjnego pokroju KOZŁOWSKIEJ.


„Litwin” nie posiada możliwości poszerzenia tej informacji.


– Feliks TYCH – redaktor naczelny miesięcznika „Z pola walki” i pracownik Wydziału Historii KC PZPR.


W okresie konfliktu na Bliskim Wsch., konkretnie w dniu wydania deklaracji z narady moskiewskiej przywódców Krajów Socjalistycznych wracając z konferencji w Jabłonnie oświadczył „Litwinowi”, że wspomniany dokument jest największą hańbą dla ruchu komunistycznego. Zawarte w tym dokumencie sformułowanie odnośnie kwestii narodowej są żywcem zaczerpnięte ze słownictwa Goebelsa.


Powyższa rozmowa odbyła się bez świadków. „Litwin” wypowiedzi TYCHA zrelacjonował tow. Jarosińskiemu. Rezultatem powyższego było wstrzymanie TYCHOWI wyjazdów na okres 6-ciu m-cy do USA.


Wezwany TYCH na rozmowę nie przyznał się do zarzutów i powołał sobie na świadka osobę, która w ogóle nie była przy rozmowie. TYCH rozpoczął nagonkę na „Litwina” na terenie Uniwersytetu i w innych środowiskach historyków.


Aktualnie przebywa on na kolejnym wyjeździe służbowym od 6-ciu tygodni w Anglii, gdzie posiada /St. Anthony College/ kontakty wśród tamtejszych syjonistów.


Z zagranicy przywozi często wydawnictwa pozbawione debitu i pokaże ilości „enichów”.


TYCH w ostatnich tygodniach sprzedał Fiata 2300 za 180 000 zł i kupił Fiata 124 za 80 tys. na którego dostał talon od tow. Wieczorka. Jest to już drugi samochód TYCHA w okresie ostatnich 2-ch lat. TYCH aktualnie zarabia ponad 12 tys. zł. miesięcznie /2 etaty – główny redaktor – „Z pola walki”/.


INSPEKTOR WYDZ.II.DEP.II


CZ. BŁAŻEJEWSKI


Źródło: IPN BU 1535/62443 s. 1-6; IPN BU 01208/1028 s. 1-13

 

Aleksander Smolar

Smolar Aleksander -politolog, „Uchodźca” z 1968 r. Syn Grzegorza, który do roku 1968 był redaktorem naczelnym „Folks-Sztyme”, organu popieranego przez władze PRL-u. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce. Matka Smolara pracowała w KC PZPR. Jest związany z Partią Demokratyczną. Z rodziny przedwojennych komunistów.

„Tylko w Polsce antysemityzm >nie kłócił sięna ulicy<, ale również w podziemnej prasie, partiach politycznych i Siłach Zbrojnych (…)". Aleksander Smolar „Jews As a Polish Problem", „Daedalus", wiosna 1987.

„Koncepcja roli PiS-owskiej elity („zakonu sprawiedliwych”) w transformacji Polski przypomina bardzo koncepcję partii awangardowej autorstwa Lenina”.

„Profesor” Centre National de la Recherche Scientique /Paryż/, „emigrant” z 1968r. Od 1990 roku wraz z innymi „emigrantami” tej nacji, A. Smolar zaszczycił Polskę powrotem do „tego kraju”. Aleksander Smolar, brat Eugeniusza Smolara to jeden z rozdających pod politycznym znaczone karty syjonistycznej inwazji. Podobnie jak jego pobratymcy. A. Smolar unika identyfikacji z „zawodowym” półświatkiem koszernych polityków polskojęzycznych.

A. Smolar to jednocześnie prezes Zarządu „Fundacji Batorego”, czołowej siatki agentów wpływu żydowskich w „tym kraju”.

(źródło: Lichwa rak ludzkości, Henryk Pająk s. 242).

Oto arcyciekawa garść publikacji rodem z IPN-u świadcząca o powiązaniu środowiska żydowskiego w Polsce z międzynarodowym żydostwem. Taka postawa umożliwiała, głównie amerykańskim Żydom, dyskredytowanie Polski w oczach światowej opinii publicznej. Warto także pamiętać, iż wielu, bardzo wielu, ok. 1/3 marcowych emigrantów, to byli stalinowscy zbrodniarze, opluwający Polskę i Polaków do chwili obecnej. Przykładem może być J. T. Gross (jego donosy na przyjaciół tutaj).

PROTOKÓŁ otwarcia korespondencji

II Ds 14/68

Warszawa, dnia 20 maja 1968 r.

Prokurator Prokuratury Wojewódzkiej dla m. st. Warszawy działając na mocy postanowienia z dnia 4.IV.1968 r. w sprawie Nr II 2 Ds 14/68 w przedmiocie zajęcia korespondencji wychodzącej i przychodzącej na adres: Grzegorz Smolar, Warszawa (usunięte przez redakcję) – na zasadzie art. 145§ 1 kpk. Dokonał otwarcia przesyłki skierowanej napowyższy adres. Przesyłka została nadesłana przez Urząd Wymiany Poczty Warszawa 3 przy piśmie z dnia 15 maja 1968 r.

Przesyłka ze stemplem pocztowym „Jamaica N.Y. 5 May 6 PM 1968, o adresie zwrotnym (…), adresowana do G. Smolara, Warszawa (usunięte przez redakcję), zawiera jedną kartkę gładkiego papieru formatu zeszytowego, zapisaną obustronnie pismem ręcznym w języku żydowskim /tłumaczenie w załączeniu/.

Według tłumaczenia list nosi datę: Nowy Jork 6 maja 1968 r. i zaczyna się od słów: „Drogi Herszlu. Dziękuje Ci bardzo za list” a kończy „… kontynuować naukę. Przesyłam serdeczne pozdrowienia”. Podpis nieczytelny.

Przesyłkę powyższą przekazano Komendzie Stołecznej MO w Warszawie celem sporządzenia fotokopii.

Oryginał wysłano adresatowi.

Tłumaczenie z języka żydowskiego

Drogi Herszlu,

Dziękuje Ci bardzo za list. Mimo że wiedziałem w jakiej jesteś sytuacji nie chciałem jednak zrezygnować ze swoich planów i dążyłem do tego żebyśmy mogli się spotkać. Zdawałem sobie sprawę z tego, że to spotkanie nie będzie przyjemne, uważam jednak, że oddana rodzina oraz przyjaciele są potrzebni również w biedzie. Jednakowoż miejmy nadzieję, że się w niedalekiej przyszłości spotkamy. Wkrótce pewien Warszawiak przekaże Ci pozdrowienia ode mnie. Był on tutaj w odwiedzinach u brata i wyjechał z powrotem 1-go maja. Odwiedziłem go w Brooklynie dokładnie w dniu wyjazdu. Byłem tak zaskoczony nadarzającą się okazją, że zapomniałem dać mu Twój adres. Jestem jednak pewien, że Cię znajdzie. Nazywa się Michał Zając i jest bardzo miłym człowiekiem. Niestety mógł zabrać tylko parę drobiazgów dla dziecka. Dałem mu 2 buteleczki witamin, sweterek oraz skarpety.

Ponieważ wiem, że trudno wyżyć 2 rodzinom z jednej pensji, chciałem Wam wysłać trochę pieniędzy przez PKO. Nie robiłem tego do tej pory, ponieważ sobie nie życzyłeś. Obecnie chciałbym bardzo Wam pomóc, nie chciałbym jednak nic robić bez Twojej zgody. Rozmawiałem ostatnio z Kaimem. Ucieszył się bardzo wiadomością od Ciebie. Wszyscy przyjaciele są z Tobą i mamy nadzieję, że nadejdą lepsze czasy.

Sądzimy, że Genek będzie mógł w końcu kontynuować naukę.

Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

Podpis nieczytelny

Źródło IPN BU 0332/11 t.1 cz.1 s. 62-63


Streszczenie z języka angielskiego

Adresat H. Smolar

Cultural – Social Assosiation of Polish Jews

Warszawa (usunięte przez redakcję)

Biuletyn informacyjny Światowego Kongresu Żydowskiego

– Na przedmieściu Jerozolimy wzniesiony zostanie pomnik wdzięczności narodowi (nieczytelne) za uratowanie w okresie okupacji 7 tys. Żydów.

– Amerykański Kongres Żydów poparł propozycję Białego Domu odnośnie rejestracji posiadanej broni i zezwoleniu na nią.

– Cofnięcie Polsce przywilejów handlowych przez Administrację na skutek przejścia jej na pozycje stalinowskie. Wydawało się, że Polska będzie tworzyć bardziej liberalne rządy a okazuje się coś wręcz odwrotnego.

– dla Żydów amerykańskich nadszedł czas działania. Jeżeli chce się osiągnąć to okres przedwyborczy jest do tego celu najbardziej odpowiedni (Podaję przykład Francji, gdzie gen. de Gaulle obawiając się, że nie osiągnie większości w wyborach zgodził się na sprzedaż (nieczytelne)

– Rząd włoski zadecyduje, czy Żydzi są (nieczytelne)

– Czy A.G.E. (nieczytelne) zbrodniarzy hitlerowskich?

– Nie ma nadziei na rychłe uwolnienie statków zablokowanych na Kanale Sueskim.

– Wzrasta budżet wojskowy w krajach arabskich.

– Algieria prosi o wymianę pasażerów – ofiar piractwa powietrznego.

Źródło: IPN BU 0332/11 t. 1 cz. 1 s. 66

Adresat:
H. Smolar
TSKŻ W-wa


Biuletyn Światowego Kongresu Żydowskiego
Streszczenie z j. ang.

Biuletyn zawiera przegląd wydarzeń prasowych.

– Nahum Goldman przesłał życzenia przewodniczącemu Rady Państwa Rumunii z okazji rocznicy wyzwolenia. Podkreśla w niniejszym, że mniejszość żydowska cieszy się w Rumunii równymi prawami, o czym przekonał się osobiście w czasie pobytu tam w ub. roku.
– Burstein przewodniczący miasta Tel-Aviv został wybrany przewodniczącym wydz. Kultury Światowego Kongr. Żyd. którego celem jest zacieśnienie więzów między Żydami z Izraela i diaspory.
– Eksperci do spraw studiów n.t. Żydów w (nieczytelne) wydali w Londynie publikację omawiającą syt. Żydów pod rządami (nieczytelne) w okresie 6 miesięcy liberalizmu.
– Egipski min. spraw zagr. udał się do W. Brytanii.
(…)
– Prowadzone przez (nieczytelne) i Międzynarodowy Czerwony Krzyż tajne (nieczytelne) pozwoliły na wyjazd z Egiptu ok. 500 rodzinom żydowskim, które otrzymały paszporty do Hiszpanii i innych krajów zachodnich.
– W więzieniach egipskich przebywa ok. 250 Żydów, których się bije i torturuje.
– (…)
Ironicznie zacytowany fragment z radzieckiej prasy, gdzie mówi się, że wejście wojsk na terytorium CSR było podyktowane koniecznością obrony socjalizmu w CSR i najwyższym dobrem ludności.
– Polakom prasa wyjaśnia, że sprawcami sytuacji w CSR obecnie były te same siły co w Polsce w marcu.

Źródło: IPN BU 0332/11 t.1 cz.1 s.67-68

Adresat

H. Smolar

Cultural – Social Assosiation of Polish Jews (TSKŻ)

Warszawa

streszczenie z . angielskiego

Biuletyn informacyjny Światowego Kongresu Żydowskiego

– Światowy Kongres Żydowski zwrócił się z apelem do (nieczytelne) o pomoc w umożliwieniu emigracji prześladowanej mniejszości żydowskiej na Środkowym Wschodzie. Społeczności żydowskie we wszystkich krajach diaspory wstrząśnięte są odmową (nieczytelne) odnośnie wysłania przedstawicieli ONZ na Środkowy Wschód, celem zbadania sytuacji mniejszości żydowskiej. Egipt, Irak i Syria hołdując faszystowskiej doktrynie (nieczytelne) można robić zamieszkałą na swoim terenie mniejszość narodową co się chce, gwałcić międzynarodowe prawa człowieka, Egipt trzyma w więzieniach setki Żydów. Traktuje się ich w brutalny sposób. Po 12 miesięcy siedzą i nie robi się procesów.

– Partia komunistyczna i robotnice podpisały w Bratysławie wspólne oświadczenie, w którym stwierdzają m.in. „że uczynią wszystko co w ich mocy, żeby usunąć skutki agresji Izraela w myśl zasady rezolucji Rady Bezp. ONZ z 22.XI.67 r. o wycofaniu sił izraelskich z okupowanych terenów”.

– Arabowie zaatakowali na Zgromadzeniu Ogólnym Światowej Rady Kościołów w dniu 2.VI w Uppasli.

– Jewish Obserwer ukazujący się w Londynie pisze, że knuje się „międzynarodowy spisek” zmierzający do zniszczenia Izraela.

– Żydowski Teatr w Warszawie znalazł się w niebezpieczeństwie a przyszłość organizacji żydowskich jest wątpliwa.

Źródło: IPN BU 0332/11 t. 1 cz. 1 s. 72-73

 

Adresat

Gutkowicz

Folks Sztyma

W-wa

Streszczenie z języka angielskiego.

Biuletyn Żydowskiej Agencji Telegraficznej

– (nieczytelne) rozpoczyna po powrocie ze Szwecji nową serię rozmów z (nieczytelne).

– (nieczytelne) poinformował ambasadora francuskiego i włoskiego, że zwróci Izraelowi samolot o ile Izrael zwolni przynajmniej 4-5 Arabów palestyńskich uwięzionych za działalność terrorystyczną. Amerykańskie Towarzystwo Podróży domaga się akcji zmierzających do natychmiastowego zwrotu Izraelowi samolotu, załogi i pasażerów.

– 17 lat minęło od zgładzenia grupy pisarzy żydowskich w ZSRR. Podaje się, że padli ofiarą „kultu jednostki” a jak dotąd nie wyjaśniono bliższych szczegółów w tej sprawie.

W latach 1948-1959 nie ukazała się w ZSRR żadna publikacja w j. żydowskim. Świat chce znać fakty i przyczyny dlaczego (nieczytelne) do pogromu kultury i literatury żydowskiej w ZSRR.

– W Bukareszcie ukazał się kalendarz żydowski zawierający przegląd działalności Federacji Społeczności Żydowskiej w Rumunii.

– Z okazji 700-lecia osiedlenia się Żydów w CSR zostanie zorganizowana specjalna wystawa poświęcona sztuce żydowskiej.

(….)

– Wzrost liczby studentów w Izraelu o 40% w ciągu najbliższych 4 lat.

(…)

Źródło: IPN BU 0332/11 t.1 cz.1 s. 76-77

 

Adresat

J. Gutkowicz

Folks Sztyme

Warszawa, (usunięte przez redakcję)

Streszczenie z j. angielskiego

Biuletyn Informacyjny Żydowskiej Agencji Telegraficznej

– Eschol oświadczył, że Izrael nie będzie tolerował ataków granicznych oraz poczynań grup terrorystycznych i sabotażowych.

– Moshe Dayan odwiedzał osiedla graniczne – Cel – zabezpieczenie spokojnego życia w tym rejonie.

– Terroryści mogą spowodować nową wojnę.

– 400 delegatów na 49-cia doroczną konferencję kobiet amerykańskich przyjęło rezolucję stwierdzającą, że zajmowane obecnie terytoria muszą pozostać w rękach Izraela i w przyszłości.

– Z diaspory napływają zgłoszenia młodych Żydów na wyjazdy na obozy organizowane w Izraelu. Jest to przejawem budzenia się świadomości o przynależności do narodu żydowskiego Kandydatów jest znacznie więcej niż miejsc.

– Izrael cieszy się dobra opinią w Afryce – oświadczył Meshel po powrocie z kilku krajów afrykańskich, gdzie przewodniczył misji „dobrej woli”.

– Syria odrzuciła protest Libanu odnośnie nowych (nieczytelne) na towary libańskie. Syria oskarża Liban o przyjmowanie uchodźców z Damaszku.

– Brazylia wyraża gotowość przyjęcia uchodźców żydowskich z krajów arabskich i Polski – ofiar prześladowań.

– Irak złożył we Francji zamówienie na 54 samoloty typu (nieczytelne).

– W Waszyngtonie potwierdza się wiadomość, że ZSRR odmówiła Egiptowi udostępnienia rakiet dalekiego zasięgu. Nie oznacza to jednak zaprzestania (nieczytelne) Arabów.

– Delegat Egiptu domagał się (nieczytelne) sankcji w stosunku do Izraela za ostatnie ataki powietrzne.

(…)

– Pakistan poparł Arabów na forum Rady Bezpieczeństwa. Podobne stanowisko zajęło szereg innych państw.

Źródło: IPN BU 0332/11 t.1 cz.1 s.80-81

 

Przekład z angielskiego

Willesden Lane,

London NW2, 11 czerwca 1964 r.

Drogi Alex,

Bardzo rad jestem, że Twoje egzaminy już ukończone i jestem pewien, że zdałeś je pomyślnie. Wiem, że pragniesz udoskonalić swój język angielski, więc żona moja i ja zapraszamy Cię do spędzenia letnich wakacji z nami. Są specjalne kursy angielskiego języka podczas lata dla studentów zagranicznych i z pewnością będą one dla Ciebie bardzo pożyteczne. Będziesz oczywiście naszym gościem oraz opłacimy kursy, na które będziesz uczęszczał oraz drobne wydatki. Również opłacimy koszt biletów powrotnych gdy tylko otrzymamy wiadomość, że możesz i chcesz skorzystać z naszego zaproszenia.

Prosimy jak najrychlejszą wiadomość w tym względzie.

Dzisiaj wyjeżdżamy na urlop do Korsyki i wrócimy w początkach lipca. Serdeczności dla Twych Rodziców, dla Niny i Twego brat.

W nadziei, że zobaczymy się tego lata przesyłamy wiele najlepszych życzeń.

podpis

Alec Ray

Ray i Alec Waterman

Źrodło: IPN 0332/11 t.1 cz.1 s. 88

 

NR II 2 Ds 14/68

POSTANOWIENIE

o zajęciu korespondencji

Warszawa,

dnia 4 kwietnia 1966 r.

Prokurator Prokuratury Wojewódzkiej dla m.st. Warszawy (nieczytelne) po zapoznaniu się z aktami w sprawie Nr II 2 Ds 14/68 mając na uwadze, że dla toczącego się śledztwa istotne znaczenie będzie miało zajęcie korespondencji – na zasadzie art. 145 § 1 kpk

postanowił

1. zająć korespondencję wychodzącą i przychodzącą na adresy:

a. (usunięte przez redakcję)

b. Librarian University Of Ife Library – Ife Nigeria,

c. H. Noufeld London (usunięte przez redakcję), Anglia,

d. Emil Komaża Bratysłwa, (usunięte przez redakcję)

e. R. Eshela, (usunięte przez redakcję), Izrael,

f. Eugeniusz Smolar Warszawa, (usunięte przez redakcję)

g. Grzegorz Smolar Warszawa, (usunięte przez redakcję)

h. Olczak Ludwig (usunięte przez redakcję), Sweden,

i. Regina Lityńska Warszawa, (usunięte przez redakcję).

3. Kopię niniejszego postanowienia za pośrednictwem Komendy Stołecznej MO w Warszawie przekazać właściwemu urzędowi pocztowemu.

Źródło: IPN BU 0332/11 t.1, cz.1, s. 87

 

No i proszę, można było się wykazać charakterem podczas przesłuchań. Odmowa odpowiedzi na pytanie wśród ówczesnych „opozycjonistów” była jednak rzadkością. Prawie wszyscy wzajemnie na siebie donosili. Efektem były represje i akty oskarżenia. Mamy więc, aż nadto wśród obecnych tzw. elit, zatrzęsienie ześwinionych moralizatorów i komentatorów. Bez wątpienia prof. Staniszkis jest wśród nich.

L.B.

 

PROTOKÓŁ przesłuchania podejrzanego

Warszawa, dnia 4 kwietnia 1968 roku

Inspektor Biura Śledczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie kpt. Aleksy Opaliński w dniu dzisiejszym przesłuchał w charakterze podejrzanego Aleksandra Smolara s. Grzegorza.

Przesłuchanie rozpoczęto o godz. 20.

Pytanie: Proszę wyjaśnić, jakie stanowisko zajęliście w czasie dyskusji nad tezami programowymi Jacka Kuronia wygłoszonymi w mieszkaniu Andrzeja Marchlewskiego w dniu 3 marca 1968 r.

Odpowiedź: Odmawiam odpowiedzi na postawione mi pytanie z przyczyn, które podałem do protokołu z dnia 13 marca 1968 roku.

Pytanie: O której godzinie opuściliście mieszkanie Andrzeja Marchlewskiego i dokąd wówczas poszliście?

Odpowiedź: Odmawiam odpowiedzi.

Pytanie: Kto ze znanych Wam osób był w mieszkaniu Andrzeja Marchlewskiego w dniu 3 marca 1968 roku?

Odpowiedź: I na to pytanie odmawiam odpowiedzi.

Przesłuchanie zakończono o godz. 21.

Protokół osobiście przeczytałem i jako zgodny z moimi wyjaśnieniami podpisuję.

Wyjaśnił:

Aleksander Smolar

Przesłuchał kpt. Al. Opaliński

Źródło: IPN BU 0332/11 t.1 cz. 1 s. 8



 

UB-eckie PRZYSIĘGI I ZOBOWIĄZANIA


W tym przypadku proszę zwrócić uwagę na treść UB-eckiej przysięgi. Jaką trzeba było być cyniczną kanalią?!






IRENA PIECH (HAJMAN)


Życiorys


Urodziłam się w Lublinie dn. 19.I.1927. Mając lat 7 poczyniłam pierwsze kroki ku nauce. Uczęszczałam do szkoły powszechnej nr 28 w Lublinie. Po ukończeniu szkoły powszechnej tj. już podczas okupacji zaczęłam uczęszczać do szkoły handlowej. Skończyłam pierwszą klasę i zaczęłam uczęszczać do szkoły handlowej. Skończyłam pierwszą klasę i zaczęłam uczęszczać do drugiej, lecz niestety tejże nie skończyłam z powodu choroby, a następnie śmierci ojca. Przykro mi było, że nie mogłam ukończyć szkoły, ale trudne warunki materialne nie pozwoliłby na to. Po wyzwoleniu z pod okupacji zaczęłam uczęszczać na kurs maszynopisania, który całkowicie ukończyłam i obecnie pracuję w tutejszym biurze K.B.W.


Piechówna Irena


W-wa dn. 18-VIII-1945 r.


Maszynistka 4-go Oddziału


Zarządu Informacji


K.B.W.


ppor. Piechówna Irena


Do


SZEFA


ZARZĄDU INFORMACJI K.S.W.


RAPORT


Proszę Ob. Pułkownika o udzielenie zezwolenia na zawarcie związku małżeńskiego z st. sierż. HAJNEM Krystianem z Centralnego Szpitala K.B.W. w Warszawie.


Prośbę swą motywuję tym, że jestem w ciąży z wyżej wymienionym i nie chciałabym, aby dziecko po urodzeniu było pisane na moje nazwisko.


Wobec powyższego bardzo proszę Ob. Pułkownika o jak najszybsze załatwienie mojego raportu.


PIECHÓWNA ppor.


Warszawa, dnia 8 października 1947 r.


dopisek odręczny na raporcie: „Zgadzam się na zawarcie małżeństwa” podpis i data (16.10.47)



CENTRALNY SZPITAL


KORPUSU BEZPIECZEŃSTWA


WEWNĘTRZNEGO


NR 29666


20.X.1947 r.


ZAŚWIADCZENIE


Zaświadcza się, że w dniu 18.X.1947 r. o godzinie 3.55 ppor. PIECH Irena urodziła w Centralnym Szpitalu K.B.W. żywego noworodka płci żeńskiej i karmi go własną piersią.


Komendant Centr. Szpit. K.B.W.


Dr Liberman ppłk


Za zgodność:


St. Oficer Oddziału Personalnego


Zarządu Informacji K.B.W.


KROWICKI por.


 Zobowiązanie zwolnionej


Ja Hajn Irena córka Józefa będąc zwolniona ze służby B.P., zobowiązuje się utrzymać w ścisłej tajemnicy wszystko cokolwiek było mi wiadome z okresu mojej pracy w Służbie Bezpieczeństwa Publicznego i nigdy w żadnych okolicznościach tajemnicy tej nie zdradzę. O odpowiedzialności karnej za naruszenie powyższego (art. 7 M.K.K. Kto działa na szkodę Państwa Polskiego, gromadzi lub przekazuje wiadomości, dokumenty lub inne przedmioty stanowiące tajemnicę państwową lub wojskową, podlega karze więzienia na czas nie krótszy od lat 5 lub dożywotnio albo karze śmierci.) zostałam uprzedzona.


Hajn Irena


Miejsce zamieszkania: W-wa


Dnia 12.02.52 r.


Źródło: IPN BU 0902/252 s. 1-7


Aleksander Ford
Szef komunistycznego przemysłu filmowego Aleksander Ford bezpodstawnie zadenuncjował reżysera Jerzego Gabrielskiego, który był związany z AK, jako „reakcjonistę” i „antysemitę”. Funkcjonariusze NKWD aresztowali i torturowali Gabrielskiego. W tym wypadku mieliśmy do czynienia z wykorzystaniem walki z antysemityzmem do załatwienia osobistych porachunków. Artystyczna miernota, obawiała się wybitnego konkurenta.
 Aleksander Ford ur. 24 listopada 1908 r. w Kijowie, zm. 4 kwietnia 1980 r. w Naples na Florydzie – reżyser filmowy i scenarzysta.
Urodził się w Kijowie w rodzinie żydowskiej, jako Mosze Lifszyc. Studiował historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Pierwsze filmy tworzył już w czasie studiów, były to filmy krótkometrażowe o tematyce społecznej: Nad ranem i Tętno polskiego Manchesteru (1929). Zrealizował je dla Stowarzyszenia Miłośników Filmu Artystycznego Start, którego był współzałożycielem. Pierwszy film fabularny, Mascotte, wyreżyserował w 1930.
W czasie II wojny światowej, w latach 1940–1943, kręcił filmy szkoleniowe dla Armii Czerwonej. Później był kierownikiem Czołówki Filmowej przy I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, tworząc szereg filmów dokumentalnych, m.in. pierwszy w powojennej Polsce film dokumentalny Majdanek – cmentarzysko Europy. W 1945 został dyrektorem przedsiębiorstwa Film Polski (zrezygnował z tego stanowiska w 1947). W latach 1948–1968 był wykładowcą w łódzkiej Szkole Filmowej – jego uczniami byli m.in. Andrzej Wajda i Roman Polański. W latach 1954–1956 był dziekanem Wydziału Reżyserii tej uczelni.
W 1968 w następstwie wydarzeń marcowych, został pozbawiony prawa do pełnienia jakiejkolwiek funkcji w kinematografii. W 1969 wyemigrował z Polski: najpierw do Izraela, następnie do RFN, potem do Danii, na koniec do Stanów Zjednoczonych. Zmarł popełniając samobójstwo.
Najbardziej znanym filmem wyreżyserowanym przez Aleksandra Forda są Krzyżacy z 1960.
Aleksander Ford był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną, Olgą Mińską, miał syna Aleksandra. Z drugą żoną, Eleanor Griswold (była wcześniej drugą żoną Zygmunta Kałużyńskiego), miał córki Konstancję i Justynę oraz syna Romana.
za Wikipedia
CHARAKTERYSTYKA
nazwisko imię: Ford Aleksander
data i miejsce urodzenia 24 XI 1907 Łódź
pochodzenie społ. inteligencja pracująca
wykształcenie
zawód: reżyser
Przebieg pracy zawodowej
Ob. Ford Aleksander jest czołowym reżyserem filmowym. Działalność w filmie datuje się jeszcze z okresu przedwojennego. W okresie okupacji pracował w Wytwórni Filmowej na Białorusi. Był organizatorem i Szefem Czołówki Filmowej w Dywizji im. T. Kościuszki.
Po wyzwoleniu przyczynił się do zorganizowania podstaw kinematografii polskiej.
Ob. Ford posiada poważny dorobek pracy reżyserskiej. Filmy jego posiadają wysoką ocenę ideowo-artystyczną i cieszą się powodzeniem w kraju i za granicą. Prowadzi również szeroką działalność społeczno-pedagogiczną. Jest Przewodniczącym Sekcji Filmowej SPATiF-u i wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej. Ob. Ford jest aktywnym członkiem PZPR, jest odznaczony Sztandarem Pracy II kl. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia.
Dyrektor
Centralnego Zarządu
Wytwórni Filmowej
T. Karpowski
Warszawa, dnia 25 maja 1946 r.
Ministerstwo Spraw
Zagranicznych
Departament Polityczny
Wydział
Wschodnio-Radziecki
w miejscu
Niniejszym prosimy uprzejmie o wystąpienie do Ambasady Radzieckiej z wnioskiem o udzielenie wizy wjazdowej dla Dyrektora Naczelnego Przedsiębiorstwa Państwowego „Film Polski” ppłk. Aleksandra Forda, która się udaje do Moskwy celem omówienia całokształtu stosunków filmowych polsko-radzieckich, a w szczególności dla podpisania umów eksploatacyjnych i dostawy towarowej.
Warszawa, dnia 22 VIII 1951 r.
Tajne
NACZELNIK
WYDZIAŁU VI DEP. V. MBP
Kpt. LIDERT
Ministerstwo Kultury i Sztuki deleguje do Austrii ob. Stefańską Helenę i ob. Forda Aleksandra – reżysera filmowego – w sprawach związanych z produkcją filmu „Chopin”.
Proszę o wypowiedzenie się w sprawie wyjazdu. ww.
Sprawa bardzo pilna,
NACZ. WYDZ. II BIURO PZ MBP
LEŚNIEWSKA kpt.
Do
Ministerstwa Spraw
Zagranicznych
Ze względu na trwające nadal w Pradze Czeskiej prace przy realizacji filmu „Ulica Graniczna” – prosimy uprzejmie o przedłużenie na okres półroczny paszportu płk. Aleksandra Forda – scenarzysty i reżysera tego filmu.
Dyrektor
Wydziału Zagranicznego
FILMU POLSKIEGO
J. Toeplitz
Warszawa, dnia 18 II 1954 r.
Tajne
Dyrektor Departamentu V MBP
płk Brytsyger
Nawiązując do pisma naszego z dnia 4 II za L.dz.Pas/z/III/754/54 dotyczy ob. FORD Aleksander, komunikujemy, że Centralny Urząd Kinematografii deleguje do Argentyny w miejsce ob. Karpiowski Tadeusz, ob. CZERNY-STEFAŃSKA Halina c. Stanisława, ur. 30 XII 1922 r., pianistka zam. w Krakowie.
Nadmieniamy, że CUK dodatkowo wystąpił o rozszerzenie paszportów zagranicznych na Francję dla ob. ob. FORDA Aleksandra i GÓRSKIEJ-ŚLĄSKIEJ Aleksandry, gdzie mają wziąć udział w Międzynarodowym Festiwalu Filmowym.
Z uwagi na powyższe zmiany w poprzedniej delegacji proszę o wypowiedzenie się w sprawie wyjazdu wymienionych.
DYREKTOR BIURA
PASZPORTÓW ZAGRANICZNYCH
LEŚNIEWSKA kpt.
Warszawa, dnia 30 X 1954 r.
Krzyżacy – polski film historyczny z 1960 r. oparty na powieści Henryka Sienkiewicza pod tym samym tytułem.
Oficjalna premiera filmu odbyła się 2 września 1960, mimo że jego pierwszy publiczny pokaz miał miejsce 15 lipca 1960 (w 550 rocznicę bitwy pod Grunwaldem) w łódzkiej Hali Sportowej, zaś oficjalna prapremiera odbyła się 22 lipca 1960 w Olsztynie.
Za najsłynniejszą scenę filmu uważa się bitwę pod Grunwaldem – wielki obraz batalistyczny w finale.
Pierwsze ujęcia zarejestrowano w dniu 3 sierpnia 1959. Była to scena nocnego polowania Zbyszka z Bogdańca na niedźwiedzia. Ostatnim nagranym ujęciem była scena wyginania topora podczas przyjęcia na zamku u Wielkiego Mistrza Krzyżackiego.
Obraz bitwy pod Grunwaldem przedstawiony w filmie w kilku kwestiach odbiega od faktycznego przebiegu wydarzeń historycznych:
– Zastosowanie przez Krzyżaków wilczych dołów jest mało prawdopodobne. Obie armie przybyły na pole bitwy dopiero rankiem 15 lipca 1410 i dla obu stron spotkanie z siłami przeciwnika było zaskoczeniem. Krzyżacy nie mieli po prostu dość czasu na przygotowanie tego rodzaju zasadzki.
– W składzie wojsk Unii Jagiellońskiej nie było oddziałów piechoty sformowanych jako odrębnych jednostek taktycznych i organizacyjnych.
– Wielka chorągiew Ziemi Krakowskiej upadła wprawdzie w pewnym momencie bitwy na ziemię, lecz nie ma dowodów, że, jak to przedstawiono w filmie, znalazła się na dłuższy czas w rękach Krzyżaków.
– W filmie widać kilku rycerzy noszących trzewiki (element zbroi ochraniający stopy). W rzeczywistości elementy te nie były znane w Europie na początku XV wieku.
W 2000 roku swoje zdanie wyraził także Szymon Kobyliński, stwierdził on:
– „Przy „Krzyżakach” Forda popełniono potworne błędy. Przede wszystkim to, że rycerze ubrani byli w jednakowe mundury. To nieprawda. Nie było żadnych uniformów, nie było żadnych mundurów zaprojektowanych dla całego wojska. Dotyczyło to również zbroi. Każdy rycerz wyglądał inaczej i dlatego też musieli nosić na sobie i umieszczać na swoich koniach herby, znaki. Poza tym nietypowa, rzadka zbroja była kopiowana i wykorzystana przez wielu rycerzy. To brak wyczucia. U Forda Maćko z Bogdańca wystąpił w stroju kupca weneckiego, bo akurat był ładny kostium… itd. Trzeba wiedzieć, co jest charakterystyczne, co mówi o stylu danej epoki. W tamtych „Krzyżakach” chodziło też o to, aby pokazać jak się biło Niemców. Tymczasem Zakon Krzyżacki, co zresztą bardzo podkreśla Sienkiewicz, był zakonem w dużym stopniu międzynarodowym. (…) tamci „Krzyżacy” to coś w rodzaju bajkowej Historii żółtej ciżemki”.
Film ten miał największą widownię w historii polskiej kinematografii – 32 315 695 widzów, czyli więcej niż liczba ludności Polski w 1960 roku (29 776 000).
TAJNE
DYREKTOR
DEPARTAMENTU III MBP
Płk Brytsyger
Zawiadamiam, że Centralny Urząd Kinematografii deleguje n/w ob. ob. do ZSRR na Festiwal Filmów Polskich w ZSRR.
1. Albrecht Stanisław s. Jana i Natalii, ur. 23.3.1910 r. Prezes Centralnego Urzędu Kinematografii.
2. Ford Aleksander, s. Daniela i Anny ur. 24 XI 1907 r., zatr. WFF i charakterze reżysera.
3. Kawalerowicz Jerzy, s. Edwarda i Zofii, ur. 19 I 1922 r. zatr. Centralnym Zarządzie WFF w charakterze reżysera.
4. Starski Ludwik, s. Ignacego i Heleny, ur. 1 III 1903 r. zatr. Centralnym Zarządzie WFF w charakterze scenarzysty.
5. Abramow – Newerly Igor, ur. 24.3.1903 r., literat.
6. Korsak Lidia, c. Konstantego i Marii, ur. 17 I 1934 r., aktorka
7. Winnicka Lucyna. c. Bronisława i Marii. ur. 14.7.1928 r., aktorka, Teatr Polski w Szczecinie,
8. Musiał-Janczor Tadeusz, s. Stefana i Władysławy, ur. 25.4.1926 r., aktor, Teatr Nowej Warszawy.
9. Tomaszewski Henryk, s. Mariana i Stanisławy, ur. 10.6.1914 r., zatr. Akademia Sztuk Plastycznych w charakterze profesora.
10. Sprudin Sergiusz, s. Mikołaja i Marii, ur. 2.2.1913 r., zatr. WFD w charakterze operatora.
Nadmieniamy, że z powyższą delegacją udaje się Radkiewicz Rita, żona Ministra BP oraz Barczyński Roman, prac. polit. KC PZPR.
DYREKTOR BIURA
PASZPORTÓW
ZAGRANICZNYCH
LEŚNIEWSKA mjr
 
Warszawa, 6 IV 1959 r.
MINISTERSTWO
FINANSÓW
Generalny Dyrektor
Ob. H. Kotlicki
w miejscu
W związku z obchodami Millenium kinematografia Polska została zobowiązana przez Naczelne Władze Państwa do zrealizowania i ukończenia w roku 1960 dwóch filmów fabularnych „Krzyżacy” i „Bitwa pod Grunwaldem”. Realizacją tych filmów będzie zajmował się Zespół Autorów Filmowych „Studio”, pod kierownictwem reżysera Aleksandra Forda.
Zebranie dokumentacji, rekwizytów historycznych i sama realizacja filmów wymaga wielokrotnych wyjazdów za granicę. Obecnie zachodzi konieczność pilnego wyjazdu do NRD na okres 4 dni reżysera Aleksandra Forda, szefa produkcji – Zygmunta Króla i scenografa – Romana Manna.
Wyżej wymieni posiadają ważne paszporty zagraniczne z klauzulą na wielokrotne przekraczanie granicy do NRD.
W tych warunkach proszę Obywatela Generalnego Dyrektora o wyrażenie zgody na wypłacenie ww. dewiz na okres 4 dni pobytu w NRD i pewnej ilości dewiz na zakup benzyny i opłaty związane z garażowaniem samochodu w NRD, gdyż ob. ob. A. Ford i Z. Król udają się w podróż samochodem. Nadmieniam, że powyższe wydatki znajdują pokrycie w planie dewizowym Naczelnego Zarządu Kinematografii.
Sprawa realizacji powyższych filmów, w wyznaczonym przez władze terminie, wymaga dużych wysiłków ze strony całej kinematografii, a związane z tym wyjazdy za granicę są niezmiernie pilne i wymagają natychmiastowej realizacji.
W tej sytuacji uprzejmie proszę ob. Generalnego Dyrektora o możliwie odręczne załatwienie sprawy.
 
Warszawa, dnia 18 czerwca 1968 r.
TAJNE
Informacja
na temat przygotowań wyjazdu na stałe do USA reżysera Aleksandra Forda.
Z wiarygodnych źródeł operacyjnych uzyskaliśmy informację, że Aleksander Ford zamierza w najbliższym czasie wyemigrować wraz z rodziną do USA.
W przygotowanie jego wyjazdu zaangażowali są dyplomaci amerykańscy w Polsce, z którymi od szeregu lat utrzymywał on bliskie stosunki towarzyskie.
Konsul USA w Poznaniu J. Sealan pośredniczy w utrzymywaniu kontaktu między Fordem i jego żoną Elinorą /obywatelką USA/ a jej ojcem Griswoldem.
Ambasada USA otrzymała już zaproszenie Griswolda dla Fordów potrzebne dla wydania wizy amerykańskiej jeśli otrzymają paszport polski. Amerykanie nie wykluczają możliwości, że Ford może także otrzymać dokument podróży na wyjazd do Izraela.
Uważają oni, że niektórzy Żydzi wyjeżdżając z Polski do Izraela zatrzymują się w Wiedniu, gdzie przy pomocy różnych agencji żydowskich załatwiają formalności wyjazdowe do USA. Ambasada USA w Wiedniu za porozumieniem z tamtejszą filą Służby Imigracji i Naturalizacji przykłada wówczas wizy do wspomnianych dokumentów podróży.
 
Jerzy Gabryelski – ur. 1906 r. – zm. 1978 r. w Nowym Jorku; polski scenarzysta i reżyser filmowy.
Przed II wojną światową nakręcił we Francji eksperymentalny film Buty, a w Polsce obraz pt. Czarne diamenty. W czasie powstania warszawskiego realizował o nim film, towarzysząc powstańcom przez 63 dni.
Bezpośrednio po wojnie był aresztowany z tego powodu przez NKWD (zadenuncjowany przez Aleksandra Forda), bity i maltretowany. Władze komunistyczne oskarżały go o antysemityzm. Swój film o powstaniu warszawskim przekazał do USA, by uchronić przed zniszczeniem. Tam jednak został zawłaszczony przez kogoś innego. W PRL pozwolono mu tylko na nakręcenie kilku filmów dokumentalnych.
Powstały na jego temat dwie publikacje: książka Janusza Skwary pt. Zerwany film. Szkice do portretu Jerzego Gabryelskiego (Nowy Jork 1999) i praca Wiesława Stradomskiego pt. Exodus Jerzego Gabryelskiego; zaprzepaszczona szansa polskiej sztuki filmowej, która została zamieszczona w książce pt. Między Polską a światem. Kultura emigracyjna po 1939 roku (Warszawa 1992). Film Czarne diamenty to na tle polskiej kinematografii obraz wyjątkowy, ukazujący możliwości twórcze reżysera i jego założenia ideowe. Opowiada o górnikach, którzy – nie zgadzając się na to, by ich kopalnia przeszła w ręce zagranicznego kapitału – próbują przejąć ją na własność. Filmy dokumentalne Gabryelskiego świadczą o jego wybitnym talencie i wrażliwości. Gabryelski miał w planach wiele bardzo polskich filmów. Przymierzał się do realizacji dzieła o królowej Jadwidze i o św. Maksymilianie Marii Kolbem. Po tych zamierzeniach pozostały scenariusze.
Jak podumował to jego syn Jacek Gabryelski: Życie mojego ojca nie było łatwe. (…) Rzadko kiedy pojawiają się ludzie, którzy poświęcają karierę, zdrowie, życie rodzinne, tylko dlatego ażeby nie zdradzić ojczyzny nawet w najbardziej niewinny sposób. Mój ojciec nigdy nie zdradził Polski.